BKS – jako MS BKS – wspomnień ciąg dalszy…

W Bocheńskim Klubie Sportowym nigdy się nie „przelewało”…

Początki istnienia klubu można z pewnością uznać za okres bezinteresownej i spontanicznej działalności grupy ludzi, chcących uprawiać sport w sposób choćby minimalnie zorganizowany. Był to rok 1921… Nikogo nie raziły i nikomu nie przeszkadzały siermiężne, wykonywane własnym sumptem ze starych koszul i bielizny namiastki strojów sportowych, a także najzwyklejsze buty, zastępujące nieosiągalne wtedy obuwie piłkarskie. Pierwszym, szumnie i na wyrost nazwanym boiskiem, na którym kopano piłkę, był plac targowy, usytuowany w okolicach dzisiejszego skrzyżowania ulicy Proszowskiej i Partyzantów. Z czasem zaczęto dostrzegać te mankamenty i niedostatki, które powoli i systematycznie korygowano. Przyjęto pierwszą nazwę zespołu – Towarzystwo Sportowe Bochnia, czyli TS Bochnia. Rozgrywano towarzyskie spotkania z zespołami z Bochni i okolic, działającymi na podobnych zasadach.

Ponieważ plac targowy nigdy nie spełniał roli wymarzonego boiska, w 1922 roku założyciele TS Bochnia zwrócili się do władz miejskich z prośbą o wydzierżawienie boiska na Placu Turka. Urząd Miasta już wtedy przyjął ulubioną formę „pomocy” Klubowi (stosowaną na różne sposoby w czasach późniejszych oraz całkiem nam współczesnych)… odmawiając piłkarzom możliwości korzystania z tego Placu. Dopiero po roku, pod wpływem interwencji miejscowych organizacji społecznych i Związku Piłki Nożnej w Krakowie, zezwolono na nieodpłatne korzystanie z Placu Turka, żądając jednocześnie kaucji w wysokości…300 tysięcy złotych na poczet ewentualnych szkód!

1923r. – Piłkarska drużyna TS Bochnia na Placu Turka („90 lat bocheńskiej piłki nożnej” opr. Marcin Leśniak) W tle charakterystyczny budynek mieszkalny za Urzędem Miasta…

W tym samym 1923 roku wybrano pierwszy Zarząd Klubu TS Bochnia i zgłoszono, już oficjalnie, piłkarską drużynę w najniższej, rozgrywkowej klasie „C”. Już po roku drużyna awansowała do klasy „B”, co wówczas wiązało się z wyjazdami na mecze do Krakowa, Tarnowa czy Nowego Sącza. Ponieważ Klub nie otrzymywał żadnych subwencji, zawodnicy jeździli na mecze pociągami za własne pieniądze, nierzadko ryzykując też jazdę bez biletu! Niewiele lepszy „dobrobyt” finansowy w Bocheńskim Klubie Sportowym trwał i trwa (z małymi wyjątkami), do dnia dzisiejszego. Czasami Klub miał to szczęście, że raz na jakiś czas pozyskiwał hojniejszego sponsora, po czym wszystko wracało do tzw. normy, czyli zwyczajnej biedy… Dlatego też przywiązanie do barw klubowych, lub tzw. patriotyzm lokalny były jedynym czynnikiem wiążącym zawodnika z Klubem, a każda propozycja z innego klubu, lepsza piłkarsko lub finansowo była przeważnie przez niego przyjmowana. Jednym z takich lepszych organizacyjnie i finansowo okresów, w którym osobiście, jako zawodnik, miałem szczęście/przyjemność uczestniczyć, były lata 1974 – 1981. Zaproponowano mi grę w drużynie „Hutnik” Bochnia, która powstała w 1972 roku przy Zakładzie Przetwórstwa Hutniczego (ZPH), wówczas filii krakowskiej Huty im. Lenina. Chociaż o fuzji tych dwóch bocheńskich klubów mówiono już w 1974 roku, to jednak włodarze BKS-u nie podjęli tematu, nie chcąc się „zadawać” z niżej notowanym pod względem sportowym sąsiadem. Jednak upływający czas dość szybko zweryfikował różnice w poziomie sportowym i materialnym obydwu klubów i już pod koniec 1976 roku ówczesny prezes BKS-u p. Ryszard Haber podjął rozmowy z kierownictwem ZPH na temat połączenia tych klubów i z początkiem 1977 roku fuzja stała się faktem. Przy ulicy Parkowej powstał Międzyzakładowy Spółdzielczy Bocheński Klub Sportowy (MS BKS), wspomagany finansowo przez kilka miejscowych zakładów pracy. Wybrano nowy Zarząd Klubu, oparty prawie w całości na znaczących osobach z kierownictwa ZPH, w składzie: Władysław Trzupek – prezes, Zenon Dzidko – wiceprezes, Antoni Noszkowski – sekretarz, Jan Cepak – kier. sekcji p.n., Jan Mazur – kier. drużyny oraz Jerzy Kornecki – skarbnik (poprzedni Zarząd BKS).

Każdy kibic i sympatyk Klubu otrzymywał informator ze składem osobowym Zarządu MS BKS, kadry I zespołu oraz .terminarzem rozgrywek.

Szkoleniowcem pierwszego zespołu został Jerzy Nosek, były długoletni piłkarz BKS-u, który właśnie zakończył czynne uprawianie sportu, grając przez dwa sezony w hutniczym zespole. Zadanie postawione przed zawodnikami i trenerem było jasne i klarowne – zajęcie miejsca premiowanego awansem do III ligi…

Ps. Wkrótce ciąg dalszy historii połączenia BKS-u z „Hutnikiem” Bochnia… (jzawada)

Ten wpis został opublikowany w kategorii BKS Oldboys. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz