BKS Bochnia – 100 lat bocheńskiej piłki – (wideo)

„Rok przed 100-leciem istnienia Bocheńskiego Klubu Sportowego do sieci trafia dokument zrealizowany przy okazji wystawy z okazji 95-lecia historii BKS Bochnia.

Opublikowany film to pełna faktów i wspomnień historia prezentowana przez Józefa Zawadę – piłkarza, działacza i wielkiego pasjonata Bocheńskiego Klubu Sportowego.

Ponad godzinny zapis opowiadań autora bogaty jest w chronologię zdarzeń począwszy od pierwszych założycieli Klubu, a skończywszy na historii współczesnej.

Sam film jest zresztą swoistym apelem do członków, jak i znajomych Rodzin byłych sportowców związanych z Bocheńskim Klubem Sportowym, o udostępnienie wszelkich materiałów i pamiątek (w formie elektronicznej lub rzeczowej) związanych z ich klubową działalnością i przebiegiem sportowej kariery. Zainteresowanych prosimy o kontakt tel. 605 423 688 lub e-mail zefir01@op.pl .

Autorem zdjęć, a zarazem montażystą całości materiału jest mieszkaniec Bochni –Michał Kołdras.”  („Bochnianin.pl”  z dnia 07.03.2020)

Wystawa mogła być zrealizowana dzięki wydatnej pomocy dyrektorki Miejskiego Domu Kultury, Pani Anny Kocot – Maciuszek, Pana Pawła Lekkiego oraz ówczesnego kuratora BKS-u, Pana Jarosława Marca.   (jzawada)

Opublikowano Aktualności, Bez kategorii, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Styczniowy powrót do przeszłości…

 

2020 – Kosarzyska i „Leśniczówka”…

Kosarzyska, dwadzieścia lat wcześniej (wrzesień 1999)…

Niedawny, sanatoryjny turnus w Piwnicznej Zdroju stał się okazją do wspomnieniowej podróży w sportową przeszłość – moją i moich Kolegów z Bocheńskiego Klubu Sportowego. Dla mnie podróży jakby cyklicznej, bo w odstępach około dwudziestoletnich – przebywałem w tych stronach najpierw jako uczestnik zimowego obozu kondycyjnego BKS-u (luty/marzec 1977), później prywatnie na wczasach (wrzesień 1999), teraz leczniczo (styczeń 2020).

Na tarasie „Leśniczówki” (1977) – od lewej Tosiu Noszkowski, JZ, Franek Kożuchowicz, Zygmunt Olszewski

Miejscem docelowym pierwszego pobytu były pobliskie Kosarzyska i pensjonat „Leśniczówka”, w którym mieszkaliśmy i stołowali podczas zgrupowania piłkarskiego. Malownicze i urokliwe tereny Suchej Doliny, leżące w paśmie Beskidu Sądeckiego były przez nas „zaliczane” dzień w dzień pod postacią treningów wytrzymałościowych i marszobiegów. Na szczęście, po ciężkich i żmudnych zajęciach mieliśmy trochę luzu, co każdy na swój sposób  wykorzystywał.

Dawna restauracja „Pod Smrekami”… Dzisiaj mocno przebudowana, z inną nazwą, wynajmowana i otwierana tylko z okazji wesel, chrzcin itp. imprez.

Jedną z niewielu rozrywkowych atrakcji były dancingi w pobliskiej restauracji „Pod Smrekami”… oczywiście „na abstynenta” 😉 . Zapewne niektórzy z kolegów zapamiętali  pewien mocno spóźniony powrót z potańcówki, kiedy zastaliśmy drzwi do pensjonatu zamknięte na cztery spusty… Wypatrzyliśmy uchylone okno do jadalni i w trakcie wchodzenia do budynku zostaliśmy zaskoczeni przez zaspanego, ale i mocno rozeźlonego leśniczego w gaciach i z dubeltówką w rękach! Było i śmieszno i straszno zarazem…

(1977) Tych trzech gości chyba też da się rozpoznać 🙂 … (od lewej JZ, Janek Krupa, Staszek Leśniak)

W tamtych, odległych czasach Sucha Dolina była jednym z największych kompleksów narciarskich w Polsce. Działało tam 9 wyciągów narciarskich (+2 w pobliskich Kosarzyskach) – w sumie dawało to 11 urządzeń o łącznej długości ponad 4 km oraz 10 km tras narciarskich o różnej skali trudności.

Dawny budynek hotelu w Suchej Dolinie – masywne ogrodzenie z prawej strony hotelu służyło nam po treningu jako leżak do opalania… 🙂   (obydwa zdjęcia zapożyczone z internetu)

Rokrocznie przyjeżdżały tutaj tłumy turystów i narciarzy. Niestety, to już przeszłość, choć w głowie się nie mieści, że można było doprowadzić do prawie całkowitej likwidacji tak prężnie działającego ośrodka! Żeby zaś było śmieszniej – choć może to niezbyt fortunne określenie – do dnia dzisiejszego funkcjonuje strona internetowa zapraszająca na owe obiekty, choć ośrodek przestał istnieć kilkanaście lat temu!!! Obecnie działa tam tylko trzygwiazdkowy hotel i chyba jeden malutki wyciąg… Gdzieniegdzie można jeszcze natrafić na resztki słupów i bramek dawnych wyciągów. Dawne trasy zarosły krzewami i drzewkami. Przykro patrzeć… Spróbowałem dowiedzieć się o przyczyny takiego stanu rzeczy i od jednego z mieszkańców Kosarzysk usłyszałem całkiem prozaiczne wyjaśnienie:-  właściciele gruntów „pożarli” się z właścicielami wyciągów o „dutki”… i cały biznes szlag trafił! Teraz  zostało im tylko jedno – mogą sobie zaśpiewać…”góralu, czy ci nie żal” 😉 …     Bo natura nie znosi próżni – już w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych inni przedsiębiorczy ludzie potrafili się dogadać i w nieodległej Wierchomli Małej błyskawicznie powstał podobny kompleks narciarski, który do dziś cieszy się wielkim powodzeniem u miłośników białego szaleństwa.  (jzawada)

 

 

Opublikowano BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia | Dodaj komentarz

100 lat BKS-u…

BKS 1927

Jak ten czas… leci – choć korci mnie, by użyć bardziej dosadnego określenia 😉 . Już w przyszłym, 2021 roku, mój Klub, Bocheński Klub Sportowy będzie? świętował okrągłą, setną rocznicę swego istnienia. Właśnie ta okoliczność oraz liczne słowa uznania i zachęty wieloletnich Czytelników (ukłony!) mojego sportowego bloga, przekonały mnie do wznowienia tej wspomnieniowej działalności. Nie jest łatwo, po blisko dwuletniej przerwie – o powodach zamilczę – wrócić do pisania, dlatego też proszę nie tylko o wyrozumiałość, ale i wsparcie w pozyskaniu wszelkich materiałów dotyczących przeszłości dostojnego Jubilata.

Z pewnością, w wielu bocheńskich – i nie tylko – domach znajdują się zdjęcia i inne rodzinne pamiątki po uczestnikach różnych wydarzeń sportowych w naszym mieście. Bocheński Klub Sportowy był niegdyś klubem wielosekcyjnym. Przez całe lata tysiące bochnian uprawiało w nim przeróżne dyscypliny sportowe. Mało kto pamięta, że ćwiczono tutaj tak „egzotyczne” dzisiaj sporty, jak choćby gimnastyka, podnoszenie ciężarów, kolarstwo, szachy, zapasy klasyczne, jak również sporty motorowe. Wiodącymi sekcjami były jednak te najpopularniejsze, czyli piłka nożna oraz piłka ręczna i siatkówka w wydaniu zarówno męskim jak i żeńskim. Dlatego też zwracam się z gorącym apelem do członków, jak i znajomych Rodzin byłych sportowców związanych z Bocheńskim Klubem Sportowym, o udostępnienie wszelkich materiałów i pamiątek (w formie elektronicznej lub rzeczowej) związanych z ich klubową działalnością i przebiegiem sportowej kariery. Z całą odpowiedzialnością zapewniam, iż wszystkie materiały powrócą do właścicieli w nienaruszonym stanie. Podaję moje dane kontaktowe: tel. 605 423 688 lub e-mail zefir01@op.pl

Doskonale zdaję sobie sprawę z również tego, że większość starszych osób nie korzysta z niektórych komunikatorów, dlatego b.ważne jest, by informacja o moim apelu w jakiś sposób do nich dotarła – stąd moja prośba do czytelników tego bloga…  (jzawada)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

Zmarł Andrzej Legutek (1966-2018)

Dlaczego!? Dlaczego już teraz!? Zapewne wielu z nas zadaje sobie to pytanie wtedy, gdy nieubłagana śmierć, w tak młodym wieku, zabiera nam kogoś bliskiego, kogoś kochanego… A takim, bez wątpienia był śp. Andrzej – dobry i uczynny Człowiek, wspaniały Kolega i Przyjaciel, który na każdym kroku obdarzał nas optymizmem, ciepłym uśmiechem i radością życia. Kochał sport, pasjonował się piłką nożną, jeszcze nie tak dawno grywał z nami w drużynie oldbojów BKS-u. Właśnie piłce nożnej poświęcił wiele lat swojego życia. W latach dziewięćdziesiątych ub. wieku, w najcięższych dla BKS-u okresie po transformacji ustrojowej, był członkiem Zarządu Bocheńskiego Klubu Sportowego oraz kierownikiem piłkarskiej drużyny naszego Klubu. Oddany całym sercem pracy dla dobra Klubu i jego młodzieży. Powszechnie lubiany i szanowany. I takim Go zachowajmy w naszej wdzięcznej pamięci!   Żegnaj Andrzejku, Drogi Kolego i Przyjacielu…

Uroczystości żałobne rozpoczną się mszą świętą w dniu 20.12. 18 o godz. 12.30 w bocheńskiej Bazylice. Potem odprowadzimy śp. Andrzeja na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu przy ul. Orackiej.  

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

To już dwa lata bez Niego…

Dwa lata temu, piętnastego sierpnia 2016 odszedł na zawsze Antoni „Tosiu” Noszkowski. Legenda bocheńskiego sportu. Honorowy Prezes Bocheńskiego Klubu Sportowego. 

Pamiętajmy Go takim, jaki był – skromny, a jednocześnie pełen życzliwości i empatii do ludzi. Mimo wielu przeciwności losu, zawsze pogodny i uśmiechnięty. Niech w naszej pamięci Tosiu na zawsze takim pozostanie…      (jz)

Wspomnienie… https://bksoldboy.wordpress.com/2016/08/15/antoni-noszkowski-1947-2016-wspomnienie/

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

Zmarł Stanisław Motoła (1938-2018)

W ubiegły piątek zmarł znany przed laty piłkarz ręczny Bocheńskiego Klubu Sportowego p.Stanisław Motoła. Karierę zawodniczą rozpoczynał w klubie „Start-Sokół” Bochnia na pozycji bramkarza.

Stanisław Motoła (w górnym rzędzie drugi od lewej)

Wraz z II-ligową drużyną osiągnął w 1962 roku wielki sukces, zdobywając drugie miejsce w finale Pucharu Polski w piłce ręcznej zespołów 11-osobowych na turnieju w Gdańsku. Był wszechstronnie uzdolnionym sportowcem, z powodzeniem uprawiał również siatkówkę, a także bronił bramki w zespołach piłki nożnej.

Msza święta żałobna odbędzie się w kaplicy przy ul. Orackiej w Bochni w środę 11.07. o godz. 13.oo. Po niej nastąpi odprowadzenie śp. Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku. Spoczywaj w pokoju p. Stanisławie…

Opublikowano Aktualności, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Sport | Dodaj komentarz

Zamiast sprawozdania z meczu…

Półmetek rozgrywek Orlikowej Ligi Oldbojów za nami… Wiosenna zadyszka dopadła nasz, choć nie tylko nasz, zespół – w ostatnich czterech meczach ponieśliśmy trzy porażki, notując wcześniej sześć wygranych pojedynków. Jeżeli ktoś jednak myśli, że za tamte przegrane mecze i ten ostatni w Lisiej Górze, wysoko (3:13), będę publicznie „maltretował” moich młodszych kolegów z drużyny – to jest (jak mawiał klasyk) w „mylnym błędzie” 🙂 …

Ta liga, wbrew pozorom, nie jest słaba. Jest zbiorem dziesięciu bardzo solidnych zespołów, mających w swoich szeregach ludzi, których kiedyś rywalizacja na piłkarskich, ligowych boiskach nauczyła nie tylko rzemiosła, ale i woli walki oraz poważnego traktowania każdego boiskowego przeciwnika. Udowadnia to praktycznie każdy mecz. Bo to zostaje „we krwi” i właśnie teraz, poparte nabytym doświadczeniem, skutkuje w naszych oldbojowskich zawodach.

W tej „zabawie” nie ma zdecydowanych faworytów, tutaj każdy może wygrać z każdym – liczy się dyspozycja chwili i możliwość skompletowania w miarę mocnego składu. Z tym ostatnim mieliśmy pod koniec rundy znaczne problemy – kilka poważnych kontuzji i, co jest największą bolączką, zmianowa praca podstawowych zawodników, wymuszały częste, osłabiające zespół rotacje składu. Jak sobie radzą w takiej sytuacji inne drużyny? Niestety, muszę to powiedzieć, niektóre zespoły mocno „przeginają”, przekładając permanentnie mecze, bo brakuje im w tym dniu jakiegoś ważnego zawodnika. Nie będę zdradzał tajemnicy 😉 ,które drużyny czyniły/czynią to najczęściej… można to łatwo sprawdzić! Z tego też miejsca apel do organizatora rozgrywek – trzeba ustalić jakieś limity!

Teraz czas na odpoczynek… Część moich kolegów może odetchnąć z ulgą… Nie będę wystawiał żadnych indywidualnych cenzurek, ani za tę rundę, ani nawet za ostatni mecz, być może… ze względu na wprowadzany w naszym kraju europejski przepis o ochronie danych osobowych 🙂 😉 – osławione RODO… Mówiąc zaś poważniej – wszystkim Nam i Każdemu z osobna, bez względu na przekonania religijne 😉 , przyda się gruntowny rachunek sumienia i głęboki żal za (ewentualne!) 🙂 grzechy, by można było powrócić do ligowych rozgrywek w pełnym zdrowiu psycho-fizycznym i ochocie do gry. Bo przecież nie da się ukryć – kochamy to wszyscy! I właśnie to, że nam „się chce” jest fajne i warte kontynuowania… Do zobaczenia we wrześniu… Show must go one…

W ostatnim w tej rundzie spotkaniu nasz zespół przegrał z oldbojami Lisiej Góry 3:13.   (jzawada)

BKS Stalprodukt Oldboys: Jan Panna, Jarosław Strach, Jerzy Noskowiak, Sławomir Maślaniec, Adam Małecki, Wiesław Matusik, Piotr Mikulski, Daniel Goryczko, Marcin Imiołek, Mirosław Bienias.

 

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Brakło…czasu?

Nie pomyliłem się, tytułując jeden z poprzednich moich blogowych wpisów określeniem; „zaczęły się schody”… Końcówka pierwszej rundy rozgrywek Orlikowej Ligi Oldbojów to zestaw trzech, następujących po sobie ciężkich spotkań, z bezsprzecznie najmocniejszym zespołami tegorocznej edycji Ligi. To mecze z Okocimskim Brzesko – porażka u siebie, wyjazdowa wygrana w Limanowej i piątkowe spotkanie z DTS Dąbrowa Tarnowska.

Drużyna ta zawitała do Mikluszowic w w bardzo mocnym, jak zwykle, składzie, z filarami zespołu Waldemarem Dzierżanowskim i Pawłem Piotrowiczem na czele. Od pierwszych minut spotkania warunki gry dyktowała drużyna gości, grając skutecznie w obronie i błyskawicznie kontratakując. Po jednym z takich ataków poważnej kontuzji (podejrzenie złamania ręki) doznał Paweł Piotrowicz. Nie załamało to dąbrowian, którzy z minuty na minutę zyskiwali coraz większą przewagę w polu, dokumentując to seryjnie zdobywanym bramkami. W efekcie, pierwsza połowa spotkania zakończyła się wysokim prowadzeniem drużyny przyjezdnej w stosunku 8:3. O grze naszego zespołu można powiedzieć tylko tyle – tę część zawodów bocheńscy oldboje totalnie przes…pali 😉 !

Po zmianie stron zobaczyliśmy jednak całkiem inną drużynę. Nasz zespół zaczął mozolnie odrabiać straty, zbliżając się do przeciwnika na odległość jednego trafienia – na kilka minut przed końcem meczu było już tylko 7: 8! Niestety, nie mając nic do stracenia, musieliśmy się odkryć i stało się… Za sprawą najlepszego na boisku Waldemara Dzierżanowskiego goście przeprowadzili dwie zabójcze kontry i ostatecznie mecz zakończył się ich wygraną 10:7. Za drugą połowę spotkania i wysiłek włożony w grę nasz zespół zasłużył na uznanie. Duże brawa należą się również arbitrowi tych zawodów, p.Tomaszowi Pilarskiemu, za spokojne i w pełni profesjonalne prowadzenie meczu.

W nadchodzący piątek nasz zespół czeka ostatni w tej rundzie wyjazdowy pojedynek z silnym zespołem z Lisiej Góry. (jzawada)

BKS Stalprodukt Oldboys: Jan Panna, Daniel Goryczko(1), Jerzy Noskowiak, Michał Dziuba, Sławomir Maślaniec(3), Tadeusz Nizioł(1), Łukasz Grabarz, Piotr Mikulski, Wiesław Matusik, Jarosław Strach, Marcin Imiołek (2)

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Było ciężko…

Pierwsza runda Orlikowej Ligi Oldbojów zbliża się do wakacyjnej przerwy.  Dodatkowo, krótkie terminy w kalendarzu rozgrywek podyktowane są koniecznością zakończenia rywalizacji przed datą otwarcia piłkarskich mistrzostw świata – bynajmniej nie ze względu na nasz udział w tychże… 🙂 .

Tym razem zawitaliśmy do Limanowej, gdzie przeciwnikiem naszego zespołu w siódmej kolejce OLO była drużyna „Jackówka FB Wojtas”, dotychczasowy wicelider rozgrywek. Jest to zespół oparty w dużej mierze na byłych zawodnikach „Limanovii” i „Harnasia” Tymbark, grający twardy i przemyślany futbol, z zawodnikami występującymi jeszcze wyczynowo w rozgrywkach niższych klas. Samo spotkanie było widowiskiem stojącym na wysokim poziomie sportowym, adekwatnym do umiejętności piłkarskich zawodników obu zespołów. Początek meczu to składne akcje z obydwu stron, wiele strzałów i parad bramkarskich – do stanu 2:2. Później zarysowała się narastająca przewaga gospodarzy, w dodatku poparta wysoką skutecznością strzelecką, co przełożyło się na trzybramkowe prowadzenie limanowian w tej części spotkania. Ale druga część zawodów to już koncertowa gra całego naszego zespołu. Szybko zostały odrobione straty z pierwszej połowy i  do końca spotkania trwała ostra „wymiana ciosów”, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Kapitalna dyspozycja strzelecka Daniela Goryczki i Marcina Imiołka spowodowała,że ostatnie słowo należało do naszej drużyny i trzy punkty zawieźliśmy do Bochni. Było to, bezsprzecznie, najlepsze z dotychczasowych spotkań naszego zespołu, zakończone jednobramkowym zwycięstwem 8:7 (2:5).

Wysoki poziom widowiska był również niezaprzeczalną zasługą naszych przeciwników, którzy praktycznie w żadnym momencie tego twardego i wyrównanego pojedynku nie zapomnieli, że w tej grze, oprócz wyniku liczy się przede wszystkim zdrowie grających i obopólny szacunek.  (jzawada)

 BKS Stalprodukt Oldboys:  Jan Panna, Jarosław Strach(1), Michał Dziuba, Łukasz Grabarz, Mirosław Bienias, Marcin Imiołek(3), Sławomir Maślaniec, Piotr Mikulski, Daniel Goryczko(4)

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia | Dodaj komentarz

Zaczęły się „schody”?

Już trzeci sezon w Orlikowej Lidze Oldbojów spotykamy się z zespołem „Okocimski” Brzesko i coraz częściej wydaje mi się, że zespół ten posiadł jakiś patent na wygrywanie z nami… Być może trzeba będzie zatrudnić psychologa 😉 , który by umiał wyjaśnić tę dziwną niemoc, jaka dopada bocheńskich oldbojów w czasie tych spotkań!

Do piątkowego meczu podchodziliśmy z bardzo umiarkowanym optymizmem 😉 – nieobecność  czterech podstawowych zawodników (Goryczko, Noskowiak, Krokosz, Małecki) w jakiś sposób determinowała sposób rozgrywania spotkania, ale absolutnie nie mogła być czynnikiem rozgrzeszającym dla nikogo. Zespoły zaczęły grę podobnie – uważna gra w obronie i dokładne rozgrywanie piłki w oczekiwaniu na jakiś błąd przeciwnika. Ten błąd, niestety, dość szybko przytrafił się naszej drużynie – zbyt lekkie zagranie piłki zostaje przejęte przez obrońcę gości, błyskawiczna kontra i jest 0:1. Po chwili „powtórka z rozrywki” i tracimy drugą bramkę! Cóż z tego, że w tej części spotkania oddajemy wiele strzałów na bramkę przeciwnika i stwarzamy sobie kilka dogodnych sytuacji (w tym jedną…200-procentową!) do zdobycia choćby kontaktowej bramki – zgodnie z zasadą „nie strzelasz – sam tracisz” dostajemy trzecie trafienie… i jest „pozamiatane”!

Druga część meczu to ambitne próby zmiany niekorzystnego dla nas wyniku. Na przeszkodzie stała jednak nie tylko indolencja strzelecka naszych napastników – po prostu przeciwnik na niewiele pozwalał. Brzeszczanie, wśród których pierwszoplanową postacią był rozgrywający kapitalne spotkanie zdobywca trzech goli Tomek Kozieł, mieli również w swoich szeregach wielu „ogranych” na ligowych boiskach piłkarzy, jak R.Sakowicz, S. Jagła, St. Kostrzewa, czy T. Mikuliński (jego notę obniża nadmierna skłonność do „aktorzenia” i markowania kontuzji). Rutyniarze ci w bezlitosny sposób wykorzystywali błędy naszej drużyny, kontrolując przebieg spotkania i zdobywając kolejne bramki. Ostatecznie cały mecz zakończył się wysoką wygraną naszych gości w stosunku 7:2.  Mimo porażki  nasz zespół  wciąż znajduje się na czele tabeli rozgrywek, a w kolejnym spotkaniu ligowym w wyjazdowym meczu z drużyną „Jackówka FB Wojtas”  Limanowa będzie chciał udowodnić, że nie jest to dziełem przypadku…   (jzawada)

BKS Stalprodukt Oldboys: Jan Panna, Michał Dziuba, Jarosław Strach, Sławomir Maślaniec, Marcin Imiołek(1), Łukasz Grabarz, Piotr Mikulski, Tadeusz Nizioł, Mirosław Bienias(1), Wiesław Matusik, Piotr Turkiewicz.

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz