Mecz na otwarcie stadionu…

W sobotę 26.08. w Moszczenicy odbędą się uroczystości związane z oddaniem do użytku stadionu piłkarskiego, na którym swoje spotkania będzie rozgrywać, „bezdomna” dotąd, drużyna „Husaria” Łapczyca. Z tej właśnie okazji zostanie rozegrany mecz piłki nożnej pomiędzy drużyną  BKS „Stalprodukt Oldboys” i zespołem „Husarii”.  Nowy obiekt znajduje się w końcowej fazie rozruchu” przed oddaniem do eksploatacji… i mamy nadzieję 😊 , że gospodarze zdążą z przygotowaniem boiska do meczu…         Początek spotkania godz. 14.00      (jzawada)

 

 

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Wspomnienie… Antoni Noszkowski (1947 – 2016)

 „Można odejść na zawsze, by stale być blisko…”  (ks. Jan Twardowski)

Dzisiaj, piętnastego sierpnia, mija właśnie rok od chwili, kiedy nie ma Go już między nami. https://bksoldboy.wordpress.com/2016/08/15/antoni-noszkowski-1947-2016-wspomnienie/       Pamiętamy i będziemy pamiętać…

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

„BLT” – kapitał na przyszłość…

 „W wyniku współpracy lokalnych szkółek piłkarskich:  Fair Play, ABC 
Futbolu Bochnia, Żaczki Nowy Wiśnicz, Zostań Piłkarzem oraz sekcji piłki 
nożnej Mosir Bochnia powstała nowa inicjatywa: BLT – Bocheńska Liga 
Turniejowa Piłki Nożnej Dzieci. Celem wspólnego projektu było stworzenie 
systemu rozgrywek w trzech kategoriach wiekowych: orlik, żak, skrzat, 
oraz w przyszłości reprezentacji BLT w poszczególnych kategoriach.

O tym jak wielki potencjał tkwi w BLT niech świadczy fakt, że liga ma 
pod sobą ok 600 młodych piłkarzy, a w niespełna 3 miesiące udało się 
zorganizować nie tylko 8 turniejów szkoleniowych, ale również pozyskać 
sponsorów – markę BOWNET (za pośrednictwem Abc futbolu 
http://www.sklep.abcfutbolu.net.pl) oraz sieć wypożyczalni PABLO (www.wsbpablo.pl )
następnie przeprowadzić konsultacje reprezentacji i wysłać je na 
pierwszy wspólny turniej. Rozgrywki, w których wzięły udział 4 drużyny 
BLT, to Finały Ligi Młodych Orłów w Niecieczy zorganizowane przez 
Okręgowy Związek Piłki Nożnej w Tarnowie. Na pięknych boiskach w Niecieczy grało 
blisko 140 drużyn, to jest ok 1300 zawodników. Debiut reprezentacji BLT 
wypadł nadspodziewanie dobrze – 11 zwycięstw, 5 remisów oraz 3 porażki 
mówią same za siebie.

Lokalne rozgrywki BLT były prowadzone w Siedlcu, Bochni, Porębie Spytkowskiej 
oraz Chodenicach. Nowa inicjatywa to projekt długofalowy, którego celem 
jest podniesienie poziomu szkolenia na terenie miasta Bochni oraz 
okolicznych miejscowości poprzez stworzenie odpowiednich warunków dla najbardziej 
pracowitych i utalentowanych zawodników, do lepszego rozwoju dzięki 
udziałowi w dodatkowych konsultacjach oraz turniejach o wysokim 
poziomie sportowym. Taka współpraca szkółek piłkarskich to prawdziwa rzadkość w 
dzisiejszych realiach, dlatego tym większe słowa uznania należą się dla tych, 
którzy przyczynili się do tego przedsięwzięcia.”

 (Autor tekstu: Adam Boroń „ABC Futbolu”)

Sytuację bocheńskiej piłki nożnej można przedstawić za pomocą ponadczasowej sentencji z pierwszej encyklopedii powszechnej ks. Benedykta Chmielowskiego – „Koń, jaki jest, każdy widzi”… A problemy zaczęły się już wtedy, gdy wskutek braku pieniędzy w klubowej kasie, piłkarski narybek został przekazany pod opiekuńcze skrzydła największego sympatyka 🙂  piłki nożnej w Bochni, czyli dyrektorkę Mosir-u. Zapomniano o tym, że podstawą działalności każdego, nawet najmniejszego klubu, są WYCHOWANKOWIE, szkoleni tam od najmłodszych lat, emocjonalnie związani ze swoim środowiskiem. Od lat jestem zwolennikiem i orędownikiem powrotu trampkarskiej młodzieży (wraz z miejską dotacją!!!) do Bocheńskiego Klubu Sportowego. No, ale ja mogę sobie chcieć… 🙂

W naszym mieście przez wiele ostatnich lat nadzwyczaj „skutecznie” pracowano nad tym, by piłkarski Klub, jakim jest BKS, pozbawić należnej mu rangi, społeczną pracę działaczy zohydzić i przekonywać, że „jedynie słuszne” są sekcje sportowe prowadzone przez Mosir. Nie do końca się to udało… Powstawanie i działalność licznych szkółek, umownie zwanych Akademiami Piłkarskimi, jest dobitną odpowiedzią na pytanie, która dyscyplina jest sportem Nr.1. Dla dobra piłki nożnej, nie tylko w lokalnym wydaniu, trzeba to umiejętnie wykorzystać. Mądra, merytoryczna współpraca między szkółkami, a w późniejszym okresie, co jest naturalne, z klubami i lokalnymi stowarzyszeniami sportowymi musi przynieść wymierne efekty na danym terenie. Aby jednak tak się stało, to właśnie w interesie miejscowych – w pierwszym rzędzie – klubów jest nawiązywanie takiej współpracy, na konkretnych, OBOPÓLNIE korzystnych warunkach. Bo nie czarujmy się – to przecież szkółki wykonują najcięższą robotę w początkowym okresie szkolenia i selekcji, a śmietankę (czyt. kasę) spijają potem inni! Najwyższy czas skończyć z niezdrową rywalizacją, podbieraniem talentów, skłócaniem sportowych środowisk. Z traktowaniem dzieciaków tylko jako chodliwego towaru, który można „opchnąć” jakiemuś możniejszemu klubowi.

Właśnie temu ma służyć, realizowany przez kilka wiodących Akademii Piłkarskich z Bochni i okolicy projekt, z Bocheńską Ligą Turniejową w nazwie. Tego kapitału, pod postacią blisko sześciuset fachowo szkolonych zawodników, nie wolno zmarnować! To ma być, w pierwszym rzędzie, przyszłość i siła bocheńskiej piłki. Ale na to trzeba czasu – co najmniej 7-8 lat rzetelnej pracy i przyzwoitych nakładów finansowych. Chyba, że ktoś woli obecny substytut zdrowej działalności…    (jzawada)

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Oldboje walczą nie tylko z przeciwnikiem…

Jadąc na mecz Orlikowej Ligi Oldbojów „Leopak” do Lisiej Góry zdawaliśmy sobie sprawę, że lekko nie będzie. „Juniorzy” LG to solidny, „poukładany” zespół, groźny dla przeciwnika nie tylko na swoim terenie. Tak też było i tym razem. Niestety, za sprawą  arbitra, zawody stały się również tzw. meczem „podwyższonego ryzyka” – zwłaszcza dla naszej drużyny. Ale o tym „potym” 🙂 …

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem twardej, wyrównanej gry, gdy żadna z drużyn nie wyrobiła sobie takiej przewagi, by odskoczyć rywalowi więcej niż na jedno trafienie. Duża w tym zasługa bramkarzy obydwu zespołów, ofiarnie strzegących swoich „świątyni”. W tej części spotkania byliśmy minimalnie lepsi, zdobywając trzy bramki, przy dwóch straconych. W drugiej części spotkania trwała dalsza wymiana „ciosów”, bramka za bramkę. W tym fragmencie gry potężną „bombą” z lewej nogi popisał się Piotrek Mikulski – po jego strzale piłka (dosłownie!) utknęła w siatce w pobliżu prawego „okienka” bramki naszego przeciwnika.

Niedługo potem, sędzia prowadzący  do tej pory w miarę poprawnie zawody, poczuł wyraźną potrzebę stania się pierwszoplanową postacią tego pojedynku i zaczął „koncert gwizdka” 🙂 . Swoimi niezrozumiałymi decyzjami wprowadził nerwowość w grze obydwu zespołów, karząc jednak kartkami i wykluczeniami z gry tylko zawodników bocheńskich. Całkowicie przestał panować nad prowadzonym meczem, wdając się w niepotrzebne prowokacje i pyskówki. Wyrzucił z boiska Daniela Goryczkę za rzekome dwie żółte kartki, z tym, że Daniel… w ogóle nie otrzymał pierwszej!!! Mało tego, w pomeczowym opisie w protokole napisał, że zawodnikiem wyrzuconym z boiska jest… Sławek Maślaniec, którego co prawda „fizycznie” ukarał żółtym kartonikiem, ale w protokole wcale tego nie zaznaczył!

W związku z opisanymi powyżej ewidentnymi błędami arbitra spotkania do organizatorów rozgrywek i odpowiedniej Komisji składamy oficjalny protest z żądaniem anulowania wyimaginowanych kar nałożonych na naszych zawodników przez sędziego. 

Nasz zespół wytrzymał jednak „ciśnienie”, i grając konsekwentnie, mimo dwukrotnego osłabienia nie tylko nie stracił prowadzenia w meczu, ale je nawet podwyższył, kończąc to spotkanie zwycięstwem 8:6. Szczególne wyróżnienie dla Daniela Goryczki, zdobywcy czterech bramek. Bocheńskim oldbojom należą się wielkie słowa uznania za walkę do ostatniej minuty meczu z wymagającym przeciwnikiem, któremu taka „pomoc” ze strony arbitra wcale nie była potrzebna.   (jzawada)

„BKS Stalprodukt Oldboys”:  Jan Panna, Jerzy Noskowiak (1), Michał Dziuba, Marcin Krokosz, Łukasz Grabarz, Jarosław Strach, Marcin Imiołek(1), Piotr Turkiewicz(1), Daniel Goryczko(4), Sławomir Maślaniec, Wiesław Matusik, Piotr Mikulski(1), Adam Pawłowski. 

Już za tydzień, w piątek 16.06. na „orliku” w Mikluszowicach podejmujemy jednego z faworytów rozgrywek, drużynę „Okocimski” Brzesko. Początek spotkania o godz. 19.00.

 

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

BKS – Klubowej tułaczki ciąg dalszy…

W lipcu 2016 roku, (czytaj: https://bksoldboy.wordpress.com/2016/07/12/miejski-bks-czy-cos-sie-zmieni/) więc prawie rok temu, na mocy długo negocjowanej umowy, bezdomne Stowarzyszenie Bocheński Klub Sportowy stało się Miejskim Bocheńskim Klubem Sportowym, z prawem do użytkowania jednego (sic!) pomieszczenia w budynku przy ul. Parkowej 3. Pomieszczenie to, zgodnie z deklaracją dyrektorki MOSiR-u, miało być oddane BKS-owi do końca 2016 roku. Wkrótce minie rok od deklaracji, a Zarząd i Sekcja Piłkarska Klubu w dalszym ciągu „urzędują” na przysłowiowej ławce przed budynkiem, lub dostają łaskawe zezwolenie na odbycie spotkania w pomieszczeniach MOSiR-u.

Najwyższy zatem czas, by uchylić rąbka tajemnicy o owym pomieszczeniu, skrywanym za obskurnymi, obitymi blachą drzwiami. Ten „ekskluzywny” lokal, o pow. ok. 15-16 m.kw. łączył do niedawna dwie funkcje – totalnie zdewastowanego magazynku na wszelakiego rodzaju rupiecie oraz kibla z umywalką. Z opinii i opowieści ludzi oglądających niedawno to pomieszczenie jednoznacznie wynika, że jest ono w o wiele gorszym stanie, niż sławetne obiekty wojskowe w Legnicy, opuszczone przez Armię Czerwoną!!!

Zniszczona podłoga, brudne, odrapane ściany, gdzieniegdzie z resztkami ceramicznych płytek. Takie oto lokum przeznaczyła dyrektorka MOSiR-u ludziom „gorszego”, bo piłkarskiego sortu… Dodatkowo, następuje to w nadzwyczaj bezczelnej formie – dostaliście lokal, to go sobie teraz wyremontujcie z własnych środków! Całości osobliwego smaczku, a raczej smrodu, dodaje fakt, iż mówi to osoba zarządzająca (od dwudziestu lat!) obiektem, w którym właśnie znajdują się tak zdewastowane pomieszczenia, osoba de facto odpowiadająca za stan techniczny powierzonego obiektu!!! I to przy pełnej akceptacji jej bezpośredniego przełożonego, czyli burmistrza Bochni! A jeśli szanowny Gospodarz miasta nie jest zorientowany „w temacie”, to jeszcze gorzej, bo najzwyczajniej „ktoś” tu z „kogoś” robi, za przeproszeniem, idiotę!

Jaka w tym wszystkim jest rola klubowych działaczy? Przez blisko rok siedziałem cicho. Z wielką nadzieją i sympatią obserwowałem działalność moich młodszych kolegów, którzy z poświęceniem, ale i z wielkim entuzjazmem, nie bacząc na trudy godzenia tego z pracą zawodową, starali się utrzymać ten zasłużony dla bocheńskiej społeczności Klub na „powierzchni ziemi”. Z góry skazani na niechętną „współpracę” z zawiadującą miejskimi obiektami sportowymi dyrektorkę MOSiR-u, a także całkiem śladowe efekty wszelkich prób pozyskiwania tzw. sponsorów dla sekcji piłkarskiej Klubu. Do tego mocno okrojony skład osobowy Zarządu – choć to Ich własny wybór!… (o tym poniżej)…

Ale są sprawy, o których trzeba wreszcie zacząć mówić. Panowie! Jest wiele niekonsekwencji w Waszym działaniu – zaczęliście od szybkiego „wygryzienia” z Zarządu dwóch osób, których przecież sami sobie w dość dziwny sposób (zaocznie!) do tegoż gremium przepchnęliście!  Walczycie z tymi, którzy chcieli pomagać? Skupcie się na tych, którzy z urzędu powinni to robić, a najzwyczajniej w świecie olewają wcześniejsze ustalenia.  

Dlaczego tak się dzieje – i chyba nie przynosi to  żadnej satysfakcji – że efektami Waszej pracy zainteresowanych jest raptem kilkudziesięciu najwierniejszych sympatyków piłki nożnej w mieście? W dodatku wpuszczanych na ogólnodostępny, miejski stadion, bocznym wejściem, przez furtkę, jak jakaś służba? Dlaczego ze stadionu, na którym „na okrągło”mogą trawę wycierać mosirowskie zespoły trampkarsko-rozrywkowe, drużyny BKS-u są wyganiane na „orlika” lub do Chodenic? Co zrobiliście, by odzyskać z MOSiR-u marnotrawiony tam (wszystkie zespoły trampkarzy spadły do niższych klas rozgrywkowych!!!) piłkarski narybek? Przecież ciągłość szkolenia młodzieży oraz szacunek i przywiązanie do klubowych barw zawsze były fundamentem  zdrowego i prawidłowego funkcjonowania tego blisko stuletniego Klubu!!! Nie widzicie, że bez tych dzieci i wspomagających ich Rodziców, ten Klub powoli umiera?

Mógłbym tak jeszcze więcej… ale po co? W połowie czerwca mija ostateczny termin Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego BKS-u. Z pewnością dojdzie do jakichś zmian w klubowych władzach. Życzę mojemu Klubowi pozyskania wartościowych i bezinteresownie oddanych działaczy sportowych. Przychylnych sponsorów i prawdziwych mecenasów sportu. Życzę także ustrzeżenia się przed różnej maści „dobrodziejami” i „filantropami”, którzy, niestety, również się trafiali, zwłaszcza w nie tak odległej historii bocheńskiego Klubu.

Ps. Doskonałą ilustracją byłyby zdjęcia opisywanego przeze mnie pomieszczenia. Niestety, ja nie mam dostępu, a nikt z ludzi, których prosiłem o fotki, nie odważył się zaryzykować. Poniekąd nie dziwię się 🙂

Jeśli zaś chodzi o moją wiarygodność w opisywanym temacie, dysponuję nazwiskami ludzi, którzy pod koniec maja 2017 oglądali w/w lokum i są gotowi potwierdzić opisane fakty. (jzawada)

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Trzecie zwycięstwo oldbojów…

Po inauguracyjnych „frustracjach” w Orlikowej Lidze Oldbojów, bocheńscy oldboje zasygnalizowali wyraźną zwyżkę formy, wygrywając trzy kolejne mecze. Jeśli dwa pierwsze  zostały wygrane stosunkowo łatwo, to już wczorajsze zwycięstwo kosztowało nasz zespół sporo wysiłku. Goście, drużyna „Stranieri Oldboys” Dobczyce postawili twarde warunki gry. Dwukrotnie (0:1 i 1:2) obejmowali prowadzenie w tym meczu, grając solidny, wyrachowany futbol, poparty wysokim, indywidualnym wyszkoleniem technicznym poszczególnych zawodników.

Nasza drużyna przeciwstawiła im podobne walory, przez co spotkanie stało się bardzo emocjonujące i stało na dobrym, piłkarsko, poziomie. Choć nieustępliwa i twarda gra zawodników powodowała częste „iskrzenia” w obu zespołach, na szczęście obeszło się bez jakichkolwiek kontuzji i poważniejszych przepychanek. Na przerwę nasz zespół schodził z jednobramkowym (3:2) prowadzeniem.

Po zmianie stron bocheńscy oldboje stopniowo zyskiwali przewagę, dokumentując to kolejnymi, celnymi trafieniami. Goście, grający tylko z jednym rezerwowym, z upływem czasu znacząco opadli z sił. I choć starali się grać agresywnie na całym boisku, byli bezradni wobec szybkich kontr naszych zawodników i spotkanie zakończyło się wynikiem 8:4 dla bocheńskiego zespołu. Całej nasze drużynie należą się słowa uznania, ze szczególnym wyróżnieniem ofiarnej postawy bramkarza Janka Panny.

Kolejny nasz mecz w piątek, za dwa tygodnie. Gospodarzem wyjazdowego spotkania będzie mocny zespół „Juniorzy” Lisia Góra.   (jzawada)

BKS Stalprodukt Oldboys: Jan Panna, Marcin Imiołek(1), Daniel Goryczko(1), Mirosław Wilk(1), Jerzy Noskowiak(1), Wiesław Matusik, Piotr Mikulski(3), Jarosław Strach, Łukasz Grabarz, Michał Dziuba, Mirosław Bienias(1)

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

„Uliczkę znam w Barcelonie…”

Podczas oglądania w telewizorze meczyków mojej ulubionej Blaugrany, gdzieś tam, „na poddaszu” 🙂 nieśmiało kiełkowała myśl-marzenie o zobaczeniu takiego meczu na żywo, właśnie tam, w Barcelonie… I co? Marzenia się spełniają!

Wybrałem się na spotkanie „Dumy Katalonii” z mocnym zespołem „Villareal” i nie zawiodłem się. Obydwie drużyny pokazały futbol na wysokim poziomie. Pierwsza odsłona wyrównana, dopiero w drugiej połowie spotkania zarysowała się znaczna przewaga Barcelony. Mecz zakończył się zwycięstwem Barcy w stosunku 4:1. Dla Katalończyków bramki zdobyli: Messi (2), Neymar i Suarez.

W stolicy Katalonii spędziłem cztery cudowne dni. Nie mogę sobie odmówić przyjemności podzielenia się z Wami wrażeniami związanymi ze zwiedzaniem zarówno muzeum i obiektów klubowych Barcy, jak i zapierających dech w piersi wspaniałych zabytków tego pięknego miasta. Ale o tym, już w następnym wpisie…   (jzawada) 

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Sport | Dodaj komentarz

10-lecie Rady Seniorów…

Kwietniowe zebranie członków Rady Seniorów przy Podokręgu Piłki Nożnej w Bochni, które odbyło się w minioną środę, zostało zdominowane przez dwa wydarzenia z kategorii „przyjemne – nieprzyjemne”. Do tej pierwszej z pewnością można zaliczyć zbliżające się (czerwiec) obchody związane z dziesięcioleciem istnienia naszej społecznej organizacji. Powołano okolicznościowy komitet w osobach pp. Stanisława Broszkiewicza, Wiesława Biernata, Eugeniusza Nowaka i Kazimierza Kępy, który zajmie się przygotowaniami do obchodów – mile widziana pomoc ze strony pozostałych Kolegów. Po krótkiej dyskusji wybrano także miejsce czerwcowego spotkania – będzie nim ośrodek TKKF w Chodenicach nad Rabą. Wszystkie ważniejsze wydarzenia oraz krótkie sprawozdania z odbytych spotkań znajdują swój zapis w kronice Stowarzyszenia, bardzo solidnie i ciekawie prowadzonej przez p. Mieczysława Tworzydłę.

Druga część zebrania w całości została poświęcona mocno bulwersującej sprawie „tajemniczego” zniknięcia trzechletnich (2014-16) składek na sędziowski, Koleżeński Fundusz Pośmiertny, odprowadzanych przez m.in., byłych sędziów piłkarskich, którzy stanowią znaczącą część naszego zespołu. Sama składka roczna może nie jest zbyt wysoka, lecz biorąc pod uwagę okres składkowy większości wpłacających – w niektórych przypadkach grubo ponad czterdzieści lat!!! – są to niebagatelne kwoty. Wg. komunikatu na stronie Podokręgu całkowitą odpowiedzialnością za zaistniały stan rzecz obciążono ówczesnego przewodniczącego Komisji Sędziowskiej, który tym samym został zawieszony w wykonywaniu swoich funkcji aż do wyjaśnienia sprawy.  Jaki będzie ciąg dalszy i jak podejdzie do tego kierownictwo PPN pokaże czas.

Nie jest moją rolą ani rozstrzyganie o czyjejkolwiek winie, ani wskazywanie winnych – od tego są konkretne służby. Biorąc pod uwagę aspekt nie tylko etyczno – moralny  zaistniałej sytuacji, lecz również podejrzenie działań przestępczych ( ktoś „sprywatyzował” ok. 11 tys. złotych), o całej sprawie powinny być powiadomione tzw. organy ścigania. Na taką decyzję z pewnością liczą poszkodowani wieloletni płatnicy składek, w znacznej mierze ludzie starsi wiekiem i często schorowani. Przerwanie ciągłości wpłat ich składek może spowodować utratę nabytych praw do opłacanych świadczeń. Dlatego też z niepokojem oczekują ostatecznych decyzji w tej sprawie. (jzawada)

Opublikowano Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

Pierwsza wygrana…

Kolejny, trzeci już mecz w Orlikowej Lidze Oldbojów „Leopak” za nami. Bocheńscy zawodnicy rozegrali go z zespołem „Dinozaury” Lisia Góra. Po dwóch „falstartach”, przed tym spotkaniem w naszym zespole dało się odczuć pełną mobilizację. W Mikluszowicach zjawiło się więcej zawodników (16!), niż można wystawić w meczu (15). Pośrednio było to przyczyną dobrowolnej i solidarnej 😉  rezygnacji z gry w tym spotkaniu dwóch, „stosunkowo młodych” 🙂 (łącznie 126 lat!) zawodników bocheńskiego zespołu…

Początek meczu do złudzenia przypominał nasze poprzednie spotkania – atakowaliśmy  i zdobywając przewagę stwarzaliśmy wiele doskonałych sytuacji bramkowych – niestety, bramki zespołu z Lisiej Góry strzegł fachowiec wysokiej klasy! Były golkiper tarnowskiej „Unii”, Piotrek Szara, udanie interweniował w wielu, zdawałoby się, beznadziejnych sytuacjach. Przez długi czas zachowywał czyste konto, w dodatku jego koledzy, po szybkich kontrach zdobyli dwie bramki… i zrobiło się nieciekawie! Na całe – dla nas – szczęście, po blisko półgodzinie gry, kontaktowy gol Sławka Maślańca rozwiązał przysłowiowy worek z bramkami i na przerwę schodziliśmy z wynikiem 4:2 dla naszej drużyny. Druga połowa spotkania to już zdecydowana dominacja naszego zespołu – zdobyliśmy siedem bramek, tracąc tylko dwie, co dało wygraną 11:4 naszej drużynie w całym meczu.

Wczorajszy pojedynek stał na b. solidnym sportowym poziomie i w atmosferze wzajemnego poszanowania zawodników obydwu drużyn. Cały nasz zespół należy pochwalić za mądrą i konsekwentną grę, zwłaszcza w trudnych momentach meczu. Następne spotkanie ligowe rozegramy 05.05. na wyjeździe z zespołem „Gdovia” Gdów. Początek meczu godz. 19.00.   (jzawada)

BKS Stalprodukt Oldboys:  Jan Panna, Michał Dziuba, Jerzy Noskowiak, Łukasz Grabarz, Jarosław Strach, Tadeusz Nizioł, Sławomir Maślaniec, Wiesław Matusik, Marcin Imiołek, Daniel Goryczko, Piotr Mikulski, Piotr Turkiewicz, Mirosław Wilk, Mirosław Bienias

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

 

Zdrowych, radosnych, Rodzinnie ciepłych Świąt Wielkiej Nocy –  dla Sportowców i Sympatyków piłki nożnej w Bochni życzy   bksoldboys (jz)                                                                                                                                                                                                     

 

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz