Zmarł Henryk Płachta (1950 – 2020)

R.I.P

Wczoraj dotarła do mnie smutna wiadomość – w szpitalu w Krzeszowicach zmarł Henryk Płachta, mój Kolega z lat młodości. Były zawodnik sekcji piłki nożnej Bocheńskiego Klubu Sportowego.

W dolnym rzędzie pierwszy z lewej Henryk Płachta…

Do ostatnich dni swego życia wierny i oddany kibic piłkarskiej drużyny naszego Klubu. Heniu, spoczywaj w pokoju, niech Ci ziemia lekką będzie. Serdeczne wyrazy współczucia dla Rodziny Zmarłego.

Msza święta i pogrzeb prawdopodobnie w czwartek (nie podano jeszcze daty). (jz)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu… cz.8

Zdecydowaną większość osób, o których piszę i które wspominam w swoim blogu, znałem osobiście. Niektórym, zwłaszcza tym dużo starszym ode mnie, tylko kibicowałem podczas różnego rodzaju imprez sportowych. W czasach wczesnej młodości na sportowe zawody zabierał mnie mój Ojciec, który w latach pięćdziesiątych był społecznym działaczem BKS-u. To właśnie z Nim oglądałem m.in. mecze piłki ręcznej bocheńskiej drużyny 11-osobowej, rozgrywane na piłkarskim stadionie przy ulicy Parkowej.

Krzysztof Kalandyk (1936 – 2012)

Jednym z mocnych punktów tej drużyny był wówczas Krzysztof Kalandyk. Absolwent bocheńskiego Liceum Ogólnokształcącego (1954r.), ukończył studia na krakowskiej WSWF i w 1960 roku obronił pracę magisterską, której promotorem był ówczesny wykładowca tej uczelni, bochnianin, p.Władysław Stawiarski.

W nauczycielskim gronie – drugi od prawej K.Kalandyk.

W latach 1960-62 Krzysztof Kalandyk pracował jako nauczyciel WF w Szkole Podstawowej w Lipnicy, później (1962-64) był instruktorem WF w Pułku Lotniczym WP. Po odejściu z wojska powrócił do nauczania i podjął pracę w ówczesnym Liceum Ekonomicznym w Bochni. W szkolnictwie przepracował blisko 35 lat, aż do roku 1996.

(1957r) W AZS Kraków – w pierwszym rzędzie trzeci od lewej…
(1954r.) Na bocheńskim stadionie z kolegami z zespołu- trzeci od lewej K.Kalandyk…

Przygodę z piłką ręczną zaczął w latach pięćdziesiątych w KS „Górnik” Bochnia. W okresie studiów był zawodnikiem I-ligowego AZS Kraków, z którym w 1958 roku zdobył wicemistrzostwo Polski. Wraz z Nim sukces ten świętowali również inni bochnianie – Tadeusz Możdżeń, Marian Biernat (bramkarz) oraz trener Władysław Stawiarski. Członkami tego zespołu byli również m.in. Stanisław Majorek i Boguchwał Fulara, późniejsi znakomici trenerzy reprezentacji Polski w piłce ręcznej.

…(pierwszy z prawej)
Z meczu ligowego – trzeci od prawej Krzysztof Kalandyk…
K.Kalandyk (u dołu, drugi z prawej)
Z tym bocheńskim zespołem Krzysztof Kalandyk walczył dwukrotnie w finałach Pucharu Polski – od lewej: kier. drużyny Stanisław Chełmecki, Bolesław Wnęk, Stanisław Motoła, Kazimierz Zięba, Zbigniew Sojka, Krzysztof Kalandyk, Marian Tarczałowicz, NN, Marek Siwy, Janusz Soroczak, Janusz Kurkiewicz, Józef Kocot, trener Janusz Żarek.
Z początkiem lat sześćdziesiątych jedenastoosobowy szczypiorniak przekształcił się w piłkę ręczną drużyn siedmioosobowych. Oto drużyna Bocheńskiego Klubu Sportowego – stoją od lewej : kierownik drużyny Stanisław Chełmecki, Kazimierz Zięba, Józef Kocot, Janusz Kurkiewicz, Krzysztof Kalandyk, Stefan Sacha, trener Janusz Żarek, poniżej Janusz Soroczak, Stanisław Dyląg, Marian Tarczałowicz.

Po studiach kontynuował karierę sportową w „Górniku” Bochnia. Z bocheńską drużyną 11-osobowego szczypiorniaka dwukrotnie (1961r. Warszawa, 1962r. Gdańsk) zdobywał II miejsca w finałach Pucharu Związku Piłki Ręcznej Polski. Jako zawodnik – bardzo szybki, świetnie wyszkolony technicznie rozgrywający. Posiadał bardzo mocny rzut, co pozwalało Mu na zdobywanie wielu bramek uderzeniem z tzw. drugiego koła. Po przekształceniach i zmianach w systemie rozgrywek (od początku lat sześćdziesiątych w całej Polsce wprowadzano rozgrywki drużyn 7-osobowych), jeszcze przez wiele lat był czołowym zawodnikiem tej dyscypliny w naszym Klubie. (jzawada)

Opublikowano BKS Oldboys | 1 komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu… cz.7

Był jednym ze wspaniałych sportowców z tamtych, bezpowrotnie minionych czasów, gdy uprawianie sportu było bezinteresowną pasją i sposobem na życie…

                                             Józef Lysy (1932 – 2020)

Józef Lysy (u góry) z zespołem piłkarzy ręcznych KS  „Start-Sokół) Bochnia.

Nauczyciel i trener, sportowiec. Wychowawca kilku pokoleń siatkarek i siatkarzy Bocheńskiego Klubu Sportowego. Jeden z najlepszych zawodników i trenerów naszego Klubu. Cierpliwy i wyrozumiały jako nauczyciel, fachowy i wymagający jako szkoleniowiec. Człowiek- instytucja. Nieustannie i mocno zaangażowany w życie sportowe i społeczno-kulturalne naszego miasta. Perfekcjonista.  Zawsze doskonale przygotowany – w Jego pracy nigdy nie funkcjonowało określenie „jakoś to będzie…”

1953r. – Mecz koszykówki Stalinogród (dzisiejsze Katowice) – „Górnik” Bochnia. Z prawej (w wyskoku) Józef Lysy…

Wszechstronnie uzdolniony sportowiec, uprawiający wyczynowo piłkę ręczną, koszykówkę i piłkę siatkową – ówczesne przepisy pozwalały bowiem na równoczesny udział w rozgrywkach tych dyscyplin sportu. Jako zawodnik był znaczącą postacią w każdej z tych drużyn.

Największe sukcesy odnosił z zespołem piłki ręcznej 11-osobowej: 1951r. – półfinał  MP (Kuźnia Raciborska), 1952r. – mistrz ligi wojewódzkiej, powtórnie półfinał MP (Bochnia – 3000 widzów oklaskiwało zwycięstwa nad zespołami AZS Poznań i „Kolejarz” Łódź. Niestety, porażka ze „Spójnią” Katowice zamknęła drogę do finałów MP. 1958r. – awans do II ligi,  1961r. – finał pucharu Związku Piłki Ręcznej Polski i II miejsce (Warszawa), 1962r – powtórnie finał pucharu ZPRP i II miejsce (Gdańsk).

1961r. -1961r. – Drużyna piłkarzy ręcznych (11 os. – II liga) – od lewej: Józef Lysy, Stanisław Motoła, Tadeusz Hargesheimer

Po zmianach w 1963 i przekształceniu szczypiorniaka w piłkę ręczną drużyn siedmioosobowych jeszcze przez kilka lat był czynnym zawodnikiem bocheńskiego zespołu.

Siatkarze „Górnika” Bochnia – Józef Lysy trzeci z lewej…

Później już całkowicie poświęcił się siatkówce, prowadząc przez wiele lat zarówno męskie jak i żeńskie zespoły naszego Klubu.

Józef Lysy (z prawej) z zespołem siatkarek BKS „Start-Sokół”…

Odnosił z nimi wiele sukcesów sportowych, awansując do wyższych klas rozgrywkowych. Powszechnie ceniony za fachowość. Lubiany za pogodę ducha, bezkonfliktowość i pozytywne nastawienie do ludzi.  Pozostanie na zawsze w pamięci i sercach sympatyków bocheńskiego sportu!  (jzawada)

 

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

Zmarł śp. Józef Lysy (1932 – 2020)

W zeszły piątek 18.09.2020 roku odszedł od nas na zawsze śp. Józef Lysy, wspaniały pedagog i sportowiec – w szczególności zaś Dobry Człowiek. Długoletni nauczyciel Zespołu Szkół Mechanicznych w Bochni. Wizytator Kuratorium Oświaty i Wychowania w Krakowie. Trener i wychowawca kilku pokoleń siatkarzy i siatkarek w Bocheńskim Klubie Sportowym.

Msza Św. pogrzebowa zostanie odprawiona w sobotę 26.09. 20 w kaplicy cmentarza przy ul. Orackiej o godz. 10.00, po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłego do grobowca rodzinnego.              Spoczywaj w pokoju Panie Józefie…

 

Ps. Sportowe wspomnienie o śp. Panu Józefie Lysym w najbliższą niedzielę.

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu… cz.6

Dzisiaj sportowe wspomnienia o braciach Krakowskich – piłkarzach, działaczach, niestrudzonych animatorach sportu. Urodzeni w podbocheńskich Proszówkach, swoje sportowe pasje realizowali przez całe lata w Bocheńskim Klubie Sportowym. Działali także w wielu organizacjach społecznych, takich jak Liga Obrony Kraju (Stanisław i Józef), Koło Oficerów Rezerwy, czy Koło Łowieckie (Józef).

                                              Józef Krakowski (1930 – 2005)

Od 1945 do 1963 roku czynny zawodnik BKS-u. Wraz z drużyną uczestniczył w największych osiągnięciach sportowych w historii bocheńskiego Klubu – m.in. w roku  1957 awans z zespołem BKS-u do ligi okręgowej (dzisiejsza III liga), zaś w 1962 roku do 1/8 finału Pucharu Polski.

Lata pięćdziesiąte… Kapitan drużyny Józef Krakowski z zespołem BKS-u…

Ofiarny i nieustępliwy jako obrońca na boisku, niestrudzony i kreatywny jako działacz sportowy, najpierw w Bocheńskim Klubie Sportowym, a później jako wieloletni  (1972 – 2004), z niewielkimi przerwami) prezes Podokręgu Piłki Nożnej w Bochni. Członek Zarządu Tarnowskiego OZPN.

Z młodzieżą BKS-u na turnieju we Francji…  Pierwszy z prawej Józef Krakowski…

Animator  sportu młodzieżowego, uczestniczył w nawiązywaniu kontaktów sportowych z klubami we Francji i Słowacji. Blisko sześćdziesiąt (!) lat pracy w sporcie uczyniło z Niego jedną z najbardziej zasłużonych postaci bocheńskiego środowiska sportowego. Uhonorowany wieloma odznaczeniami sportowymi i  medalami innych organizacji społecznych. Powszechnie lubiany, zawsze służący radą, niezastąpiony organizator wyjazdów grup młodzieżowych na Słowację. Zmarł nagle w 2005r. w trakcie takiego właśnie pobytu z młodzieżą.

                                           Stanisław Krakowski (1934 – 2014)

Młodszy z braci, Stanisław, był jednym z najdłużej grających zawodników w zespołach piłkarskich naszego Klubu. Czynne uprawianie ulubionej dyscypliny sportowej zakończył dopiero w wieku…47 lat!!! Cichy, skromny, nadzwyczaj pracowity. Zasłużony, wieloletni działacz Podokręgu Piłki Nożnej w Bochni, wykonujący swoje zadania w Wydziale Gier i Dyscypliny w latach 1969 – 2007. Ofiarnie i skutecznie działający na rzecz Ludowych Zespołów Sportowych. Odznaczony m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi, Złotą Odznaką Honorową PZPN, Srebrną Honorową Odznaką LZS i innymi medalami za wybitne osiągnięcia w rozwoju piłki nożnej. Niestety, poza jedynym, kiepskiej jakości zdjęciem, nie udało mi się pozyskać (mimo obietnic) innych pamiątek po Panu Stanisławie.   (jzawada)

Opublikowano BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

BKS – to Oni tworzyli historię Klubu… cz.5

Przypominając zawodowe i sportowe dokonania braci Mastajów, trudno nie wspomnieć o czasach, które kształtowały ich postawy i charaktery. Czasach międzywojennej biedy, później hitlerowskiej okupacji.

Najstarszy z braci, Marian Mastaj (1913 – 2005) był takich postaw najlepszym przykładem. Piłkarz bocheńskiego Klubu, potem trener i wieloletni działacz. Po ukończeniu szkoły średniej na całe lata odłożył ambitne plany dalszej nauki. Podjął pracę zawodową, by wspomóc rodziców w utrzymywaniu rodziny. To on sfinansował koszty kształcenia młodszych braci, a dopiero potem pomyślał o sobie. Już po wojnie skończył studia na Politechnice Krakowskiej, uzyskując tytuł inżyniera. Pracował na kierowniczych stanowiskach w Powiatowym Zarządzie Dróg i Mostów w Bochni. Niestety, nie zachowały się żadne pamiątki dotyczące Jego sportowej działalności – opieram się tylko na ustnych przekazach krewnych p. Mariana. On sam zmarł bezpotomnie w 2005.

                                                     Jan Mastaj (1922 – 2005)

Zdecydowanie więcej informacji jest dostępnych o Jego młodszym bracie, Janie Mastaju, prawdziwej ikonie zarówno bocheńskiego, jak i brzeskiego środowiska sportowego. Urodził się w Bochni w 1922 roku. Jego start w dorosłe życie, to lata II wojny światowej. Do matury przygotowywał się na tajnych kompletach. Egzamin dojrzałości zdał w 1945 roku w bocheńskim Gimnazjum im. Kazimierza Wielkiego. W tym samym roku uzyskał indeks na 3-letnie Studium Wychowania Fizycznego na… Wydziale Lekarskim UJ w Krakowie, przekształcone później na WSWF. W 1948 roku podjął pracę w Urzędzie Powiatowym w Brzesku. Z miastem tym związał się nie tylko zawodowo, ale i rodzinnie – tutaj ożenił się  i zamieszkał na stałe. Po reformie administracji został nauczycielem WF w brzeskim Technikum Mechaniczno-Elektrycznym.

Trener Jan Mastaj  (pierwszy z lewej) z II zespołem BKS-u – obok Jurek Kowalski, Wiesiek Starzyk, Rysiek Majcher, Wiesiek Klima, Rysiek Migda, Zbyszek „Kuba” Florek, Kazek Klimek, Olek Wnęk, poniżej Kazek Kita, Marian Cempa. Olek Wawrowski, z piłką Władek Dygutowicz.

Ciągle podnosił swoje kwalifikacje zawodowe i sportowe. W piłce nożnej, w 1952 roku uzyskał uprawnienia trenera II klasy – jako ciekawostkę dodam, że zdobywał je na tym samym kursie na WSWF, wraz z …Kazimierzem Górskim! Również na tej tej uczelni, ale już w 1961 roku, uzyskał tytuł magistra WF. Swoje sportowe pasje realizował na różnych płaszczyznach, by jako zawodnik i trener piłki nożnej oddać swe serce i umiejętności dwóm  ukochanym klubom – BKS Bochnia i OKS „Okocimski” Brzesko.

Z drużyną BKS – Jan Mastaj w dolnym rzędzie pierwszy z prawej…

Karierę piłkarską zaczynał w Bochni, potem kontynuował w Brzesku, by zakończyć ją w wieku 40 lat (!) jako grający trener, znów w BKS-ie. Świetnie wyszkolony technicznie, błyskotliwy rozgrywający, niezawodny egzekutor rzutów karnych. W obu klubach, zarówno jako zawodnik, jak i trener, osiągał znaczące sukcesy, wielokrotnie awansując z zespołami do wyższych klas rozgrywkowych. Do  Jego największych osiągnięć trzeba zaliczyć nadzwyczaj udane występy z zespołem z Brzeska w rozgrywkach o Puchar Polski – w 1952 roku, po zwycięstwach m.in. nad „Wisłą” Kraków (3:2) oraz „Szombierkami” Bytom (2:0) dopiero w 1/16 finału Jego drużyna nieznacznie (1:0) przegrała z pierwszoligowym „Naprzodem” Lipiny. Jeszcze większym osiągnięciem grającego trenera BKS-u Bochnia, był awans, tym razem z  w 1962 roku do 1/8  finału tych rozgrywek. I znów na drodze do dalszej rundy stanęły pierwszoligowe „Szombierki” Bytom! Tym razem Ślązacy nie dali się ograć i wzięli srogi rewanż, gromiąc bocheński zespół aż 13:1! Jedyną bramkę dla naszej drużyny zdobył z karnego… czterdziestoletni Jan Mastaj! Był to ostatni Jego mecz w bogatej karierze piłkarskiej. Później całkowicie poświęcił się pracy zawodowej i trenerskiej.

Jako trener, niezwykle wymagający, posiadający olbrzymi zasób wiedzy szkoleniowej oraz wielki szacunek i posłuch u zawodników. Już w 1948 roku, mając zaledwie 26 lat został grającym trenerem BKS-u, przejmując zespół po swoim starszym bracie Marianie.

Z tym zespołem BKS-u Jan Mastaj (pierwszy z prawej)  wywalczył awans do III ligi…

Po dwóch latach odszedł do „Okocimskiego” , by w 1957 roku triumfalnie powrócić do Bochni i awansować z zespołem do ligi okręgowej (dzisiejszej III ligi). Przez wiele lat dzielił swój talent zawodniczy i trenerski między obydwa kluby zapisując się złotymi zgłoskami w ich historii.

1971r. – I drużyna BKS-u trenera Mastaja – od lewej: Maciek Pacuła, Józek Zawada, Andrzej Dygutowicz, Henek Rzepecki, Zbyszek Maszewski, Janusz Nowak, Andrzej Węgrzyn, Romek Romański,  Romek Mildner, Włodek Władyga, Jurek Kołodziej, Włodek Reguła.

Osobiście wiele Mu zawdzięczam – to On wprowadził mnie w 1969 roku do pierwszego zespołu BKS-u, przekazując swoją wiedzę i przyuczając do gry na określonej pozycji. Jako trener przepracował z drużynami z BKS-u w latach 1948-1974 (z przerwami) ponad szesnaście lat!   (jzawada)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu… cz.4

Ludzie, którzy mieli wielki udział w tworzeniu historii Bocheńskiego Klubu Sportowego, to często całe pokolenia  sportowców rodzinnie związanych z naszym Klubem. Jedną z bardziej znaczących była rodzina Mastajów. Trzech braci – najstarszy Marian (1913 – 2005), później Jan i  Stanisław  –  każdy z nich zapisał chlubną kartę w dziejach BKS-u, jako czynny zawodnik, , działacz i trener. Dzisiaj garść wspomnień o Stanisławie (1927 – 2007), najbardziej znanym z całej trójki. Piłkarz pierwszego zespołu BKS-u w latach 1947 – 53, później trener i wychowawca młodzieży. Nauczyciel WF w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu.

1962 r. Stanisław Mastaj  (drugi z prawej)  jako szkoleniowiec na letnich półkoloniach trampkarskich organizowanych dla bocheńskiej młodzieży przez Powiatowy Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki (PKKFiT)

1962 rok…  Stanisław Mastaj (u góry, drugi od prawej) Czy dzisiaj, któraś z przyszłych „gwiazd” BKS-u ćwiczyłaby na takiej murawie??? Proszę mi wierzyć – my byliśmy szczęśliwi! (potwierdzam to osobiście – na dole drugi od prawej trampkarz Józek Zawada)

W roku 1953 zdał egzamin sędziowski. W latach sześćdziesiątych (1961 – 70) był już jednym z najlepszych sędziów piłkarskich w Polsce. Jako arbiter klasy państwowej prowadził 60 spotkań I i II–ligowych, co, jak na owe czasy, było znaczącym osiągnięciem. Sędziował również cztery mecze międzypaństwowe, a w sumie do 1994 roku ok.1200 spotkań piłkarskich! Od zaliczenia pierwszych egzaminów na piłkarskiego rozjemcę w 1953 roku, przez 41 lat! był czynnym sędzią.

1965 r. – Stanisław Mastaj (z lewej) sędzią liniowym w meczu reprezentacji Polski z Węgrami, rozegranego na stadionie Wisły  w Krakowie. Z prawej kapitan zespołu polskiego Lucjan Brychczy, obok niego bramkarz Hubert Kostka.

Wielką satysfakcją było prowadzenie meczów ligowych przy pełnych trybunach…

 

Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy Bochnia miała dwóch pierwszoligowych sędziów – w środku jako główny Marian Biernat, obok z prawej, Stanisław Mastaj.

Przed meczem na bocheńskim stadionie – od lewej J.Król, St. Mastaj, H. Widełko…

Jako długoletni przewodniczący Podkolegium Sędziowskiego bocheńskiego Podokręgu Piłki Nożnej przyczynił się do pozyskania i wyszkolenia wielu młodych sędziów piłkarskich z regionu bocheńskiego. Niezmiennie życzliwy, zawsze służący radą i pomocą. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i wieloma medalami  PZPN i KOZPN.

Do ostatnich swoich dni uczestniczył w życiu sportowym Bocheńskiego Klubu Sportowego… I takim Go zapamiętamy, zawsze wiernemu Bochni i swojemu Klubowi.      (jzawada)

Opublikowano BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu – cz.3

Wspomnienia o ludziach, którzy tworzyli historię Bocheńskiego Klubu Sportowego, w dużej części oparte są na dokumentach będących w posiadaniu Ich Rodzin, a także na ustnych przekazach b. zawodników i działaczy, związanych z Klubem w  różnych  okresach czasu. Są to również wspomnienia osobiste. Dotyczą mojej działalności i uczestnictwa w wydarzeniach rozgrywających się Klubie na przestrzeni ponad pięćdziesięciu lat – w latach 1962 – 2014. Jako czynnego zawodnika do roku 1982, później działacza oraz sympatyka, wspierającego macierzysty Klub. (jz) 

Historia rodu Regułów – założycieli Bocheńskiego Klubu Sportowego…

Bochnianin Henryk Reguła (stoi w środku, w garniturze, z wąsami),  ojciec sześciu synów, był tym, który postanowił wychowywać swoje dzieci w duchu sportowej rywalizacji. Do wspólnego uprawiania piłki nożnej, dyscypliny sportowej nie wymagającej (w tamtym czasie) większego wkładu finansowego i kosztownych obiektów, dołączyli bracia Zychowie, Palczewski, Stasiak, Gadowski, … i tak to się zaczęło!

Sportowe tradycje w Rodzinie Pana Henryka przez całe następne lata podtrzymywali Jego potomkowie. Jednego z Jego synów, Pana Emila Regułę, czołowego niegdyś piłkarza naszego Klubu, miałem możliwość i zaszczyt poznać, gdy byłem jeszcze młodym zawodnikiem BKS-u.

Lata czterdzieste ub. wieku… Na zdjęciu, p. Emil Reguła w drużynie oldbojów BKS-u (w dolnej części, między dwoma bramkarzami)

Czołowego niegdyś piłkarza, wówczas już działacza, członka Zarządu Klubu zapamiętałem jako człowieka bez reszty oddanego Klubowi. Otaczającego wprost ojcowską troską piłkarską młodzież bocheńskiego Klubu. Surowego, a jednocześnie wyrozumiałego i sprawiedliwego. Budzącego najwyższy szacunek, na który w pełni zasługiwał.

Jego dwóch, niestety nieżyjących już synów, Włodzimierz (1941 – 2006) i Ryszard (1946 – 1992), było podstawowymi zawodnikami pierwszego zespołu piłkarzy BKS-u. Charakteryzowali się wysokimi umiejętnościami piłkarskimi, wrodzoną szybkością i niesamowitą walecznością na boisku. W drużynie, z racji posiadanych predyspozycji, zaczynali grę jako napastnicy.

W późniejszym okresie starszy z braci, Włodzimierz (na zdjęciu pierwszy z prawej) grał na pozycji środkowego obrońcy. Był moim boiskowym – choć nie tylko – mentorem i wychowawcą. Pod jego okiem szkoliłem się i poznawałem tajniki „dorosłej” piłki.

 Przed pochodem I-majowym (1969r.) od lewej: Jerzy Nosek, Józef Zawada,Antoni Buczkiewicz, Henryk Rzepecki, Włodzimierz Władyga, Zbigniew Florek, Włodzimierz Reguła, Jan Aksamit, poniżej Władysław Dygutowicz, Maciej Pacuła

Po zakończeniu przygody z wyczynowym uprawianiem piłki nożnej p.Włodzimierz zasilił szeregi sędziów piłkarskich. Jako główny arbiter prowadził mecze w III (dzisiejszej II-giej) lidze piłkarskiej, będąc równocześnie sędzią-asystentem I-ligowym (dzisiejsza Ekstraklasa).

Trener Ryszard Reguła (pierwszy z prawej) z drużyną BKS-u na turnieju piłkarskim w Delitsch (d. NRD) w 1974 roku.

Jego młodszy brat, Ryszard, dość szybko zrezygnował z czynnego kopania piłki. Po skończeniu studiów na krakowskiej AWF poświęcił się pracy trenerskiej. Pierwsze szkoleniowe doświadczenia zdobywał u boku Władysława Stiasnego,  wybitnego trenera piłkarskiej młodzieży w Krakowie, szkoleniowca, który w 1961 roku, prowadząc reprezentację naszego kraju, zdobył drugie miejsce na Mistrzostwach Europy Juniorów. Ryszard Reguła prowadził z trenerem Stiasnym zajęcia m.in. na letnich obozach kadry juniorów województwa krakowskiego w Kętach, na które powoływani byli również najbardziej utalentowani, młodzi piłkarze naszego Klubu. Po powrocie do Bochni podjął pracę nauczyciela WF w Technikum Drogowym, a także został trenerem BKS-u (1973r.) W swojej pracy wykorzystywał nowatorskie sposoby szkolenia zawodników, wypracowane z trenerem Stiasnym.   (jzawada)

Opublikowano BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | 1 komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu – cz.2

Dr. Władysław Krupa  (1899 – 1968)

Krakowianin z urodzenia, bochnianin z wyboru… Sportowiec, lekarz pulmonolog, działacz społeczny. W latach 1918 – 1926 studiował na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego, umiejętnie godząc naukę z wyczynowym uprawianiem sportu w TS „Wisła” Kraków. W 1926 roku uzyskał tytuł doktora wszech nauk lekarskich. Po praktyce wstępnej przeniósł się z Krakowa do Bochni, gdzie w 1927 roku objął stanowisko lekarza powiatowego. Stanowisko to piastował aż do roku 1950. Specjalizował się w diagnostyce i leczeniu gruźlicy. Organizował  i nadzorował pracę małego bocheńskiego  szpitala oraz pracę służby zdrowia w całym powiecie. Był głównym organizatorem i długoletnim prezesem  powiatowego  oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża. Ofiarny jako lekarz, bez reszty oddający się chorym. Za swoją pracę na rzecz miasta i powiatu został wybrany w 1935 roku posłem IV kadencji Sejmu II RP – pierwszym w historii polskiego parlamentaryzmu posłem – piłkarzem.W czasie II wojny światowej zasłużył się jako lekarz i żołnierz AK. Po wojnie kierował przychodnią przeciwgruźliczą w Bochni.

Władysław Krupa – zawodnik „Białej Gwiazdy” (czwarty od lewej)

Wybitnie uzdolnionym piłkarz, w roku 1921, w wieku 22 lat  był już zawodnikiem I-ligowej drużyny „Wisły” Kraków. W zespole tym występował do 1927 roku. W podstawowym składzie zadebiutował w 1922 roku w meczu przeciwko drużynie „ŁKS” Łódź,  na pozycji napastnika, choć później grywał już tylko jako środkowy, lub boczny pomocnik. Pierwsze, celne trafienie, zanotował w wygranym 3:0 meczu z warszawską Legią. W wyjściowej jedenastce „Białej Gwiazdy” zaczął regularnie występować od 1923 roku, będąc zawsze mocnym punktem zespołu.

Dobra gra na ligowych boiskach sprawiła, że w 1924 roku dostał powołanie do szerokiej kadry przygotowującej się do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu reprezentacji naszego kraju.

Po niezłym występie w towarzyskim  meczu kontrolnym ze Szwecją, Władysław Krupa znalazł się w drużynie jadącej na Olimpiadę. Niestety, polski zespół nie odegrał tam żadnej roli. Już w pierwszym meczu nasz zespół przegrał z Węgrami 3:0 (Władysław Krupa był tylko rezerwowym) i tym samym pożegnał się z turniejem.

Pierwszoligowa przygoda z wielką piłką trwała do 1927 roku. Wychowanek „Wisły” Kraków świetnie rozwijającą się karierę piłkarską poświęcił dla wymagającej wielu wyrzeczeń służby lekarskiej, choć z piłką nożną kontaktów nie zerwał.

Lata pięćdziesiąte… Drużyna oldbojów BKS-u – Władysław Krupa w górnym rzędzie (czwarty od lewej)

Po podjęciu praktyki lekarskiej w Bochni, jeszcze przez dwa sezony (1927-28) był piłkarzem Bocheńskiego Klubu Sportowego. Potem były „Wiślak” bardzo mocno zaangażował się w stworzenie solidnego klubu piłkarskiego w Bochni. Wybrany na klubowym Walnym Zebraniu prezesem BKS-u, całkowicie oddał się pracy na rzecz Klubu. Był prawdziwym przyjacielem i wychowawcą bocheńskiej, sportowej młodzieży, czego w latach sześćdziesiątych, jako młody zawodnik BKS-u, mogłem doświadczać osobiście. To z Jego inicjatywy w 1930 roku powstał stadion przy ul. Parkowej. Nowoczesny, jak na owe czasy, pełnowymiarowy i spełniający wszelkie wymagania. Byłby takim do dziś, gdyby nie bezmyślne działania zarządzającej obecnie stadionem dyrektorki MOSiR-u, której „radosna twórczość” doprowadziła do nieodwracalnych ograniczeń w przepisowym funkcjonowaniu jedynego tego typu obiektu na terenie Bochni!

W czasie prezesury dr. Władysława Krupy, bocheński klub, wspierany m.in. przez naszą Kopalnię Soli, rozwijał się bardzo dynamicznie. Stał się klubem wielosekcyjnym, w którym ćwiczyły całe rzesze uzdolnionej sportowo młodzieży. Nigdy potem nie było już tak wspaniałej atmosfery i tak równie wspaniałych i całkowicie oddanych klubowej pracy działaczy i szkoleniowców. To była Jego niepodważalna zasługa. Przez ponad dwadzieścia lat (z przerwami) pełnił zaszczytną funkcję Prezesa Bocheńskiego Klubu Sportowego, zaś do ostatnich dni swego życia był członkiem Zarządu Klubu.

Legendarny gracz krakowskiej „Wisły”, reprezentant Polski, stał się jedną z najbardziej zasłużonych postaci w historii bocheńskiego sportu.   (jzawada )

Ps. Pisząc ten artykuł korzystałem z publikacji pt. „Władysław Krupa – legenda Ziemi Bocheńskiej” autorstwa p. Katarzyny Niewidok oraz współpracujących z Nią pp. Jana Parucha, Karola Klimy i Stanisława Kobieli.   (jz)

Opublikowano BKS, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu…

Na kolejnych kartach z historii Bocheńskiego Klubu Sportowego, w moim blogu będą pojawiały się wspomnienia o ludziach sportu – zawodnikach, trenerach, działaczach, którzy tę historię tworzyli… 

Dzisiaj, kiedy zaczynam ten cykl, jest szczególna data… Cztery lata temu, piętnastego sierpnia 2016 roku, po długiej walce z nieuleczalną chorobą odszedł na zawsze  Antoni „Tosiu” Noszkowski. Prawdziwa ikona bocheńskiego sportu.

Urodzony w podbocheńskich Książnicach. Z naszym miastem związał się na dobre wybierając w 1965 roku naukę w tutejszym Liceum Ogólnokształcącym. Później studia na krakowskiej Akademii Ekonomicznej i powrót do Bochni, gdzie w 1970 roku podjął pracę w nowo powstałym Zakładzie Przetwórstwa Hutniczego. Po przekształceniu Zakładu w spółkę akcyjną, w 1992 roku został Głównym Księgowym, a później Dyrektorem Finansowym w STALPRODUKT S.A. w Bochni i członkiem Zarządu. Współautor potęgi tej firmy.

W życiu prywatnym, bez reszty oddany swojej sportowej pasji, jaką była piłka nożna. W młodości, pierwsze piłkarskie sukcesy odnosił z drużyną LZS „Targowianka”,

1967r – drużyna seniorów LZS „Targowianka” Pierwszy z lewej 19-letni kapitan zespołu Antoni Noszkowski

1972r – w górnym rzędzie, trzeci od lewej Antoni Noszkowski…

1972r. – Mecz Pucharu Polski (Podokręg Bochnia) na bocheńskim stadionie. Drugi z prawej stoi Antoni Noszkowski, obok (trzeci) jego brat Jan Noszkowski.

Jako kapitan zespołu  „Hutnik” Bochnia z pucharem za awans do IV ligi…

1976r.  Zimowy obóz piłkarski BKS-u w Kosarzyskach…

Potem związał się z drużynami z Bochni, najpierw z przyzakładowym „Hutnikiem”, później z Bocheńskim Klubem Sportowym. Temu ostatniemu, przez ponad trzydzieści pięć lat, oddawał serce i wielkie umiejętności –  jako zawodnik, potem trener i wreszcie ofiarny działacz i sponsor. Cichy, skromny, ogromnie pracowity. Opiekun i wychowawca kilku pokoleń młodych, bocheńskich piłkarzy, z którymi odnosił znaczące sukcesy – z trampkarzami awansował do szczebla centralnego Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży, z dwoma rocznikami juniorów starszych zdobył awans do ligi międzywojewódzkiej. Inicjator wielu sportowych, piłkarskich projektów, takich jak organizacja i uczestnictwo w międzynarodowych turniejach, zarówno bocheńskiej młodzieży, jak i oldbojów. Z reprezentacją piłkarską „Stalproduktu” dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Polski Hutników.  Z jego inicjatywy powstała bocheńska Liga Halowa Futsalu, Orlikowa Liga Oldbojów, a także odbyło się wiele meczów i turniejów  charytatywnych. W latach 1997 – 2015 organizował stojący na wysokim, piłkarskim poziomie międzynarodowy, halowy Turniej o Puchar Zarządu Stalprodukt S.A.

Za swoje przywiązanie, zasługi i osiągnięcia w działalności na rzecz bocheńskiego sportu nadano Mu tytuł Honorowego Prezesa Bocheńskiego Klubu Sportowego.

3358Niezawodny, szczery Przyjaciel i niezwykle uczynny Człowiek, w swoim życiu kierujący się zawsze dobrem innych. Nigdy nie skarżył się, ani nie użalał na postępowanie niektórych ludzi niesprawiedliwie oceniających jego klubową działalność, choć z pewnością bardzo to przeżywał. Nie chcę przypominać krzywd, których doznał od ludzi małych, choć „urzędowo ważnych” – On sam, z nieukrywaną goryczą, odebrał to jako „zapłatę” za lata służby na rzecz bocheńskiej, sportowej społeczności. Mimo postępującej choroby i znacznego osłabienia organizmu nie tracił kontaktu ze sportem, starał się bywać na meczach ukochanej drużyny BKS-u, przychodził także oglądać spotkania oldbojów, swoich dawnych kolegów z boiska.   (jzawada)

„Można odejść na zawsze, by stale być blisko…”  (ks. Jan Twardowski)

Galeria zdjęć…

 

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz