Ważne, że jest winny…

Jeśli komuś w Bochni się ubzdurało, że o władzach, o MOSiR-ze, o BKS-ie, o piłkarzach, czy wreszcie trenerach można mówić/pisać tylko dobrze,albo wcale – muszę go rozczarować – ma pecha, bo trafił pod zły adres. Niczego tutaj nie robię dla osobistych korzyści, wprost przeciwnie, jeśli zaś przedstawiam sprawy tak, jak sam je widzę, to tylko korzystam z prawa do wolności słowa i wypowiedzi. Nie mam też ochoty milczeć, kiedy dzieją się dziwne rzeczy…

Napisałem parę słów o zespołach trampkarskich… i się dorobiłem… Szybko znaleziono winnego zaniedbań – czyli mnie. Zarzucono mi, że jak były świetne wyniki, to nie było chętnych do chwalenia, kiedy jest kiepsko, to się niesłusznie znęcam. Czyli ten ,co pisze o problemach – jest za nie odpowiedzialny. Przyznam, niezła figura retoryczna…

Wychodzi na to, że to moja wina, iż np. w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Bochni powstają kolejne, nowe sekcje, choć powszechnie wiadomo, że brakuje pieniędzy nawet na te, które już funkcjonują. Że ściąga się jeszcze, Bóg wie na co, składki od rodziców, zamiast z miejskich pieniędzy przeznaczonych na te sekcje, opłacać np. dojazdy dzieci na zajęcia , nie mówiąc już o potrzebie kupna jakiejś kanapki dla dzieci grających zawody czasami dziesiątki kilometrów od domu, przebywających tam nierzadko cały dzień. Pobożne życzenia… Często spotykam się z pytaniem, po jaką cholerę utworzono ten MOSiR, a jeśli już, to dlaczego pomylono funkcje? Kto jest dla kogo? To przecież MOSiR, opłacany z naszych pieniędzy, ma obowiązek pełnić służebną rolę względem naszych dzieci, a nie odwrotnie! Oczywiście, nie chcę sprowadzać tematu tylko do składek i kanapek – ale powiedzmy sobie jasno – przecież bez tych dzieci całkowicie zbędny jest Ośrodek, tym samym pani dyrektor wraz ze swoją świtą i całą tą komercyjną działalnością.

Ale wróćmy do trampkarzy. Owszem, zgadzam się z tym, że na wyniki zespołu wpływa wiele czynników : m.in. zaangażowanie i liczba ćwiczących, jakość piłkarska rocznika, rotacja wiekowa, odchodzenie dzieci do szkół z klasami sportowymi w innych miastach ( w Bochni ciągły z tym problem). OK. Ale również ma wpływ odpowiednia organizacja, pełne zaufanie dzieci i poparcie rodziców, dbałość o dobrą atmosferę w zespole i stały napływ dzieci do szkolenia. A jak się ma do tego sprawa wyrzucenia z zespołu chłopca za niepłacenie składek (dobrowolnych!)? Czy może to pozostać bez wpływu na morale i atmosferę wśród kolegów wyrzuconego, a tym samym i wyniki zespołu? Oczywiście, że nie. W „nagrodę”, za bierną postawę w tej sprawie, stworzyło to określone kłopoty trenerowi drużyny – stracił czołowego zawodnika i jeszcze paru innych, nie akceptujących takich działań.

Jeszcze parę miesięcy temu mocno dziwiło mnie to, że nikomu z bocheńskich, trampkarskich szkoleniowców nawet nie wpadło do głowy, by nawiązać jakikolwiek kontakt z prężnie działającą od pięciu lat Piłkarską Szkółką „ABC” , Ta, nie będąca żadną konkurencją dla MOSiR-u, a nawet wprost przeciwnie, szkółka, co rok wypuszcza w „świat”  kończące określony wiek (12 lat) dzieci, doskonale przygotowane fizycznie i mentalnie (co b.ważne), do dalszego szkolenia. I to ZA DARMO!  Aż się nie chce wierzyć, że nikogo ta współpraca nie interesuje, a równocześnie narzeka się na braki  kadrowe…Teraz sam się tego pomysłu przestraszyłem, że taki kontakt może być nawiązany i dzieciaki wylądują w tej mosirowskiej oazie szczęścia i dobrobytu. W obecnej atmosferze panującej wokół całej bocheńskiej piłki, mogłoby to skończyć się dla nich zbyt dużym wstrząsem psychicznym. A tego nie można fundować żadnemu dziecku. 

Na dzisiaj wystarczy – jutro będzie ulubiony ciąg dalszy, zaś szukającym kozła ofiarnego proponuję, by wskazując winnych nie zapomnieli zerknąć w lustro… Pozdrowienia dla wiernych czytelników z ulicy Parkowej…

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Ważne, że jest winny…

  1. Nieznane's awatar dario pisze:

    prawda prawda prawda w mosirze potrzeba radykalnych zmian. szczera prawda. ktoś wreszcie to napisał.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do dario Anuluj pisanie odpowiedzi