BKS – ocalić od zapomnienia – cz. VI

Siatkówka żeńska.

Siatkówka w Bochni zawsze cieszyła się dużą popularnością. Ta żeńska zdecydowanie też. Kojarzona jest ona w szczególności z pracą  dwóch trenerów – Józefa Lysego i Jacka Tyrki. Obaj panowie, pedagodzy z wykształcenia, byli również w przeszłości czołowymi zawodnikami bocheńskiego Klubu. Swoje bogate doświadczenia i umiejętności siatkarskie przekazywali –  w bardzo zaangażowanej formie –  swoim podopiecznym, osiągając wiele sukcesów w rozgrywkach młodzieżowych i seniorskich.

Dzięki pozyskanym fotografiom od pp. Tomasza Lysego, Janusza Kurkiewicza oraz p. Gosi Sokołowskiej, udało się trochę bardziej przybliżyć historię tej b.popularnej kiedyś dyscypliny sportowej w naszym mieście. Duża część zdjęć nie posiada opisów i dat, więc proszę o pomoc w ich rozszyfrowaniu.

IS_skanuj0025Początek lat 60-tych, pierwsza od lewej małżonka p. Józefa Lysego, potem p. Mroczek, NN,NN,NN, p.Anna Kurkiewicz, p. Jonak (po mężu),

IS_skanuj0001

Lata pięćdziesiąte… Mecze piłki siatkowej rozgrywano na boisku przy szybie „Sutoris”, tam gdzie dzisiaj stoi restauracja „Jubilatka”

IS_IS_J.Lysy z prawej

Wtedy grało się jeszcze na”świeżym powietrzu” – tzw. korty koło stadionu piłkarskiego…

IS_siatka

Koniec lat 60-tych … następne pokolenie siatkarek, oparte na uczennicach Liceum Pedagogicznego w Bochni – niestety, tylko jedno zdjęcie, na dodatek „po cywilnemu”…

IS_skanuj0029

Od drugiej połowy lat siedemdziesiątych do połowy lat osiemdziesiątych kolejna „zmiana warty” bocheńskich siatkarek…

W tej części wspomnień skupię się na działalności sekcji prowadzonej przez  trenera Jacka Tyrkę w latach 1974 – 1986 i materiałach przez Niego udostępnionych. Prowadził on zajęcia w trzech grupach wiekowych – młodziczek (grupy naborowe liczyły ponad 40 osób!) oraz juniorek i seniorek.
        

powyżej –  pierwszy sportowy obóz letni w Żegocinie…

Obóz letni w Polanicy Zdroju – zdjęcia z wycieczki po Kotlinie Kłodzkiej...

Do bardziej znaczących sukcesów należy zaliczyć dwukrotne zdobycie mistrzostwa woj. tarnowskiego przez młodziczki. Z juniorkami ta sztuka udała się trenerowi tylko raz – w 1981 roku, zaś w półfinałach mistrzostw Polski juniorek w tym samym roku w Bielsku Białej, bocheńskie siatkarki były o krok od awansu do finałów MP, zajmując miejsce tuż za podium.

Zespół seniorek w całości oparty był na zawodniczkach z bocheńskich szkół, wychowanek trenujących w Klubie od IV klasy szkoły podstawowej, aż do klas maturalnych. Dziewczęta prezentowały całkiem niezły poziom sportowy, awansując w 1981 roku z „okręgówki” do III ligi. W sezonie 1985/86, wygrywając pod rząd ostatnie trzynaście spotkań (m.in. z „Muszynianką”), były b.blisko awansu do II ligi kobiet. Zajęły wtedy III miejsce – awansowały dwa pierwsze zespoły.od lewej: Małgorzata Sokołowska, Elżbieta Kudła, Bogumiła Kokoszka, Renata Smęda, Katarzyna Świątek, Katarzyna Kulik.

Pod koniec 1986 roku drużynę siatkarek przejął trener Andrzej Zawada i prowadził do roku 1989, zaś przez kolejne dwa lata grającym trenerem została Renata Smęda. W roku 1991 sekcja uległa likwidacji – powód jak zwykle ten sam – kompletny brak zainteresowania władz miasta w utrzymywaniu czegoś, co się nazywa bocheński sport…   (jzawada)

Galeria

Ponawiam prośbę do tych osób, które dysponują jakimiś zdjęciami związanymi z bocheńskim sportem z dawnych lat, o podzielenie się nimi z sympatykami sportu w naszym mieście – żyjcie sto lat, ale nie zabierajcie tego do grobu  🙂      (jzawada)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ocalić od zapomnienia… cz.V

O tym należy pamiętać…

To przecież MY, zawodnicy BKS-u, przez dziesiątki lat tworzyliśmy historię Bocheńskiego Klubu Sportowego i bocheńskiego sportu. Nie wolno zapominać o byłych działaczach, trenerach oraz wszystkich ludziach dobrej woli, bezinteresownie wspierających Klub. Temu też służy ciągłe przypominanie, jak ważną społecznie rolę w mieście pełnił – i nadal pełni –  nasz Klub. Dzisiaj, niektórzy mali ludzie chcą zawłaszczyć tę historię dla siebie,  inni próbują przykryć dorobek BKS-u działalnością MOSiR-u!!! Najbardziej przykre jest to, że po raz pierwszy w historii Klubu, znaczący w tym udział mają, niestety, władze naszego miasta…

Dzisiaj ciąg dalszy wspomnień, dotyczący piłki ręcznej i siatkowej w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego stulecia…

Lata pięćdziesiąte… Drużyna szczypiornistów (11-osob.) BKS-u na bocheńskim stadionie. Bocheńscy szczypiorniści – od lewej : Józef Lysy, Stanisław Motoła, NN, Bolesław Wnęk, NN, Józef Kocot, NN, NN, Janusz Kurkiewicz, Leszek Szymczyk, Adolf Wojs, NN, Krzysztof Kalandyk

Jerzy Widło – przez całe lata czołowa postać bocheńskiej piłki ręcznej, jako zawodnik i trener…

Od 1964 roku jedenastoosobowy szczypiorniak przekształcił się w piłkę ręczną drużyn siedmioosobowych. Oto drużyna Start-Sokół Bochnia – stoją od lewej : kierownik drużyny Stanisław Chełmecki, NN, Józef Kocot, Janusz Kurkiewicz, Krzysztof Kalandyk, Stefan Sacha, trener Janusz Żarek, poniżej Janusz Soroczak, Stanisław Dyląg, Marian Tarczałowicz.Mecze piłki ręcznej (jak i siatkówki) rozgrywano wówczas na boiskach otwartych, przeważnie kortowych. Cieszyły się one bardzo dużym zainteresowaniem kibiców…

Dwa pokolenia bocheńskich piłkarzy ręcznych – w białych koszulkach drużyna dawnych szczypiornistów, w ciemnych strojach ich młodzi następcy. Stoją od prawej : Z. Mucha, B.Wnęk, J.Widło, J.Kocot, M.Tarczałowicz, J.Mleczko, J.Kurkiewicz, J.Lysy, L.Szymczyk, NN, S.Motoła i tyłem Aleksander Urban. Poniżej od prawej : S.Żabczyński, W.Piątkowski, Z.Gawęda, A.Piotrowski, J.Kłapsa, M.Żabczyński, NN, NN, W.Wojciechowski, R.Machaj, leży K.Ujejski. (na zdjęciu po lewej nieistniejący już budynek, w którym mieściły się szatnie zawodników i sędziów)Przed sparingiem z młodzieżą, starsi panowie w skupieniu wysłuchują wskazówek trenerskich od legendy bocheńskiego sportu p.Aleksandra Urbana, najstarszego z  b.zawodników Bocheńskiego Klubu Sportowego. (z tyłu Staszek Żabczyński )

                               …i gdzie dzisiaj znajdziecie takich przystojniaków???

Niektórzy zawodnicy bocheńskiego klubu, piłkarze ręczni (Józef Lysy, Józef Kocot, Kazimierz Ryncarz, Ryszard Machaj) byli równie dobrzy w innych dyscyplinach sportu, takich jak choćby siatkówka…

Lata sześćdziesiąte…Przed ligowym meczem siatkarzy na bocheńskich „kortach”. Stoją od lewej : Józef Kocot, Józef Lysy, Aleksander Koczur,  Kazimierz Ryncarz, Tadeusz Kurkiewicz, Jerzy Górnisiewicz, Jerzy Machaj, NN.Józef Kocot – przy takim ataku przeciwnik nie miał żadnych szans…

Pamięć ludzka jest zawodna, niektórych osób na zdjęciach nie udało mi się rozszyfrować. Oczekuję w tym pomocy – proszę pisać poniżej, w komentarzach…

Dziękuję za udostępnienie fotek  ze zbiorów p. Józefa Kocota, niegdyś czołowego zawodnika naszego Klubu w obydwu prezentowanych dyscyplinach..     (jzawada)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ocalić od zapomnienia – odc.IV

  • Na blisko 100-letnią historię Bocheńskiego Klubu Sportowego nie można patrzeć przez pryzmat tylko ostatnich lat. Przypominam – ten Klub przeżył sanację, hitlerowską okupację, potem tzw. komunę, ciężkie czasy stanu wojennego i pierwszych lat transformacji ustrojowej. Wychował wiele pokoleń wspaniałych sportowców i znaczących obywateli naszego miasta. Teraz, na oczach władz miejskich powoli dogorywa…

Jednym, ku pokrzepieniu serc, innym, aby się wreszcie opamiętali, dedykuję kolejne odcinki z cyklu „BKS – ocalić od zapomnienia”, dotyczącego historii Klubu i ludzi nierozerwalnie z tym Klubem związanych… Tym razem korzystam ze zbioru zdjęć jednego z najznamienitszych przedstawicieli bocheńskiego środowiska sportowego, wspaniałego człowieka, nauczyciela i wychowawcy, p. Józefa Lysego.

 

Pan Józef Lysy ( na zdjęciu z prawej) –  niegdyś wszechstronnie uzdolniony sportowiec. Jako czynny zawodnik naszego Klubu  brał udział w rozgrywkach piłki siatkowej, koszykówki i piłki ręcznej. Później, już jako trener przez wiele lat prowadził męskie i żeńskie zespoły piłki siatkowej bocheńskiego Klubu.

skanuj0010

1953r. KS „Górnik” Bochnia rozgrywał swoje mecze na boisku salinarnym, w miejscu gdzie stoi dzisiaj kawiarnia „Jubilatka”... (p. Józef trzeci od lewej)

Stalinogród '53

1953r. Mecz siatkówki Stalinogród (dzisiaj Katowice) – KS „Górnik” Bochnia

skanuj0022

1953r. Koszykówka. „Górnik” Zabrze – „Górnik” Bochnia

skanuj0020

1950r. „Górnik” Bochnia przed meczem szczypiorniaka 11-osob. ze „Stalą” Prądnik (z nr.5 Józef Lysy)

Galeria.

Ps.  Szanowny Panie Józefie, dziękuję za możliwość publicznego pokazania tych zdjęć, przybliżających zwłaszcza młodszemu pokoleniu historię bocheńskiego sportu i naszego Klubu.  Życzę Panu i całej Rodzinie dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności.  Serdecznie pozdrawiam.  J.Zawada.

Niedługo kolejny odcinek…          (JZ)

2 odpowiedzi na „BKS – ocalić od zapomnienia – odc.IV

  1. Tomasz Lysy pisze:

    Szanowny Panie Józefie. Serdecznie dziękuję za podjęcie tematu działalności mojego Ojca na niwie bocheńskiego sportu! Ojciec szczerze się zdziwił i potem wzruszył, kiedy zobaczył stare fotki drużyn, które prowadził, a także zdjęcia swoich Koleżanek i Kolegów z zespołów koszykówki, siatkówki i szczypiorniaka! Dziękujemy za życzenia Świąteczne i wzajemnie, życzymy spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, wypełnionych miłością, szczęściem rodzinnym i sportem! W Nowym 2015 Roku niech nie opuszcza Pana zdrowie i siła tak potrzebne do szczęścia, każdemu sportowcowi (juniorowi, seniorowi czy oldboyowi)!!!
    Pozdrawiam serdecznie z ul, Bernardyńskiej!
    Tomasz Lysy wraz z Ojcem Józefem i całą Rodziną

    Polubienie

    • bksoldboy pisze:

      Witam. Panie Tomaszu, dziękuję za pomoc i oczywiście za życzenia. Bardzo się cieszę, że dzięki udostępnionym zdjęciom mogłem sprawić wielu ludziom kochającym sport i dobrze życzącym Bocheńskiemu Klubowi Sportowemu choć trochę przyjemności i miłych wspomnień. Serdecznie dziękuję za ciepłe słowa pod moim adresem i zapraszam do przeglądania mojego bloga – już niedługo kolejna porcja zdjęć obrazujących ponad pięćdziesięcioletnią historię bocheńskiej piłki ręcznej, oczywiście z udziałem – jakżeby inaczej – Pańskiego Ojca. Serdecznie pozdrawiam. J.Zawada.

      Polubienie

Skomentuj

Opublikowano BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | Dodaj komentarz

BKS – ocalić od zapomnienia – odc.III

Piłka ręczna kobiet w naszym mieście to temat nierozerwalnie związany z nazwiskiem rzeczywistego animatora tej dyscypliny w wydaniu kobiecym w Bochni, Pana Jerzego Widły. Jeśli dodamy do tego „Piątkę” i obiekty sportowe przy tej szkole powstałe dzięki Jego staraniom – wszystko będzie jasne. Bo właśnie prawdziwą wylęgarnią handbalowych talentów stała się otwarta w 1962 roku Szkoła Podstawowa nr.5,  gdzie, pod fachową, twardą ręką nauczyciela i trenera Jerzego Widły odbywało się szkolenie młodzieży w ramach Międzyszkolnego Klubu Sportowego. To w tych obiektach piłka ręczna była zawsze sportem numer jeden, a umiejętności kolejnych roczników dziewcząt (i chłopców) z tej i innych bocheńskich szkół były szlifowane pod nieprzeciętnie fachowym okiem Pana Jerzego. Jego podopieczne, grające pod szyldem MKS Bochnia, w Mistrzostwach Polski Juniorek w piłce ręcznej zdobywały medale – jeden srebrny i dwa brązowe. W niedługim czasie awansowały także w seniorskich rozgrywkach do II ligi państwowej.

IS_2

  Zdjęcie powyżej –  wczesne lata sześćdziesiąte ub.wieku – takie były początki…

IS_IS_skanuj0046

W 1980 roku Jerzy Widło zrezygnował z funkcji szkoleniowca żeńskiej ligowej drużyny, skupiając się na pracy nauczycielskiej w Zespole Szkół Mechanicznych w Bochni. W pracy trenerskiej zastąpił go Kazimierz Bacik. Pan Jerzy w dalszym ciągu wyszukiwał utalentowaną sportowo młodzież i podsyłał do dalszej „obróbki” w klubie.

IS_skanuj0044
skanuj0045

Powyżej – Jubileusz 50-lecia piłki ręcznej w Bochni – pamiątkowe zdjęcie byłych zawodniczek ze swoim trenerem…

To z tymi paniami, wówczas zawodniczkami MKS Bochnia, trener Jerzy Widło odnosił największe sukcesy sportowe. To wtedy o  bocheńskiej szkole piłki ręcznej było głośno, bez mała w całej Polsce. Wiele zawodniczek kontynuowało swoją karierę piłkarską w czołowych klubach I-ligowych i było powoływanych do reprezentacji Polski. Zaszczytu bronienia barw naszego kraju dostąpiły Krystyna Wajda-Tobik (16 razy) oraz Janina Jaśkowiec (9 razy).

IS_IS_skanuj0049

Niestety, kobieca piłka ręczna w Bochni nie odzyskała już swojej dawnej świetności, jej dobre czasy odeszły bezpowrotnie… Niedawno odszedł również na zawsze czarodziej bocheńskiego szczypiorniaka…

O śp. Panu Jerzym i jego osiągnięciach zawodniczo-trenerskich będziemy długo pamiętać – o odrodzeniu ligowej kobiecej piłki możemy zapomnieć…  (zdjęcie i podpis „Kronika Bocheńska”)      (jzawada)

Ps. Zwracam się do byłych zawodniczek sekcji piłki ręcznej w Bochni o podzielenie się z sympatykami sportu w naszym mieście dostępną im wiedzą i fotografiami z czasów Waszej przygody z tą dyscypliną sportu. Kontakt przez FB lub pocztę elektroniczną.   (JZ)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ocalić od zapomnienia – odc. II/3

Trzecia część materiałów udostępnionych przez Pana Janusza Kurkiewicza, jednego z najbardziej zasłużonych ludzi w historii bocheńskiej, męskiej  piłki ręcznej… Z  lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ub. stulecia wkraczamy w lata siedemdziesiąte – praktycznie ostatnie lata, w których drużyna seniorska BKS-u w piłce ręcznej oparta była w całości na wychowankach Klubu! Trenerami byli również bochnianie – Janusz Żarek, Janusz Kurkiewicz.

IS_skanuj0027

1972r. Awans piłkarzy ręcznych do ligi międzywojewódzkiej

Galeria  – ( lata 1973 –  2010 )

  1. Mój nieustający apel…W celu uzupełniania wspomnieniowych galerii zwracam się z prośbą o dalsze fotografie (lub skany), będące w posiadaniu byłych sportowców lub ich Rodzin. Po zeskanowaniu wrócą do właścicieli w stanie nienaruszonym. Z poważaniem J.Zawada.     (JZ)
Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ocalić od zapomnienia – odc. II/2

Każdy kolejny rok przynosił nadzieje na jakieś pozytywne zmiany. Nadzieje na lepsze dziś i jutro BKS-u, na zmianę sposobu postrzegania lokalnego sportu. Wiązało się to zawsze z powyborczymi zmianami w Radzie Miasta Bochni, przez całe lata głównie z jej wieloletnim Przewodniczącym, doskonale zorientowanym w poruszanej przeze mnie tematyce, znającym kulisy przejęcia majątku Klubu przez Miasto. Klubu, w którym NIGDY nie dzielono i nie skłócano zawodników różnych sekcji! Niestety, do pewnego czasu…

W moim blogu zajmuję się głównie problematyką lokalnego sportu, w szczególności zaś niesłusznie kojarzonego tylko z piłką nożną Bocheńskiego Klubu Sportowego, co niniejszym staram się udowodnić. Losem Klubu szczerze zainteresowana jest duża część mieszkańców naszego miasta, nie licząc różnej maści internetowych hejterów i zwykłych zawistników – zwłaszcza z jednej z formacji sportowych, bezustannie obrzucających g..nem Klub i ludzi z nim związanych.

Niech kolejne zdjęcia i wspomnienia o wspaniałych sportowcach, wybitnych i zasłużonych mieszkańcach naszego grodu, skłonią do refleksji i choćby odrobiny pokory tych, którzy robili wiele, by jedyny bocheński Klub wymazać z mapy miasta!

Obok Klubu

Druga połowa lat pięćdziesiątych – bocheńscy szczypiorniści przed wyjazdem na mecz… pierwszy z lewej Józef Lysy, czwarty Michał Kaczorowski, z prawej stoi Stanisław Motoła. (zdjęcie wykonano obok budynku klubowego, z tyłu widoczna drewniana trybuna na stadionie)

Dzisiejszy odcinek dotyczy szczypiorniaka (p.r. zespołów 11-osobowych) oraz początków piłki ręcznej 7-osobowej w Bochni…

IS_8

Powyżej: 1949r.  Bocheński zespół szczypiorniaka przed meczem w Krakowie.

IS_11

Galeria (kliknij)

Wkrótce dalszy ciąg prezentacji zbiorów p. Janusza Kurkiewicza, dotyczący historii piłki ręcznej w Bochni…      (jzawada)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ocalić od zapomnienia – odc. II/1

Ogromną satysfakcję sprawia mi osobisty kontakt z ludźmi, którzy przez całe dziesięciolecia tworzyli historię Bocheńskiego Klubu Sportowego. Są to (lub, niestety, już byli) ludzie w tzw. sile wieku, w większości z poważnym dorobkiem zawodowym i oczywiście sportowym. Dla Nich uprawianie sportu było czymś czystym, nieskażonym komercją.

IS_tn_90-lecie BKS 012

Na zdjęciu od lewej: pp. Janusz Żarek, Stanisław Broszkiewicz, Marian Sołtys, Kazimierz Kulas    (90-lecie Klubu)

Byli piłkarze, pp. Stanisław Broszkiewicz, Stefan Lipina, Rudolf Skipioł, Marian i Wiesław Biernat, Marian Sołtys+, Kazimierz Barnaś, Wiesław Żabczyński. Piłkarze ręczni i siatkarze pp. Józef Lysy, Janusz Żarek+, Aleksander Urban+, Adolf Wojs+, Janusz Mleczko+, Krzysztof Kalandyk+, Janusz Kurkiewicz, Bolesław Wnęk. Piłkarki ręczne: Krystyna Tobik-Wajda, Kazimiera Żabczyńska-Kurkiewicz, Barbara Najbarowska, Paulina Kostucha, Lucyna Osika.  Szachiści, pp. Zbigniew Drzazga, Stanisław Kołodziej, Tadeusz Płonka+, są, być może, jednymi z ostatnich uczestników życia sportowego w naszym mieście tamtych czasów. Dla wielu bochnian, zwłaszcza młodszego pokolenia, są to często ludzie bezimienni. Dlatego też, jako wychowanek i wieloletni zawodnik Bocheńskiego Klubu Sportowego czuję się zobowiązany przypominać o ponad 90-letniej historii naszego Klubu, o jego znaczeniu w życiu miasta i mieszkańców Bochni. O ludziach, którzy na trwale zapisali się na kartach historii bocheńskiego sportu.

skanuj0032

W kolejnym odcinku z cyklu „BKS – ocalić od zapomnienia”  ciąg dalszy historii bocheńskiej piłki ręcznej – tym razem korzystam ze zbiorów Pana Janusza Kurkiewicza, zawodnika i trenera z najdłuższym, bo 25-letnim stażem w pracy trenerskiej z bocheńską młodzieżą w sekcjach gimnastycznej, lekkoatletycznej i piłki ręcznej. Pan Janusz, ongiś wszechstronny, świetny zawodnik, największe sportowe sukcesy odnosił w piłce ręcznej i lekkoatletyce. Jest absolwentem  krakowskiej AWF. Jako zawodnik AZS-u Kraków (I liga l.a.) wielokrotnie zwyciężał w zawodach zarówno krajowych AZS, jak i Okręgu Krakowskiego L.A., bijąc wiele rekordów Okręgu w skokach i sprintach. Jako ciekawostkę podam , iż będąc jeszcze uczniem bocheńskiego LO, ustanowił rekordy szkoły w skoku wzwyż, skoku w dal, trójskoku oraz w biegu na 100 metrów. Rekordy te nie zostały pobite do dziś – przez ponad pięćdziesiąt lat!!!

IS_skanuj0007

Galeria

Wkrótce dalszy ciąg historycznych materiałów p. Janusza Kurkiewicza.   (jzawada)

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

„ROCKY” nie żyje…

Smutny dzień dla ludzi kochających futbol…Dziś w nocy zmarł jeden z najbardziej  charyzmatycznych b.piłkarzy polskiej ekstraklasy, Piotr „Rocky” Rocki. Zawodnik m.in. Odry, Groclinu, Legii. Nieustępliwy”walczak”, człowiek o wielkim sercu nie tylko do gry, pozytywnie nastawiony do ludzi. Wierny swoim zasadom, nie odmawiający pomocy w potrzebie. Niestety, ostatni swój mecz życia przegrał z podstępną chorobą. Miał dopiero 46 lat…

\

Zdjęcia z turnieju  charytatywnego Bocheńska Gala Futsalu (2016)…

Opublikowano BKS Oldboys | Dodaj komentarz

BKS – ocalić od zapomnienia – cz.II

Szczypiorniak…

Niektórzy pamiętają, dla innych to prehistoria i „czarna magia”. W Bochni, 11-osobowa drużyna szczypiornistów powstała i została zgłoszona oficjalnie do rozgrywek w 1949 roku pod nazwą „Górnik” Bochnia. Drużyna występowała w strukturach Bocheńskiego Klubu Sportowego i swoje mecze w Bochni rozgrywała na piłkarskim stadionie przy ulicy Parkowej. Szczypiornistów, jak i pozostałe sekcje Klubu, wspierała materialnie Kopalnia Soli w Bochni, stąd i ta nazwa, której zresztą starsi wiekiem kibice używają do dnia dzisiejszego. Zasady gry mocno różniły się od gry dzisiejszych „siódemek”, choćby z tego powodu, Czytaj dalej

Opublikowano BKS Oldboys | 2 Komentarze

BKS – historia pewnej wystawy…

Kiedy przed czterema laty zbierałem materiały związane z 95 rocznicą powstania Bocheńskiego Klubu Sportowego, spotkałem się z jednoznacznym zrozumieniem i pomocą ze strony ówczesnych działaczy zawiadujących Klubem. Prezes Marcin Krokosz, wraz z byłym Kuratorem Klubu, p. Jarosławem Marcem wspomagali mnie nie tylko od strony merytorycznej, ale i technicznej. Zdobyto skromne fundusze, które pozwoliły na sfinansowanie w jednej z bocheńskich drukarni dwudziestu aluminiowych tablic, na których umieszczono fotogramy obrazujące historię Klubu. Szefowa MDK-u, Pani Anna Kocot-Maciuszek udostępniła salę na zorganizowanie wystawy, a dzięki zaangażowaniu p. Wiesława Biernata powstał wideo-film o historii Bocheńskiego Klubu Sportowego, nakręcony przez p. Michała Kołdrasa. Okazana mi bezinteresowna pomoc oraz bardzo duże zainteresowanie mieszkańców Bochni wzmiankowaną wystawą były dla mnie wystarczającą nagrodą i olbrzymią satysfakcją z wykonanej pracy. Po wystawie, tablice zostały umieszczone tam, gdzie ich miejsce, czyli w Klubie przy Parkowej.

Minął prawie rok. Zakończyła się kadencja poprzedniego Zarządu Klubu, wybrano  nowe władze. Niedługo potem… kazano mi sobie zabrać tablice –  usłyszałem, że w Klubie ich nie potrzebują! Jeszcze tego samego dnia uwolniłem zarządców Klubu od problemu– ONI teraz chcą pisać historię Bocheńskiego Klubu Sportowego na nowo. Po swojemu…

A  fotogramy – 160 zdjęć, w tym wiele unikalnych – dostały „nowe życie” w pomieszczeniach rodzinnej firmy przy ul. Wiśnickiej. Stąd ich już nikt nie wyrzuci!   (jzawada)

Ps. Na szczęście – przynajmniej dla mnie  i w moim blogu – nikt mi nie zabroni przypominać prawdziwej historii Klubu i wspaniałych ludzi, którzy tę historię tworzyli!!! Już jutro następny odcinek z cyklu „BKS – ocalmy od zapomnienia”   (JZ)

Opublikowano Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport | 2 Komentarze