Czas podsumowań – odc.I

Powoli, aczkolwiek nieubłaganie nadchodzi czas rozliczeń, związanych z wieloletnim „majstrowaniem” przy stowarzyszeniu pod nazwą Bocheński Klub Sportowy. Kto i w jakim stopniu przysłużył się do powstania takiej, a nie innej sytuacji bocheńskiego sportu w ostatnim dwudziestoleciu.

Dlaczego tylko dwudziestoleciu – przecież Klub liczy już 90 lat? Odpowiedź w miarę prosta – do 1989 roku nikomu nawet przez myśl nie przeszło, by niszczyć coś, co z takim trudem tworzono w latach przedwojennych, z niesamowitą odwagą i determinacją kontynuowano w latach okupacji i powojennej biedy. Później, w czasach tzw. władzy ludowej nikt nie negował sensu utrzymywania i wspomagania Klubu, w którym rokrocznie setki bocheńskich dzieci i młodzieży miały możliwość pożytecznego spędzania czasu i nabywania umiejętności czysto sportowych.

Lata 1989-95 to okres spontanicznej, z wypracowanymi własnym sumptem środkami, przy prawie zerowej pomocy ze strony samorządu miejskiego, działalności społeczników klubowych, zakończony złudną „spółka” Klubu z Miastem i utratą całego majątku BKS-u na rzecz „wspólnika”. Powstały wtedy MOSiR , już nie społecznie, lecz za pieniądze podatnika, obsadził obiekty i etaty, zaś BKS musiał sobie szukać sponsorów, by móc utrzymać  zespoły piłki ręcznej i nożnej w wyczynowej, dorosłej formie rozgrywek.

Oczywiście, nikt przy zdrowych zmysłach nie zaneguje słuszności pracy z dziećmi, jaką prowadzi  MOSiR – i ja tego absolutnie nie robię – lecz wydawanie potężnych pieniędzy z budżetu miasta na szkolenie sportowców ,którzy w późniejszym, „dorosłym” czasie zasilą obce kluby za darmo ( a to nam grozi), jest nielogiczne, wręcz bezsensowne.  Czym innym jest , rozszyfrowując skrót  MOSiR (Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji) prowadzenie działalności stricte rekreacyjnej, za nieduże pieniądze, a działalności na poziomie wyczynu  jak choćby monstrualnie rozbudowana sekcja judo, z kosztownymi turniejami i kadrą trenerską , opłacaną zdecydowanie wyżej, niż w pozostałych sekcjach. Trudno tu mówić o jakiejś równowadze w wydawaniu środków, bo przecież nie judocy, a właśnie adepci  sekcji piłki ręcznej i nożnej MOSiR-u są i powinni być naturalnym zapleczem  jedynych seniorskich drużyn BKS-u. Nie byłoby wtedy tematu „najemników” – przynajmniej w takim, jak dotychczas zakresie – pomijając już fakt, że marzeniem tych dzieci jest gra w przyszłości właśnie w tej naszej, bocheńskiej drużynie, na bocheńskim stadionie czy parkiecie.

Co najmniej dziwne, mające uspokoić opinię publiczną, jest wciągnięcie w struktury MOSiR-u „rozwalonej” wcześniej drużyny piłki ręcznej. Przecież to już było, z wiadomym finałem. Dociążanie budżetu miasta drużyną „z łapanki”, o nieodgadnionym, acz przewidywalnym poziomie sportowym, mającą podobno za darmo (sic!) grać  drugiej lidze, obnaża bezlitośnie brak kompetencji pewnych ludzi odpowiedzialnych za sport w mieście. Z problemem poradzono sobie w najprostszy sposób – dosypano kasy…oczywiście dla MOSiR-u!

Ale wróćmy do Klubu… (ciąg dalszy w następnym odcinku)    (jzawada)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 Responses to Czas podsumowań – odc.I

  1. Nieznane's awatar Leszek Kowalewski pisze:

    Czekam na następne” odcinki”.

    Polubienie

  2. Nieznane's awatar Leszek Kowalewski pisze:

    Podobno dziś t.j.05.072011.jest spotkanie u Starosty Bocheńskiego o godz.13-tej w sprawach Stowarzyszenia BKS.Proszę o potwierdzenie informacji.

    Polubienie

  3. Nieznane's awatar Leszek Kowalewski pisze:

    Według podanej informacji o 11.53 spotkanie jest zamknięte ,czyli Pan Starosta i członkowie BKS.Znowu tajemniczo;A przecież pora wyjasnić,rozliczyć kto przez ostatnie 20 lat przysłużył się do takiego obrazu sportu w Bochni[z sentencji artykułu];

    Polubienie

    • bksoldboy's awatar JZ pisze:

      Przepraszam,ale nie miałem czasu wchodzić na stronę,więc dopiero teraz odpowiadam – starałem się powiadomić jak największą ilość osób o tym spotkaniu.Absolutnie nie było to spotkanie zamknięte!Było wiele osób z „miasta”.Proszę o pilny kontakt.

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do JZ Anuluj pisanie odpowiedzi