BKS – ocalić od zapomnienia – cz.V

Siatkówka żeńska.

Siatkówka w Bochni zawsze cieszyła się dużą popularnością. Ta żeńska zdecydowanie też. Kojarzona jest ona w szczególności z pracą  dwóch trenerów – Józefa Lysego i Jacka Tyrki. Obaj panowie, pedagodzy z wykształcenia, byli również w przeszłości czołowymi zawodnikami bocheńskiego Klubu. Swoje bogate doświadczenia i umiejętności siatkarskie przekazywali –  w bardzo zaangażowanej formie –  swoim podopiecznym, osiągając wiele sukcesów w rozgrywkach młodzieżowych i seniorskich.

W tej części wspomnień skupię się
na działalności sekcji prowadzonej przez  trenera Jacka Tyrkę w latach 1974 – 1986 i materiałach przez Niego udostępnionych. Prowadził on zajęcia w trzech grupach wiekowych – młodziczek (grupy naborowe liczyły ponad 40 osób!) oraz juniorek i seniorek.
        

powyżej –  pierwszy sportowy obóz letni w Żegocinie…

Obóz letni w Polanicy Zdroju – z wycieczki po Kotlinie Kłodzkiej...

Do bardziej znaczących sukcesów należy zaliczyć dwukrotne zdobycie mistrzostwa woj. tarnowskiego przez młodziczki. Z juniorkami ta sztuka udała się trenerowi tylko raz – w 1981 roku, zaś w półfinałach mistrzostw Polski juniorek w tym samym roku w Bielsku Białej, bocheńskie siatkarki były o krok od awansu do finałów MP, zajmując miejsce tuż za podium.

Zespół seniorek w całości oparty był na zawodniczkach z bocheńskich szkół, wychowanek trenujących w Klubie od IV klasy szkoły podstawowej, aż do klas maturalnych. Dziewczęta prezentowały całkiem niezły poziom sportowy, awansując w 1981 roku z „okręgówki” do III ligi. W sezonie 1985/86, wygrywając pod rząd ostatnie trzynaście spotkań (m.in. z „Muszynianką”), były b.blisko awansu do II ligi kobiet. Zajęły wtedy III miejsce – awansowały dwa pierwsze zespoły.od lewej: Małgorzata Sokołowska, Elżbieta Kudła, Bogumiła Kokoszka, Renata Smęda, Katarzyna Świątek, Katarzyna Kulik.

Pod koniec 1986 roku drużynę siatkarek przejął trener Andrzej Zawada i prowadził do roku 1989, zaś przez kolejne dwa lata grającym trenerem została Renata Smęda. W roku 1991 sekcja uległa likwidacji – powód jak zwykle ten sam – kompletny brak zainteresowania władz miasta w utrzymywaniu czegoś, co się nazywa bocheński sport…   (jzawada)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, BKS, BKS Oldboys, Sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to BKS – ocalić od zapomnienia – cz.V

  1. Katarzyna ŚwiątekTrościanko's awatar Katarzyna ŚwiątekTrościanko pisze:

    Piękne czasy, cudowny czas treningów, meczy pod wodzą trenera Jacka Tyrki. Przyjaźnie do końca życia. Niezapomniane obozy, zwłaszcza zimowe w Zakopanem.
    Przygoda z siatkówką w BKS _ie ukształtowała całe moje pózniejsze życie. Studia na AWF, praca jako nauczyciel i trener klas sportowych siatkarskich i córka siatkarka.
    Siatkówka, moja pasja na całe życie.
    Trenerze Jacku dziękuję.
    Katarzyna Świątek

    Polubienie

  2. bksoldboy's awatar bksoldboy pisze:

    Miłe, że ktoś, kto czyta mój blog „BKS Oldboys” zdobędzie się na komentarz… 🙂 Cieszę się, że mogłem Pani sprawić trochę przyjemności publikując te wspomnienia. Serdecznie pozdrawiam. J. Zawada

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Katarzyna ŚwiątekTrościanko Anuluj pisanie odpowiedzi