Poprzeczka, zgodnie ze znakiem czasów postawiona jest wysoko…Bardzo dobrej jakości sprzęt sportowy – stroje zarówno meczowe jak i treningowe, dresy, odpowiednie buty piłkarskie i piłki. Następnie, nowoczesne, wysokiej klasy techniczne wyposażenie, pozwalające bezpiecznie i i w urozmaicony sposób prowadzić zajęcia. Doskonale przygotowani do pracy z dziećmi szkoleniowcy, potrafiący łatwo nawiązywać kontakt ze swoimi podopiecznymi i ich opiekunami. Równe, bez względu na posiadane umiejętności i predyspozycje, traktowanie biorących udział w zajęciach. To największe bez wątpienia atuty, którymi dysponuje Szkółka Piłkarska ABC Futbolu
Bardzo duże – jak na warunki bocheńskie – zainteresowanie ich działalnością przejawia się coraz większą ilością dzieciaków, zapisywanych przez rodziców do tej szkółki. I właśnie w tym miejscu trzeba się na chwilę zatrzymać, bo przy całej i bezinteresownej sympatii do działań prowadzonych od pięciu już lat w szkółce ABC FUTBOLU czegoś mi tu brakuje. Tym „czymś” jest brak odpowiedzi na podstawowe pytanie: dla kogo wyszkoli się tych najlepszych i tych dobrze rokujących po, było nie było, ponad siedmioletnim szkoleniu i nieuniknionej selekcji??? Przecież wypuszczanie największych talentów „w świat” ot, tak sobie ( bo skończyli dwanaście lat…i może(sic!) któryś klub się nimi zainteresuje) to jakiś absurd! Dla dobra tych dzieciaków i szacunku dla własnej pracy trzeba bezwzględnie nawiązać współpracę z solidnymi klubami piłkarskimi. To musi przynosić korzyści obydwu stronom. Równie korzystnym i to nie tylko pod względem marketingowym krokiem, jest nawiązanie kontaktów ze związkiem sportowym, w tym wypadku krakowskim MZPN-em. Takie działania trzeba podjąć, nie oglądając się na innych…
W tej całej zabawie obowiązują – bo muszą! – twarde i bezwzględne prawa rynku, a konkurencja, powstająca w szybkim tempie, tylko czeka na „gotowce” będące efektem takiej, przepraszam za określenie, głupio-charytatywnej pracy. Oby za przestrogę (bez obrazy) posłużyła przypowiastka z „Wesela” – …o złotym rogu i sznurze…
Może to przyszli mistrzowie piłki…Kto wie…?











