BKS – ONI tworzyli historię Klubu… cz.15

Dopiero wtedy, gdy poznamy historię gry zwanej piłką nożną i jej systemy stosowane od zarania dziejów, możemy zauważyć, w jak niesamowity sposób ewoluowała ta dyscyplina sportu. Czy można sobie dzisiaj wyobrazić np. „system” 1-0-0-10, gdzie „1” to oczywiście bramkarz, a reszta to sami napastnicy??? Tak to na początku – druga połowa dziewiętnastego wieku – wyglądało. Potem zaczęto wprowadzać konkretne przepisy obowiązujące grających i stopniowo, ale bardzo oszczędnie wprowadzano nowe formacje w piłkarskich zespołach. Najpierw dodano pozycję pomocnika 1-0-1-9, później wymyślono pozycję obrońcy (również jednego) i powstał system 1-1-1-8. Te „przeróbki” trwały nadal, bo wymyślano kolejne przepisy – np. „spalonego”. Nie było go, gdy bliżej bramki znajdowało się minimum trzech zawodników drużyny broniącej. To spowodowało powstanie systemu 1-2-3-5, który obowiązywał do 1925 roku. Wtedy też, ze względu na to, iż padało zbyt dużo bramek, Anglicy wymyślili tzw. system WM, z trzema obrońcami 1-3-2-5. Po modyfikacjach na 1-3-2-2-3 obowiązywał on (teoretycznie) przez 25 lat, choć w Polsce, zwłaszcza w niższych klasach rozgrywkowych, trwał do początku lat sześćdziesiątych! Dopiero później ruszyła lawina różnych kombinacji systemów gry, poczynając od słynnego włoskiego „murowania” bramki, czyli „catenaccio”…

BKS 1955r. – u góry od lewej Grzegorz Jonak, Roman Turkiewicz, Jan Szlachetko, Alojzy Jaroszewski, Aleksander Wnęk, poniżej od lewej Marian Starzyk, Józef Ślizowski, Marian Rataj, Jerzy Olesiński, Włodzimierz Reguła, Adam Łakoma.

To, może trochę przydługie wprowadzenie, potrzebne było do przedstawienia kolejnej, po bramkarzach, grupy zawodników naszego Klubu, broniących dostępu do bramki BKS-u. Tutaj również przypomnę zawodników, których tylko oglądałem z trybuny stadionu oraz tych, z którymi grałem. Właśnie w takim jeszcze systemie (1-3-2-5) stawiałem pierwsze kroki w mojej przygodzie z piłką… W tamtym systemie gry zawodnicy byli niejako przypisani do konkretnych pozycji, bez możliwości jakichkolwiek roszad. Dobierani pod względem odpowiednich warunków fizycznych i predyspozycji. Przykładowo: lewy obrońca (jak i lewoskrzydłowy) musiał być zawodnikiem dobrze grającym lewą nogą, zaś środkowy, czyli stoper, prócz solidnego wzrostu i wagi musiał nie tylko umieć mocno i daleko kopnąć piłkę, ale i dobrze grać głową… i z głową! To on przeważnie dyrygował zespołem i jako jedyny z obrońców mógł podejść pod bramkę przeciwnika przy rzucie rożnym. Pozostali obrońcy praktycznie nie opuszczali swojej połowy boiska. Zadaniem obrońców, oczywiście poza zabezpieczeniem dostępu do własnej bramki, było jak najszybsze, często z pominięciem linii pomocy, dostarczenie piłki piątce napastników. Linię obrony w tamtym okresie tworzyli wychowankowie BKS-u i sporadycznie zawodnicy pozyskani z pobliskich, niewielkich klubów. Do podstawowych zawodników formacji obronnych z lat pięćdziesiątych należy zaliczyć Józefa Krakowskiego, Zbigniewa Sikorskiego, Romana Turkiewicza, Alojzego Jaroszewskiego, Mariana Starzyka, Wiesława Żabczyńskiego, Adama Łakomę, Jerzego Olesińskiego, Wiesława Biernata.

BKS Ib 1959r. – drugi od prawej stoi Stefan Kruczek, poniżej pierwszy od prawej Aleksander Wnęk, trzeci Marian Struzik.

Nie należy również zapominać o ich zmiennikach z zespołu rezerw, którymi byli Aleksander Wnęk, Stefan Kruczek, czy też Marian Struzik.

Pierwszy z lewej Roman Turkiewicz, czwarty Józef Krakowski, piąty Alojzy Jaroszewski.

Wszystkich mogłem wielokrotnie oglądać w akcjach meczowych, z gry wielu z Nich brałem przykład. Józef Krakowski imponował niesamowitą wprost walecznością i poświęceniem. Dla Niego, jak i dla Wiesława Żabczyńskiego nie było straconych piłek. Marian Starzyk świetnie grał głową, w powietrznych pojedynkach nie miał sobie równych.

Od lewej Wiesław Żabczyński, Alojzy Jaroszewski, Marian Starzyk, Zbigniew Sikorski, Marian Biernat, Józef Krakowski

Stoperzy, Zbigniew Sikorski i Roman Turkiewicz oprócz świetnych warunków fizycznych wyróżniali się wyszkoleniem technicznym, elegancją i wielkim spokojem w grze, zaś Jerzy Olesiński grywał także w pomocy. Był szybkim i skocznym zawodnikiem, grającym bardzo twardo. Był również niezawodnym egzekutorem rzutów karnych.

BKS 1957 – pierwszy z lewej Zbigniew Sikorski, trzeci Wiesław Żabczyński, czwarty Alojzy Jaroszewski, szósty Jerzy Olesiński.

Alojzego „Miśka” Jaroszewskiego cechowała olbrzymia waleczność i twardość w grze. Potężnie zbudowany boczny obrońca nie patyczkował się z próbującymi Go minąć skrzydłowymi – ich rajdy przeważnie kończyły się „fruwaniem” nad bieżnią… Wówczas nie było jeszcze „kartkowania”, więc powtarzalność podobnych fauli nie skutkowała usunięciem z boiska. Sama gra, choć nie tak szybka jak obecnie, wcale nie była mniej widowiskowa! Wręcz przeciwnie – ofensywna gra pięcioma napastnikami przynosiła efekty w postaci dużej ilości zdobywanych bramek! (jzawada)

Ten wpis został opublikowany w kategorii BKS Oldboys. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to BKS – ONI tworzyli historię Klubu… cz.15

  1. mediaiprawo's awatar mediaiprawo pisze:

    Dziękuję za wspomnienie o moim dziadku Zbigniewie, niewątpliwie pokażę artykuł Babci 🙂
    Jakub S.

    Polubienie

    • bksoldboy's awatar bksoldboy pisze:

      Dziękuję za komentarz. Przypomniało mi się, że swego czasu otrzymałem od Pana (lub Pańskiego Taty) jedno zdjęcie (skan) z rodzinnych pamiątek po p. Zbigniewie, wraz z obietnicą udostępnienia mi kolejnych, zeskanowanych fotografii. Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby jakieś materiały zostały mi przekazane, bo warto przypomnieć sylwetkę jednego z najlepszych obrońców w historii BKS-u, zwłaszcza teraz w setną rocznicę powstania klubu. Pozdrawiam Józef Zawada.

      Polubienie

Dodaj komentarz