Czas podsumowań – odc.IV

c.d.  Tymczasem sekcja piłki ręcznej chce autonomii…
Na walnym zebraniu trzy lata temu,  z wnioskiem o odłączenie od BKS-u sekcji piłki ręcznej wystąpiło, dość mocno, dwóch panów zawodowo związanych z Stalproduktem, w tym jeden, szczególnie „zasłużony” w pozbawieniu Klubu jego majątku. Po burzliwej dyskusji przegłosowano odłączenie sekcji. Po tygodniu konsternacja – ci sami panowie proszą skruszeni o powrotne przyjęcie sekcji p.r. w struktury Klubu, z tym, że na zasadach samodzielności finansowej zapewnionej przez Stalprodukt. Kulisy tej decyzji ogólnie znane – bynajmniej nie chodziło o nagły przypływ miłości do Klubu… Wyrażono zgodę – jeden z tych panów został zarządcą sekcji, drugi zaś zaprzestał, oby na zawsze, „pomagać” BKS-owi. Całe to zamieszanie psuło i tak już niezdrową atmosferę wokół Klubu.

Odurzeni finansowym poparciem możnego sponsora członkowie i sympatycy sekcji p.r. pokazali, niestety, jak nie powinna wyglądać sportowa współpraca i przynależność do tego samego Klubu. Niewybredne, również internetowe teksty pod adresem Klubu i sekcji piłki nożnej, wyśmiewające i zarazem podważające wysiłek zawodników i trenerów w osiągnięciu poziomu IV ligi, sprowokowały  mnie do przedstawienia kilku suchych faktów i porównań:
Rozgrywki piłki nożnej w Polsce prowadzone były dotychczas w dziesięciu klasach rozgrywkowych (od C-klasy do Ekstraklasy). Uczestniczy w nich przeszło 400 tys. zarejestrowanych zawodników  w ponad 5700 klubach. Samych tylko klubów z IV ligą jest 310. Aby znaleźć się w IV lidze p.n. trzeba było pokonać cztery (B,A,Okręgowa,V liga) klasy rozgrywkowe – w każdej 14 do 18 drużyn. Zakładając coroczny awans, dopiero po pięciu latach i pokonaniu ponad sześćdziesięciu drużyn osiąga się IV ligę.
Dla porównania – piłka ręczna w Polsce to oficjalnie  trzy klasy rozgrywek (II liga, I liga, Ekstraklasa), gdyż amatorska III liga istnieje tylko lokalnie w kilku okręgach. Zarejestrowanych ok.19 tys.zawodników w 346 klubach. Oznacza to, iż wystarczy pokonać tylko jeden próg, by  grać w I lidze – zresztą w Bochni było to możliwe tylko za sprawą sowicie opłacanych przez sponsora najemników.
Te cyferki wyraźnie pokazują, w której dyscyplinie, przy minimalnej konkurencji łatwiej o sukces. I nie czarujmy się – mniejsza ilość klubów wcale nie czyni tej dyscypliny elitarną – blisko 200 klubów p.r. to UKS-y, czyli Uczniowskie Kluby Sportowe, zaś rozpoczynanie rozgrywek od razu od II ligi wcale nie oznacza oszałamiającego poziomu sportowego. Przykre, ale prawdziwe…

Tymczasem sekcja p.n., bazując w znacznym stopniu na wychowankach i w ramach klubowego budżetu (grantu ok.400 tys. złotych, choć w bieżącym roku znacznie mniejszym), utrzymuje seniorów w IV lidze oraz drużyny juniorów starszych i młodszych w najwyższych klasach rozgrywkowych w tej kategorii wieku w regionie (zwycięzcy grup regionalnych walczą o tytuł mistrza Polski).
W ciągu roku te trzy drużyny – w sumie ok. 70 osób – łącznie rozgrywają blisko 100 spotkań, nie licząc meczów pucharowych i sparingów. Obrazuje to skalę obciążenia organizacyjno – finansowego dla sekcji p.n. i tym samym Klubu.
W takim samym okresie 18 zawodników sponsorowanej przez Stalprodukt drużyny piłki ręcznej (budżet ok.800tys. złotych – i to nie z grantu) rozegrało 24 mecze…
W szerokiej kadrze zespołu, praktycznie, na ławce usiadło trzech wychowanków, bo niezbyt często któryś z nich zaczynał mecz w podstawowym składzie.
Nie jest moim celem obrażanie kogokolwiek, w pełni doceniam pracę zawodników i trenerów piłki ręcznej i całkiem szczerze życzę im powodzenia w walce o I ligę. Jednocześnie z całą stanowczością, na podstawie posiadanej przeze mnie wiedzy, odrzucam obarczanie winą za kłopoty finansowe Klubu i wycofanie się sponsora ludzi związanych tylko z sekcją piłki nożnej Klubu. Mam również nadzieję, że nowi ludzie, którym przyjdzie zarządzać BKS-em, nie dopuszczą już do takiej sytuacji, która omal nie zakończyła się likwidacją Bocheńskiego Klubu Sportowego.   (jzawada)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to Czas podsumowań – odc.IV

  1. Nieznane's awatar Leszek Kowalewski pisze:

    Wróciłem,czytam z zainteresowaniem i proszę jaśniej o tych panach ,którzy mieli zgodę lub raczej jej nie mieli,przekazując Miastu darowiznę w postaci działek i budynku klubowego wraz z salą sportową..Dzielenie sportu w Bochni na autonomiczne sekcje uważam za błąd.Cały -młodzieżowy i dorosły sport w wielosekcyjnym BKS z Radą Społeczna na czele z Burmistrzem Miasta..Dyrektorem wykonawczym-najlepszy na dzień dzisiejszy menadżer od spraw sportu Pani Dyrektor obecnego MOSiR + odpowiedni regulamin i zapisy w spółkach miejskich i inne rozwiązania kiedyś udanie wprowadzone przez W.Cholewę-który za swojego burmistrzowania wybił z głowy sponsoring Stalproduktowi nie przyjmując oferty na realizację hali targowej w Bochni.. Oferta firmy konkurującej pewnie była niższa.Efekt wieloletni w postaci sponsoringu byłby dla Miasta efektywniejszy. Na pewno warto było wziąć to pod uwagę i byłby + dla W.Ch. na lata.Tak to jest + -. Pozdrawiam i jak będę mógł pomogę;

    Polubienie

    • bksoldboy's awatar JZ pisze:

      Cierpliwości – niedługo ruszę i to mocno temat majątkowy. Propozycje dotyczące sposobu funkcjonowania Klubu z grubsza pokrywają się z moimi wyobrażeniami, z jednym wyjątkiem – pani dyrektor MOSiR-u jest tak zajęta doglądaniem swojej ulubionej dyscypliny, iż doprawdy niewybaczalnym grzechem byłoby dociążanie jej odpowiedzialnością za cały bocheński sport… Pozdrawiam.

      Polubienie

Dodaj komentarz