Zadając pytanie…

Zadając pytanie Czy kogoś to jeszcze obchodzi?” nie liczyłem, szczerze mówiąc, na jakąś rewolucyjną  reakcję społeczności Bochni.  Jednocześnie, wykładając na stół konkretne, udokumentowane  „argumenty”(dotyczące nieprawidłowości w przejęciu przez Miasto klubowego majątku), miałem nadzieję, że sprawa jest na tyle poważna, iż „pociągną” ją dalej chociażby ci, którzy w znacznym stopniu doprowadzili do obecnego stanu Klubu (wyłączając z tego grona p. A.N.). Niektórzy,chowając głowy w piasek, niejako potwierdzają swoje niekompetencje i względy czysto koniunkturalne, jeśli chodzi o klubową działalność.

Zastanawia mnie również kompletny brak zainteresowania odzyskaniem, jeśli już nie majątku klubowego, to chociaż godnego traktowania w tym majątku obecnych członków BKS-u, tj. zawodników, trenerów i działaczy.  Jeśli  brak chociażby jednego (sic!!!), własnego pomieszczenia w budynkach klubowych, czy też brak możliwości współdecydowania o warunkach korzystania  z klubowych obiektów nie stanowi, delikatnie mówiąc, dyskomfortu członkom sekcji  piłki nożnej  BKS-u, to jest to co najmniej dziwne. Chcąc nie chcąc sugeruje, że jedyny związek z Klubem zawodników i trenerów,( w większości wychowanków klubu!), istnieje tylko poprzez kasę. Chciałbym się mylić…

Ale wracając do meritum – owszem, jest  kilka wpisów (dziękuję) od osób, które, pod swoim nazwiskiem, popierają niejako moją aktywność w dochodzeniu do prawdy i podpowiadają mi , co mam dalej robić, podrzucając przeróżne tematy. W tym miejscu jedną rzecz trzeba sobie wyjaśnić, bo tutaj właśnie powstają między nami  zdecydowane rozbieżności co do pojmowania istoty sprawy – to nie jest moja prywatna wojenka z kimkolwiek! Przecież ja nie prowadzę jakiejś krucjaty przeciw burmistrzom, MOSiR-owi, czy komukolwiek innemu.  Mało ważne są moje sympatie i preferencje. Jedynym celem mojego działania jest interes Bocheńskiego Klubu Sportowego, bo ten, za sprawą ewidentnego naruszenia prawa przez niegdysiejsze  władze Bochni, zamienił się w interes tylko MOSiR-u. I na to nie może być zgody! Dlatego właśnie tutaj potrzebna jest inicjatywa wielu ludzi dobrej woli, którzy angażując się czynnie w tę sprawę spowodują, że  Miasto, w jakiś sposób, zrekompensuje krzywdę wyrządzoną BKS-owi.

Biorąc zaś pod uwagę bliski termin (14.01.2012r) Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Członków BKS, które powinno wyłonić nowy zarząd Klubu, warto sobie zadać pytanie, czy chcemy likwidacji tego zasłużonego Klubu, a tym samym likwidacji piłki nożnej w Bochni? Zachowując bierną postawę zniweczymy pracę całych pokoleń ludzi, dla których działalność na rzecz Bocheńskiego Klubu Sportowego była przez dziewięćdziesiąt lat zaszczytną służbą dla miasta i jego mieszkańców.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że władze miasta zdają sobie sprawę z powagi problemu, bo decyzja o „być albo nie być” Klubu obciąży tylko jedną osobę. Zgadnijcie kogo…

Ten wpis został opublikowany w kategorii BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 Responses to Zadając pytanie…

  1. serwin's awatar serwin pisze:

    Witam!
    Twój ostatni wpis Józiu odebrałem jako apel do nas członków BKS Bochnia o powołanie nowego Zarządu .Jeśli będziesz tak uprzejmy zamieścić moje krótkie sprawozdanie z działalności Stowarzyszenia które w bardzo małym stopniu obrazuje to co się „działo” w Klubie przez ostatnie lata. Lektura ta powinna uświadomić potencjalnych kandydatów z czym będą mieć do czynienia.Nadmieniam że z treść tego Sprawozdania została przekazana obecnym Włodarzom Naszego Miasta na początku ich kadencji w 01.01.2011 r.Co było dalej to już wszyscy wiemy.Oby Nowy Rok 2012 był łaskawy dla nas wszystkich.Pozdrawiam J.Serwinowski

    Polubienie

    • bksoldboy's awatar JZ pisze:

      Dzięki za podjęcie tematu. Oczywiście, bardzo chętnie zamieszczę Twoje sprawozdanie z działalności Stowarzyszenia, jeśli tylko będzie mi udostępnione. Zdaj sobie jednak sprawę z tego, iż każdy wyciąga wnioski zgodne ze swoją linią postępowania, często mającą niewiele wspólnego z obiektywną prawdą, o względach moralnych nie wspominając. I zapewne tak będzie po przypomnieniu Twego sprawozdania. Pozdrawiam. JZ.

      Polubienie

  2. Nieznane's awatar Leszek Kowalewski pisze:

    Szczęśliwego Nowego Roku, a w nim -zdrowia ,pomyślności dla Autora portalu i całej Rodziny Zawadów . Były (młodszy) sąsiad.

    Polubienie

    • bksoldboy's awatar JZ pisze:

      Dziękuję Leszku za życzenia. Życzę również Tobie i Twoim Najbliższym zdrowia i by w nadchodzącym Nowym Roku spełniły się wszystkie Wasze plany i marzenia. Pozdrawiam. JZ.

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do serwin Anuluj pisanie odpowiedzi