BKS – ocalić od zapomnienia – cz.II

Szczypiorniak…

Niektórzy pamiętają, dla innych to prehistoria i „czarna magia”. W Bochni, 11-osobowa drużyna szczypiornistów powstała i została zgłoszona oficjalnie do rozgrywek w 1949 roku pod nazwą „Górnik” Bochnia. Drużyna występowała w strukturach Bocheńskiego Klubu Sportowego i swoje mecze w Bochni rozgrywała na piłkarskim stadionie przy ulicy Parkowej. Szczypiornistów, jak i pozostałe sekcje Klubu, wspierała materialnie Kopalnia Soli w Bochni, stąd i ta nazwa, której zresztą starsi wiekiem kibice używają do dnia dzisiejszego. Zasady gry mocno różniły się od gry dzisiejszych „siódemek”, choćby z tego powodu, że liczba zawodników (11+2 rez.) oraz wielkość boiska powodowały pewne techniczne i taktyczne różnice. M.in. pole bramkowe, tzw.koło miało 13 metrów, piłkę można było prowadzić na zasadzie „co trzy kroki kozioł”, zaś bronić się lub atakować „koło” można było tylko w formacjach 6-osobowych. Te szczegóły znam z opowieści, choć jako dziecko, z początkiem lat sześćdziesiątych dosyć często oglądałem (na żywo!) niektórych bohaterów niniejszych wspomnień. Janusz Żarek, Józef Lysy, Krzysztof Kalandyk, Jerzy Widło, Józef Kocot, Stanisław Motoła, Adolf  Wojs, Bogdan i Janusz Mleczko, Leszek Szymczyk, Zbigniew Sojka, Marian Tarczałowicz, Bolesław Wnęk, czy Michał Kaczorowski – kto w Bochni nie zna tych nazwisk?1957r. – drużyna młodych bocheńskich szczypiornistów pod wodzą trenera Janusza Żarka – stoją od lewej : Zbysław Mucha, NN, Edward Polek , Tadeusz Możdżeń, Edward Widła, Eugeniusz Łysak, (?)Gąsiorek, NN, poniżej Henryk Bernady, Michał Kaczorowski, trener Janusz Żarek, NN. (zdjęcie ze zbiorów T.Możdżenia, ze stadionu BKS-u ogrodzonego jeszcze drewnianym płotem)

Ale prekursorami piłki „rzucanej” w naszym mieście, tymi, którzy wierząc we własne siły wystartowali  w 1949r. do rywalizacji najpierw w okręgu krakowskim, a później w II lidze państwowej, byli inni wspaniali bocheńscy sportowcy. Używając terminu muzycznego, prawdziwi multi-instrumentaliści sportowi, uprawiający równolegle po trzy, a nawet cztery (ręczna,siatkówka,koszykówka i lekkoatletyka) dyscypliny. Przodowali w tym pp. Władysław Stawiarski, Aleksander Urban i Tadeusz Hojnik. Dzielnie sekundowali im : S.Dziurzycki, A.Sokalski, A.Piotrowski, R.Łopata, M.Łopata, J.Lysy, K.Kokoszka-Orlewicz, J.Żarek, K.Ślizowski, a także L.Kromalicki i M.Maczuga. IS_11 Największe sukcesy zespołu szczypiorniaka 11-osobowego : 1951r. – półfinał  MP (Kuźnia Raciborska), 1952r. – mistrz ligi wojewódzkiej, powtórnie półfinał MP (Bochnia – 3000 widzów oklaskiwało zwycięstwa nad zespołami AZS Poznań i „Kolejarz” Łódź. Niestety, porażka ze „Spójnią” Katowice zamknęła drogę do finałów MP. 1958r. – awans do II ligi, 1961r. – finał pucharu Związku Piłki Ręcznej Polski i II miejsce (Warszawa), 1962r – powtórnie finał pucharu ZPRP i II miejsce (Gdańsk).

BKS - MKS Bochnia

BKS – MKS Bochnia

Mecz piłki ręcznej 7-osobowej rozgrywany na wydzielonej części boiska piłkarskiego przy ul. Parkowej w Bochni… (fotografia ze zbiorów p. Adama Famielca)

BKS-szczypiorniak

Rok 1954 – bocheńska drużyna szczypiorniaka (11-osob) – od lewej: Aleksander Urban, obok Andrzej Sokalski, piąty Andrzej Hargesheimer, siódmy Kazimierz Kokoszka-Orlewicz, przedostatni (nr.4) – legenda bocheńskiego sportu Władysław Stawiarski.BKS-siatkarze

Pochód 1 maj 1953 – na bocheńskim rynku drużyna siatkarzy BKS-u – od lewej: Kazimierz Ślizowski, Edward Hillebrand, Zdzisław Łopata, Andrzej Hargesheimer, Roman Łopata, Marian Czyżycki

Galeria:

Kraków 1956 r. – pierwszomajowy turniej siatkówki. Bocheński zespół w jasnych strojach – w akcji Andrzej Hargesheimer…

Serdecznie dziękuję p. Tadeuszowi Hargesheimerowi za podzielenie się z nami pamiątkami ze zbiorów Rodzinnych oraz swoimi wspomnieniami z czasów czynnego uprawiania sportu. Pozdrawiam.  (jzawada)

W roku 1963 rozegrano ostatnie mecze w szczypiorniaka,  później liczyła się już tylko piłka ręczna 7-osobowa. Wspominając tamte wspaniałe czasy, warto pamiętać, iż mieliśmy przez lata w Bochni równie wspaniałą drużynę pań w piłce ręcznej 7-osobowej. Pod opieką i kierunkiem pp. Stanisława Gawłowicza i Jerzego Widły nasze piłkarki mocno namieszały w młodzieżowej piłce ręcznej w Polsce, trzykrotnie awansując do półfinałowych turniejów o wejście do ekstraklasy. Wspomniany trenerski duet dochował się wielu doskonałych zawodniczek – R.Tarada, K.Żabczyńska, J.Dziuba, S.Król, J.Jaśkowiec, B.Najbarowska, K.Gawłowicz – to piłkarki, o które biły się czołowe kluby w Polsce, zaś najlepsza z nich Krystyna Wajda-Tobik wielokrotnie reprezentowała nasz kraj, również na Mistrzostwach  Świata.     (jzawada)

Ps. Materiały związane z poszczególnymi dyscyplinami uprawianymi w Bocheńskim Klubie Sportowym będą się ukazywały w szerszym zakresie w wielu kolejnych odsłonach cyklu „BKS – ocalić od zapomnienia”…  Zapraszam do cotygodniowej lektury (JZ)

Ten wpis został opublikowany w kategorii BKS Oldboys. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to BKS – ocalić od zapomnienia – cz.II

  1. Zieba Zbigniew's awatar Zieba Zbigniew pisze:

    26 czerwca br.na bocheńskiego cmentarzu delegacja Związku Piłki Recznej w Polsce w skladzie
    Majorek Stanislam trener reprezentacji Polski
    Bogusław Futura trener Hutnika i Cracovi
    Włodzamierz Nowak AZS Kraków oraz niżej podpisany zapaliliśmy znicze na grobach;
    WŁADYSLWA STAWIARSKIEGO
    JNUSZA ŹARKA
    KRZYSZTOFAKALANDYKA
    JERZEGO WIDŁY

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Zieba Zbigniew Anuluj pisanie odpowiedzi