„W wyniku współpracy lokalnych szkółek piłkarskich: Fair Play, ABC
Futbolu Bochnia, Żaczki Nowy Wiśnicz, Zostań Piłkarzem oraz sekcji piłki
nożnej Mosir Bochnia powstała nowa inicjatywa: BLT – Bocheńska Liga
Turniejowa Piłki Nożnej Dzieci. Celem wspólnego projektu było stworzenie
systemu rozgrywek w trzech kategoriach wiekowych: orlik, żak, skrzat,
oraz w przyszłości reprezentacji BLT w poszczególnych kategoriach.
O tym jak wielki potencjał tkwi w BLT niech świadczy fakt, że liga ma
pod sobą ok 600 młodych piłkarzy, a w niespełna 3 miesiące udało się
zorganizować nie tylko 8 turniejów szkoleniowych, ale również pozyskać
sponsorów – markę BOWNET (za pośrednictwem Abc futbolu
http://www.sklep.abcfutbolu.net.pl) oraz sieć wypożyczalni PABLO (www.wsbpablo.pl )
następnie przeprowadzić konsultacje reprezentacji i wysłać je na
pierwszy wspólny turniej. Rozgrywki, w których wzięły udział 4 drużyny
BLT, to Finały Ligi Młodych Orłów w Niecieczy zorganizowane przez
Okręgowy Związek Piłki Nożnej w Tarnowie. Na pięknych boiskach w Niecieczy grało
blisko 140 drużyn, to jest ok 1300 zawodników. Debiut reprezentacji BLT
wypadł nadspodziewanie dobrze – 11 zwycięstw, 5 remisów oraz 3 porażki
mówią same za siebie.
Lokalne rozgrywki BLT były prowadzone w Siedlcu, Bochni, Porębie Spytkowskiej
oraz Chodenicach. Nowa inicjatywa to projekt długofalowy, którego celem
jest podniesienie poziomu szkolenia na terenie miasta Bochni oraz
okolicznych miejscowości poprzez stworzenie odpowiednich warunków dla najbardziej
pracowitych i utalentowanych zawodników, do lepszego rozwoju dzięki
udziałowi w dodatkowych konsultacjach oraz turniejach o wysokim
poziomie sportowym. Taka współpraca szkółek piłkarskich to prawdziwa rzadkość w
dzisiejszych realiach, dlatego tym większe słowa uznania należą się dla tych,
którzy przyczynili się do tego przedsięwzięcia.”
(Autor tekstu: Adam Boroń „ABC Futbolu”)
Sytuację bocheńskiej piłki nożnej można przedstawić za pomocą ponadczasowej sentencji z pierwszej encyklopedii powszechnej ks. Benedykta Chmielowskiego – „Koń, jaki jest, każdy widzi”… A problemy zaczęły się już wtedy, gdy wskutek braku pieniędzy w klubowej kasie, piłkarski narybek został przekazany pod opiekuńcze skrzydła największego sympatyka 🙂 piłki nożnej w Bochni, czyli dyrektorkę Mosir-u. Zapomniano o tym, że podstawą działalności każdego, nawet najmniejszego klubu, są WYCHOWANKOWIE, szkoleni tam od najmłodszych lat, emocjonalnie związani ze swoim środowiskiem. Od lat jestem zwolennikiem i orędownikiem powrotu trampkarskiej młodzieży (wraz z miejską dotacją!!!) do Bocheńskiego Klubu Sportowego. No, ale ja mogę sobie chcieć… 🙂
W naszym mieście przez wiele ostatnich lat nadzwyczaj „skutecznie” pracowano nad tym, by piłkarski Klub, jakim jest BKS, pozbawić należnej mu rangi, społeczną pracę działaczy zohydzić i przekonywać, że „jedynie słuszne” są sekcje sportowe prowadzone przez Mosir. Nie do końca się to udało… Powstawanie i działalność licznych szkółek, umownie zwanych Akademiami Piłkarskimi, jest dobitną odpowiedzią na pytanie, która dyscyplina jest sportem Nr.1. Dla dobra piłki nożnej, nie tylko w lokalnym wydaniu, trzeba to umiejętnie wykorzystać. Mądra, merytoryczna współpraca między szkółkami, a w późniejszym okresie, co jest naturalne, z klubami i lokalnymi stowarzyszeniami sportowymi musi przynieść wymierne efekty na danym terenie. Aby jednak tak się stało, to właśnie w interesie miejscowych – w pierwszym rzędzie – klubów jest nawiązywanie takiej współpracy, na konkretnych, OBOPÓLNIE korzystnych warunkach. Bo nie czarujmy się – to przecież szkółki wykonują najcięższą robotę w początkowym okresie szkolenia i selekcji, a śmietankę (czyt. kasę) spijają potem inni! Najwyższy czas skończyć z niezdrową rywalizacją, podbieraniem talentów, skłócaniem sportowych środowisk. Z traktowaniem dzieciaków tylko jako chodliwego towaru, który można „opchnąć” jakiemuś możniejszemu klubowi.
Właśnie temu ma służyć, realizowany przez kilka wiodących Akademii Piłkarskich z Bochni i okolicy projekt, z Bocheńską Ligą Turniejową w nazwie. Tego kapitału, pod postacią blisko sześciuset fachowo szkolonych zawodników, nie wolno zmarnować! To ma być, w pierwszym rzędzie, przyszłość i siła bocheńskiej piłki. Ale na to trzeba czasu – co najmniej 7-8 lat rzetelnej pracy i przyzwoitych nakładów finansowych. Chyba, że ktoś woli obecny substytut zdrowej działalności… (jzawada)
