Ostatnia droga…

 

WP_20160819_17_36_11_Pro[1]Pogrążeni w smutku żegnaliśmy wczoraj naszego Drogiego Kolegę i Przyjaciela. W drodze na miejsce wiecznego spoczynku w łężkowickiej nekropolii śp. Tosiowi Noszkowskiemu towarzyszyła Rodzina, a także licznie zgromadzeni znajomi, koledzy i przyjaciele. W uroczystościach pogrzebowych brali też udział przedstawiciele bocheńskich zakładów pracy, środowisk sportowych Targowiska, Bochni, Krakowa, Nowej Huty, Tarnowa i zaprzyjaźnionego, słowackiego Keżmaroku.

Śp. Antoni, zawsze cichy i skromny, całym sercem oddany był ludziom i sprawom, którymi się zajmował. Swoim pięknym życiem zasłużył na naszą pamięć, wdzięczność i szacunek.  (jz) 

Opublikowano Aktualności, Bez kategorii, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Komunikat pogrzebowy.

Uroczystości pogrzebowe śp. Antoniego Noszkowskiego rozpoczną się w kościele parafialnym w Łężkowicach w piątek 19.08.2016 o godz. 15.00. Po mszy świętej odprowadzimy naszego Kolegę na miejsce wiecznego spoczynku.

Małżonce śp. Zmarłego, a także Jego Bratu Jankowi oraz wszystkim Bliskim składamy wyrazy najgłębszego współczucia.

Tosiu, spoczywaj w pokoju…

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ONI tworzyli historię Klubu…

Na kolejnych kartach z historii Bocheńskiego Klubu Sportowego, w moim blogu będą pojawiały się wspomnienia o ludziach sportu – zawodnikach, trenerach, działaczach, którzy tę historię tworzyli… 

Dzisiaj, kiedy zaczynam ten cykl, jest szczególna data… Cztery lata temu, piętnastego sierpnia 2016 roku, po długiej walce z nieuleczalną chorobą odszedł na zawsze  Antoni „Tosiu” Noszkowski. Prawdziwa ikona bocheńskiego sportu.

Urodzony w podbocheńskich Książnicach. Z naszym miastem związał się na dobre wybierając w 1965 roku naukę w tutejszym Liceum Ogólnokształcącym. Później studia na krakowskiej Akademii Ekonomicznej i powrót do Bochni, gdzie w 1970 roku podjął pracę w nowo powstałym Zakładzie Przetwórstwa Hutniczego. Po przekształceniu Zakładu w spółkę akcyjną, w 1992 roku został Głównym Księgowym, a później Dyrektorem Finansowym w STALPRODUKT S.A. w Bochni i członkiem Zarządu. Współautor potęgi tej firmy.

W życiu prywatnym, bez reszty oddany swojej sportowej pasji, jaką była piłka nożna. W młodości, pierwsze piłkarskie sukcesy odnosił z drużyną LZS „Targowianka”,

1967r – drużyna seniorów LZS „Targowianka” Pierwszy z lewej 19-letni kapitan zespołu Antoni Noszkowski

1972r – w górnym rzędzie, trzeci od lewej Antoni Noszkowski…

1972r. – Mecz Pucharu Polski (Podokręg Bochnia) na bocheńskim stadionie. Drugi z prawej stoi Antoni Noszkowski, obok (trzeci) jego brat Jan Noszkowski.

Jako kapitan zespołu  „Hutnik” Bochnia z pucharem za awans do IV ligi…

1976r.  Zimowy obóz piłkarski BKS-u w Kosarzyskach…

Potem związał się z drużynami z Bochni, najpierw z przyzakładowym „Hutnikiem”, później z Bocheńskim Klubem Sportowym. Temu ostatniemu, przez ponad trzydzieści pięć lat, oddawał serce i wielkie umiejętności –  jako zawodnik, potem trener i wreszcie ofiarny działacz i sponsor. Cichy, skromny, ogromnie pracowity. Opiekun i wychowawca kilku pokoleń młodych, bocheńskich piłkarzy, z którymi odnosił znaczące sukcesy – z trampkarzami awansował do szczebla centralnego Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży, z dwoma rocznikami juniorów starszych zdobył awans do ligi międzywojewódzkiej. Inicjator wielu sportowych, piłkarskich projektów, takich jak organizacja i uczestnictwo w międzynarodowych turniejach, zarówno bocheńskiej młodzieży, jak i oldbojów. Z reprezentacją piłkarską „Stalproduktu” dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Polski Hutników.  Z jego inicjatywy powstała bocheńska Liga Halowa Futsalu, Orlikowa Liga Oldbojów, a także odbyło się wiele meczów i turniejów  charytatywnych. W latach 1997 – 2015 organizował stojący na wysokim, piłkarskim poziomie międzynarodowy, halowy Turniej o Puchar Zarządu Stalprodukt S.A.

Za swoje przywiązanie, zasługi i osiągnięcia w działalności na rzecz bocheńskiego sportu nadano Mu tytuł Honorowego Prezesa Bocheńskiego Klubu Sportowego.

3358Niezawodny, szczery Przyjaciel i niezwykle uczynny Człowiek, w swoim życiu kierujący się zawsze dobrem innych. Nigdy nie skarżył się, ani nie użalał na postępowanie niektórych ludzi niesprawiedliwie oceniających jego klubową działalność, choć z pewnością bardzo to przeżywał. Nie chcę przypominać krzywd, których doznał od ludzi małych, choć „urzędowo ważnych” – On sam, z nieukrywaną goryczą, odebrał to jako „zapłatę” za lata służby na rzecz bocheńskiej, sportowej społeczności. Mimo postępującej choroby i znacznego osłabienia organizmu nie tracił kontaktu ze sportem, starał się bywać na meczach ukochanej drużyny BKS-u, przychodził także oglądać spotkania oldbojów, swoich dawnych kolegów z boiska. (JZ)

„Można odejść na zawsze, by stale być blisko…”  (ks. Jan Twardowski)

Galeria zdjęć…

 

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Tosiu Noszkowski nie żyje…

Dzisiaj w nocy, w szpitalu klinicznym w Warszawie, zmarł Antoni Noszkowski (1947 – 2016). Wielki Człowiek. Legenda bocheńskiego sportu. Honorowy Prezes Bocheńskiego Klubu Sportowego.
IS_tn_80_lecie15

Tosiu przegrał kilkuletnią, heroiczną walkę z nieuleczalną chorobą…

Miałem zaszczyt, od kilkudziesięciu lat,  być Jego kolegą i przyjacielem. Przepraszam, ale w tej chwili nie nie jestem w stanie zebrać myśli, by coś sensownego napisać, zwyczajnie chce mi się płakać… Żegnaj Tosiu…           (jzawada)

 

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | 1 komentarz

„Miejski” BKS – Podsumowanie…

pilka_nozna11W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wielokrotnie uczestniczyłem wraz z p. Wiesławem Biernatem w negocjacjach z Burmistrzem Bochni i przedstawicielką MOSiR-u. Spotkania te organizował jako mediator p. Jan Balicki, przewodniczący RM i dotyczyły (przynajmniej z naszej strony) niezmiennie tego samego tematu – wprowadzenia w czyn choćby części zapisów Uchwały Nadzwyczajnego Zebrania Członków BKS w 1995 roku, uzgodnionych z ówczesnymi władzami miasta, a do teraz niezrealizowanych. Na każde spotkanie Burmistrz przychodził w tej samej asyście, prawniczki miejskiej oraz dyrektorki lub jej zastępczyni z MOSiR-u. Cała trójka, z uporem godnym lepszej sprawy, broniła nieustannie interesów tylko jednej strony, czyli Ośrodka.Czasami, aż śmieszne, wręcz alergiczne były ich natychmiastowe reakcje na choćby najmniejsze próby przypominania ustaleń z 1995 roku, m.in. bezpodstawnej darowizny majątku klubowego na rzecz Miasta, czy też niewywiązanie się tegoż Miasta z przyjętych zobowiązań. To wszystko przywodziło na myśl stare, polskie porzekadło, że „na złodzieju czapka gore” 🙂 .

Przez wiele miesięcy efekty tych spotkań były mizerne, wręcz zerowe, aż nagle i nieoczekiwanie strona ”rządowa” zmieniła front i zaczęła ustępować z zajętych wcześniej pozycji. Bez wątpienia przyczyniła się do tego „mega – wpadka” dyrektorki MOSiR-u z pseudo-remontem bieżni, skutkującym zniszczeniem boiska piłkarskiego. Nagle okazało się, że Klub, zgodnie z ustaleniami sprzed ponad dwudziestu lat, może być „MIEJSKI”, a w budynku przy Parkowej da się wygospodarować samodzielne pomieszczenie dla Klubu! Nie należy jednak z tego wyciągać zbyt optymistycznych wniosków, bo nie załatwia to najważniejszej dla Klubu sprawy – za kilka miesięcy kończy się warunkowa licencja na rozgrywanie zawodów na tym okaleczonym stadionie i od wiosennej rundy piłkarze znów będą zmuszeni rozgrywać swoje mecze poza Bochnią! Czy i kiedy powstanie nowy stadion piłkarski w Bochni, tego nie wie nikt. Szokujące jest to, że nie ma winnych zaistniałej sytuacji, a dyrektorka MOSiR-u w dalszym ciągu ma wolną rękę w zarządzaniu miejskimi obiektami sportowymi… więc „powtórki z rozrywki” gwarantowane!

Przed trudnym zadaniem staje teraz nowo wybrany Zarząd BKS-u. Aby mieć jako taki komfort działania muszą być spełnione m.in. takie warunki, jak pozwalająca na spokojne prowadzenie działalności pomoc finansowa ze strony Miasta (oraz ewentualnych sponsorów), możliwość bezpośredniego i zgodnego z potrzebami dostępu do miejskich obiektów sportowych, oraz warunek najważniejszy – całkowite odsunięcie od ingerencji w statutową działalność Klubu największego szkodnika, czyli obecnego (jeszcze?) zarządcę MOSiR-u.

Bocheński Klub Sportowy swoją wieloletnią działalnością zasłużył sobie na to, by być szanowany i uczciwie traktowany. Wychował wielu wspaniałych sportowców i obywateli naszego miasta. Nie powinni o tym zapominać zwłaszcza ci, którzy teraz wpisują się na karty historii… Stąd mój apel do rządzących miastem i Klubem z okazji 95-tej rocznicy powstania BKS-u:

W kilkusetletniej historii Bochni otrzymaliście teraz te swoje, przysłowiowe „5 minut”, więc postarajcie się już nie spieprzyć tego, na co tysiące obywateli Naszego Miasta pracowało przez blisko sto lat!

Nowemu Zarządowi Klubu życzę samych sukcesów, jednocześnie zastrzegając sobie prawo do recenzowania Jego działalności. (jzawada)

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | 1 komentarz

„Miejski” BKS – czy coś się zmieni? (cd)

pilka_nozna11Być może kogoś rozczaruję 🙂  nie pisząc hymnów pochwalnych pod adresem MOSiR-u i jego kierownictwa – zostawiam to „obiektywnym” lokalnym mediom, a w szczególności pewnemu redaktorowi „Gazety Krakowskiej” o nazwisku zupełnie przypadkowo zbieżnym z nazwiskiem jednego z mosirowskich trenerów. Skupię się wyłącznie na tym, jak wyglądała „współpraca” Ośrodka z Bocheńskim Klubem Sportowym na przestrzeni ostatnich pięciu lat, czyli od wyborów obecnych władz samorządowych.

W latach rządów poprzednich burmistrzów Bochni, BKS posiadał pewne prawa i przywileje. Prawo posiadania i użytkowania pomieszczeń w administrowanym przez MOSiR dawnym budynku klubowym oraz prawo do korzystania z boisk i urządzeń sportowych zgodnie z zapotrzebowaniem sekcji p.n. Klubu. Klub mógł organizować różnego rodzaju imprezy i mecze okolicznościowe służące popularyzacji tej dyscypliny sportu, jak również rekreacyjnej formy uprawiania sportu, np. przez bardziej zaawansowanych wiekowo, byłych zawodników bocheńskiego Klubu. Obecny burmistrz oddał całą, decyzyjną w sprawach sportu, władzę w ręce dyrektorki Ośrodka, która wykorzystała to we właściwy sobie sposób. Zlikwidowała jedyne pomieszczenie w budynku przy Parkowej użytkowane przez BKS, choć, chyba dla „zmylenia przeciwnika” na ścianie budynku w dalszym ciągu figurowała tabliczka z nazwą Klubu. Przestały obowiązywać dotychczasowe zasady korzystania z miejskich obiektów sportowych przez drużyny piłkarskie Klubu. Nie licząc się z potrzebami sekcji, wprowadzono limity czasowe, oraz wg. własnego „widzi mi się”zezwalano – lub nie – na korzystanie z boisk piłkarskich, ograniczając tym samym ilość jednostek treningowych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania tejże sekcji. Na nic zdały się protesty szkoleniowców – w ich pracę zaczął ingerować fachowiec od judo, przy pomocy tzw. gospodarza obiektu. Pozwalano sobie na bezprzykładne poniżanie zawodników, np. kiedy trening pierwszej drużyny seniorów mógł odbywać się tylko na jednej połówce boiska w Chodenicach w asyście biegających psów, bo pozostała część boiska była wydzierżawiona przez dyrektorkę MOSiR-u szkole tresury psów!!!

Z jednej strony brak właściwej i zdecydowanej reakcji Zarządu (jednoosobowego zresztą!) Klubu, z drugiej zaś całkowite poparcie i akceptacja wszelkich działań dyrektorki MOSiR-u przez władze miasta, utwierdzały (i utwierdzają???) dyrektorkę w tym, że wolno jej robić, co tylko zechce. Wielokrotnie pisałem na ten temat na blogu, więc nie chcę się powtarzać… Przypomnę tylko mocno bulwersującą (podobno umorzoną w prokuraturze, m.in. ze względu na anonimowe zawiadomienie) historię prowadzenia, przez ponad dwa lata, niezgodnej z prawem – i to pod wieloma względami! – działalności gospodarczej w stowarzyszeniu o „chytrej”, nazwie „TS MOSiR” Bochnia, a „przy okazji” nieodpłatnego korzystania z administrowanych przez MOSiR miejskich obiektów.

Kolejnym, (ale czy ostatnim?) dowodem samowoli i nie liczenia się z nikim dyrektorki MOSiR-u jest ciągle nierozliczona historia kosztownej dewastacji jedynego boiska piłkarskiego w Bochni, za sprawą bezmyślnego i niekonsultowanego z nikim tzw. remontu bieżni lekkoatletycznej. Czy komuś choć włos z głowy spadnie za to marnotrawstwo? Obawiam się,że nie… przynajmniej przy tym burmistrzu…

W przerwie ostatniej przed wakacjami sesji RM, zapytałem jednego z prominentnych radnych naszego miasta, czy wobec winnych zniszczenia boiska będą wyciągnięte jakieś konsekwencje karne, lub chociażby służbowe? Ten, z lekceważącym uśmiechem, odpowiedział:-”Jakie i za co? Przecież inwestycja została wykonana… prócz tego, to były pieniądze „pozyskane”!!!”

W pierwszej chwili mnie zatkało – nieważne skutki „remontu”, koszty poniesione przez Miasto (z kasy podatnika!) i ewidentna wina określonych osób. Po chwili jednak dotarło do mnie, że wraz z dyrektorką MOSiR-u trzeba by było „pod paragraf” podciągnąć za brak nadzoru jeszcze parę osób, zaczynając od miejskiego inspektora nadzoru budowlanego, poprzez komisję rewizyjną miasta, na burmistrzu kończąc!!! Jaki więc będzie finał tej historii? Wiadomy… Znów ktoś nam, k***a, zaśpiewa: -”Polacy, nic się nie stało!”

Dla przypomnienia, poniżej, dumnie wisząca na boiskowej trybunie tablica z wypisanymi kwotami –  „pozyskanymi” i dopłaconymi z kasy miejskiej…IS_WP_20160324_13_37_20_Pro

Jak widać, dla niektórych radnych to, że ponad 60% tej kwoty pochodzi z kasy miejskiej nie ma żadnego znaczenia! To przecież nie z ich kieszeni, więc zapewne są to pieniądze „niczyje”… Brawo! Tak trzymać! 🙂   (jzawada)

W następnym odcinku dokończenie podsumowania i refleksje po Walnym Zebraniu BKS-u…

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

„Miejski” BKS – czy coś się zmieni???

W poniższym tekście postaram się, jednym przypomnieć, innym przybliżyć wieloletnie perturbacje i zawirowania powstałe wokół ciągle kontrowersyjnej i nie do końca uregulowanej fuzji Bocheńskiego Klubu Sportowego i Miasta Bochnia oraz Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, w kontekście niedawno podjętej przez Radę Miasta uchwały…

Całe dwadzieścia lat trzeba było czekać, by jeden z podstawowych zapisów umowy zawartej w 1995 roku między władzami samorządowymi Bochni i Bocheńskim Klubem Sportowym stał się faktem, a w nazwie Klubu pojawił się przymiotnik MIEJSKI. Efektem ówczesnego porozumienia była ostatnia Uchwała Nadzwyczajnego Walnego Zebrania BKS-u z 13 grudnia 1995 r.odpis uchwały z dnia 12.12.1995

Odręczny odpis z oryginału Uchwały, znajdującego się w księgach wieczystych…

Nikt jednak nie przewidział tego, co się wkrótce miało wydarzyć…Wskutek zaistniałych, całkowicie niezależnych od Klubu zmian i nie wywiązaniu się Miasta z umowy, skomunalizowany majątek już nie wrócił do Klubu. Nie powstał również szumnie zapowiadany Miejski Klub Sportowy, za to rozwiązany, na mocy tej właśnie umowy BKS… został ponownie Stowarzyszeniem Bocheński Klub Sportowy! I tylko „zapomniano” o umieszczeniu w nazwie Klubu słowa ‚bezdomny’ – bowiem na jego obiektach usadowił się nowo powstały MOSiR.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że przez całe lata, aż do 2011 roku, Miasto całkiem rzetelnie wywiązywało się z części umowy dotyczącej pomocy finansowej dla Klubu jak i swobodnego, adekwatnie do potrzeb, korzystania z miejskiej infrastruktury sportowej. Dotyczyło to zarówno sekcji piłki nożnej, wspomaganej także przez kilku pomniejszych, prywatnych sponsorów, jak i oddzielnie i szczodrze sponsorowanej przez firmę STALPRODUKT S.A. sekcji piłki ręcznej, grającej z powodzeniem w I lidze.

Niestety, potem nastąpiła bocheńska „dobra zmiana”. Nowi, lokalni „wybrańcy ludu” pokazali swoją „moc”… Magistracka władza bezpardonowo zaatakowała Zarząd BKS-u, zarzucając społecznie pracującym działaczom malwersację i sprzeniewierzenie miejskich dotacji na klubową działalność. Jednakże już wkrótce, po wnikliwym rozpatrzeniu zarzutów okazało się, że pieniądze co do złotówki wydano na potrzeby sekcji, choć bezsporną winą zarządzających klubowymi finansami była zbytnia niefrasobliwość i, w kilku przypadkach, niewystarczająca znajomość, czy też mylna interpretacja obowiązujących przepisów, dotyczących finansowania sportu amatorskiego. Rozliczenia te zostały uznane przez skarbnika Miasta za nieprawidłowe i są sukcesywnie zwracane. Do chwili obecnej dług Klubu zmniejszył się o ponad dwie trzecie. Dla tzw. opinii publicznej liczył się jednak konkretny przekaz – klubowi działacze to złodzieje! Nieważne, że ci odsądzani od czci i wiary ludzie włożyli mnóstwo serca, wysiłku i własnych pieniędzy na rzecz Klubu i sportowej młodzieży naszego miasta. Nieważne, że byli wśród nich ogólnie szanowani pracodawcy i właściciele prywatnych bocheńskich firm, których już nikt nie namówi do społecznej działalności i przekazywania na nią własnych pieniędzy. Nieważne… Przecież tylko „władza” jest nieomylna i nie popełnia błędów…

Bo któż odważy się powiedzieć, że popełniono błąd oddając fotel wiceburmistrza pewnej pani, która, prócz kilku wybitnych 🙂 osiągnięć, miała także olbrzymie „zasługi” w rozwaleniu bocheńskiej piłki ręcznej. „Skuteczność” jej działań była porażająca! Wizyta u prezesa„Stalproduktu” była tego najlepszym przykładem. Hojnemu dotychczas, długoletniemu mecenasowi bocheńskiego sportu próbowała „doradzać” jak i na co ma wydawać zakładowe pieniądze (sic!). Efekt? Całkowite wycofanie się największego bocheńskiego zakładu pracy i zarazem pracodawcy z finansowania nie tylko I-ligowej piłki ręcznej, ale i w ogóle bocheńskiego sportu! Skończyły się marzenia o handbalowej ekstraklasie, rozbita sekcja została „wcielona” do MOSiR-u. Ale obowiązywała popularna przyśpiewka: „Polacy, nic się nie stało”… I w  taki oto sposób doszliśmy do „centrum zarządzania” bocheńskim sportem o nazwie Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji…

Rozmawiałem niedawno z jednym z byłych burmistrzów naszego miasta. Poprosiłem, by mi wytłumaczył dlaczego za czasów jego rządów nie było jakichś większych problemów i nieporozumień na linii MOSiR – BKS, w budżecie zabezpieczano pieniądze na statutową działalność Klubu, zaś z boisk i pozostałych miejskich obiektów sportowych piłkarze  BKS-u (również oldboje) mogli korzystać stosownie do potrzeb i bez szczególnych ograniczeń –  oczywiście po wcześniejszym uzgodnieniu. Odpowiedź była prosta: – po pierwsze nikt nie negował roli i potrzeby wspomagania działalności zasłużonego dla miasta Klubu, po drugie zaś zarządzająca miejskimi obiektami sportowymi dyrektorka MOSiR-u dostawała polecenie i musiała je wykonać! Banalnie proste, choć… być może sugerujące zamianę ról obecnie wydającego z wykonującym polecenie…

Ale o tym i innych sprawach już wkrótce, w kolejnym odcinku podsumowań… (jzawada)

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | 1 komentarz

Kolejne spotkanie Rady Seniorów PPN w Bochni…

IS_WP_20160628_17_07_45_ProRada Seniorów (RS) Podokręgu Piłki Nożnej w Bochni jest stowarzyszeniem działaczy, byłych  zawodników, trenerów i sędziów piłkarskich z Bochni i powiatu bocheńskiego. Jest organem doradczym i opiniodawczym Zarządu Podokręgu PN w Bochni. Podstawą działania RS jest m.in. integracja działaczy i wykorzystanie ich doświadczeń w realizacji celów i zadań związanych z lokalną piłką nożną, propagowanie historii i osiągnięć bocheńskiej piłki nożnej oraz kultywowanie jej najlepszych tradycji. Ważnym zadaniem Rady jest organizowanie spotkań członków RS z przedstawicielami władz sportowych i samorządowych, a także uczestnictwo w różnego rodzaju ceremoniach i uroczystościach.

Tegoroczne, tradycyjne już spotkanie członków RS odbyło się w gościnnym plenerze bocheńskiej „Gospody n/Rabą”. W spotkaniu brali również udział zaproszeni goście z zaprzyjaźnionych okręgów piłkarskich. Delegacji Rady Seniorów MZPN Kraków przewodniczył jej szef, p. Marek Ostręga, Tarnów reprezentowali Seniorzy pod przewodnictwem p. Edwarda Karasińskiego, zaś mocną jak zwykle ekipę z Podokręgu Wieliczka przywiózł przewodniczący RS, p. Julian Chorabik. W spotkaniu uczestniczył także przewodniczący PPN w Bochni, p. Jan Krupa.

W trakcie ożywionej dyskusji wymieniano się informacjami na temat prowadzonej działalności, a także problemów nękających piłkarskie środowiska w danych okręgach i podokręgach. I tak, reprezentujący bocheńską RS, p. Wiesław Biernat zapoznał zebranych z tragiczną wręcz sytuacją bocheńskich IV-ligowców, pozbawionych możliwości rozgrywania meczów na miejskim stadionie za sprawą bezmyślnych decyzji nie tylko Mosir-u, ale przede wszystkim władz miasta.

Z kolei, o stwarzającej wiele problemów i podtekstów, dotychczas nie uregulowanej stosownymi przepisami, możliwości gry w piłkarskich zespołach niższej klasy zawodników parających się również sędziowaniem tych rozgrywek, z goryczą mówił p. Julian Chorabik, podając przykłady sędziowskiego „kumoterstwa”z podkrakowskich boisk.

IS_WP_20160628_18_35_50_ProCiekawą analizę i taktyczne szczegóły dotychczas rozegranych na ME we Włoszech piłkarskich spotkań przedstawił wiceprzewodniczący krakowskiej Rady Seniorów, p. Andrzej Szmyt, dając okazję do wymiany zdań na temat sukcesu i osiągnięć polskiego zespołu reprezentacyjnego.

Takie spotkania są doskonałą okazją do wymiany doświadczeń i sposobów rozwiązywania mniejszych i większych problemów, z którymi borykają się zarówno organizacje sportowe jak i samorządy wielu miast. Dlatego też trzeba docenić i uszanować zapał i pracę tych społecznych, seniorskich gremiów.  (jzawada)

Ps. Pragnę uspokoić wszystkich tych, których może „denerwować” widok  suto 🙂 zastawionych stołów – jemy, działamy i pomagamy innym bezinteresownie i za własne, składkowe pieniądze!

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Oldboje liderem (ex aequo) na półmetku…

IS_Lisia Góra 24.06IS_Juniorzy LG - BKSWiosenna runda rozgrywek Orlikowej Ligi Oldbojów  „LEOPAK” dobiegła końca. W wyjazdowym, ostatnim przed wakacyjną przerwą  spotkaniu, przeciwnikiem  bocheńskich oldbojów byli  „Juniorzy” Lisia Góra, jeden z czołowych zespołów tej ligi. Zgodnie z przewidywaniami gospodarze ruszyli do ataku od pierwszych minut spotkania, stwarzając pod naszą bramką kilka niebezpiecznych sytuacji, ale to my, po strzale Jarka Stracha objęliśmy prowadzenie.  „Juniorzy” dość szybko wyrównali, później Wiesiek Matusik nie dał żadnych szans bramkarzowi przeciwnika, ale po chwili było już 2:2 po mocnym uderzeniu i rykoszecie. Wraz z upływającym czasem powoli zarysowywała się nasza przewaga, której efektem były bramki zdobyte przez Adama „Dziadka” Małeckiego oraz powracającego do formy po ciężkiej kontuzji, Tadka Nizioła. Na przerwę schodziliśmy prowadząc 4:2.

IS_Lisia Góra - BKSDruga część meczu miała podobny przebieg – przeciwnik zbliżał się na jedno trafienie, my zdobywaliśmy kolejną bramkę. I tak, na 5:3 podwyższył Misiek Dziuba, na 6:4 ponownie Wiesiek Matusik, zaś wynik ustalił wyróżniający się w tym meczu Piotrek Mikulski.  Końcowy wynik spotkania 7:5 dla naszej drużyny i współliderowanie na półmetku rozgrywek, wraz z zespołami „Wieczor-Team” i „Okocimski” Brzesko, z tym samym, dziewiętnastopunktowym dorobkiem, zdobytym w ośmiu meczach.

„BKS Stalprodukt Oldboys”:  Jan Panna, Adam Małecki (1), Michał Dziuba (1), Jerzy Noskowiak, Wiesław Matusik (2), Adam Pawłowski, Łukasz Grabarz,  Piotr Mikulski (1), Tadeusz Nizioł (1), Jarosław Strach (1),

Całemu zespołowi bocheńskiemu, jak również naszym przeciwnikom należą się wielkie słowa uznania za stworzenie bardzo dobrego, emocjonującego widowiska piłkarskiego, mimo trzydziestostopniowego upału.

Podsumowanie pierwszej części rozgrywek już niedługo.    (jzawada)

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Udany rewanż bocheńskich oldbojów…

IS_WP_20160617_20_14_41_RichWczorajsze spotkanie oldbojów BKS Stalprodukt Oldboys i Wietrzychowic miało pewne znaczenie dla bocheńskiego zespołu – to właśnie z tą drużyną w poprzednim sezonie przegraliśmy jedyny mecz w rozgrywkach Orlikowej Ligi Oldbojów „LEOPAK”. Tym razem niespodzianki nie było, zwłaszcza, że goście rozpoczęli spotkanie „gołą” siódemką i dopiero w trakcie meczu zapełniała się ich ławka rezerwowych.

IS_WP_20160617_19_55_26_ProJuż w drugiej minucie Wiesiek Matusik otworzył, a kilka minut później podwyższył wynik na 2:0. Goście, co prawda strzelili kontaktowego gola, ale to było ich jedyne trafienie we wczorajszym meczu. Nasz zespół powoli przejmował inicjatywę i kontrolę nad spotkaniem prowadząc do przerwy 4:1.

IS_WP_20160617_20_32_00_RichDruga część meczu to już zdecydowana przewaga naszej drużyny, udokumentowana zdobyciem sześciu kolejnych goli. Goście, grając twardo i ambitnie próbowali zagrozić naszej bramce, ale przeszkodziły temu zdecydowane interwencje obrońców i dobra dyspozycja bramkarza Janka Panny. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 10:1 dla zespołu bocheńskiego.

Skład drużyny i zdobywcy bramek:  Jan Panna, Jarosław Strach, Michał Dziuba, Piotr Mikulski (3), Jerzy Noskowiak, Wiesław Matusik (2), Adam Małecki (2), Marcin Krokosz, Mirosław Bienias (1), Łukasz Grabarz (1), Sławomir Maślaniec (1)

Powoli dobiega końca pierwsza runda rozgrywek. Już za tydzień, 24.06. w Lisiej Górze rozegramy ostatni przed wakacyjną przerwą pojedynek z czołową drużyną tej ligi, zespołem „Juniorzy” Lisia Góra.   (jzawada)

 

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz