To nieprawda, że w czasie okupacji w Bochni nie grano w piłkę!
Przed meczem z „WISŁĄ” Kraków…
Zdjęcie ze zbiorów Pana Adama Famielca.
BKS – Wisła, kwiecień 1943 rok.
Drużyna bocheńskich piłkarzy przypuszczalnie z końca lat 50-tych : w górnym rzędzie od lewej Zbigniew Sikorski, Bronisław Buszta, Władysław Kurpiel, Stanisław Broszkiewicz, Eugeniusz Lupa, Jan Wilk, Henryk Widełko, poniżej bramkarz Jerzy Mrózek, Rudolf Skipioł, Stefan Lipina, Kazimierz Samoder, Roman Turkiewicz

Rok 1957 – seniorska drużyna piłkarzy z czasów gry w najwyższej w historii bocheńskiego klubu klasie rozgrywkowej – lidze okręgowej, z której w tamtych czasach można było awansować do drugiej ligi państwowej. W rozszyfrowaniu składu drużyny pomógł mi p. Stanisław Broszkiewicz, jeden z ostatnich (obok Stefana Lipiny) żyjących członków tamtego zespołu. Na zdjęciu od prawej:
Roman Turkiewicz, Jerzy Mrózek, obok jeden z najlepszych zawodników w historii naszego Klubu ” Erik” – Eryk Piesiur, Zbigniew Sikorski, Bronisław Buszta, Eugeniusz Lupa,Władysław Kurpiel, Stefan Lipina, Henryk Widełko, Stanisław Broszkiewicz, Kazimierz Samoder. Z tyłu stara,drewniana trybuna – na dachu ówczesna nazwa Klubu.

Mam to zdjęcie, pamiątka po ojcu świetnym piłkarzu 😀 nie myślałam że znajdę je też w internecie
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Jestem dumna z ojca, że grał w tej drużynie i był jednym z najlepszych zawodników,mam to zdjęcie w domu,ale nie przypuszczałam,że znajdę je również w internecie .Ojca już niema dawno wśród żywych,zmarł w maju 1999….
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Witam serdecznie. Jest mi niezmiernie miło, że sprawiłem Pani – i może Pani Bliskim – przyjemność, przypominając sylwetkę jednego z najlepszych piłkarzy w historii naszego, Bocheńskiego Klubu Sportowego. W swoich zbiorach, w większej części publikowanych na moim blogu bksoldboy.wordpress.com z pewnością posiadam jeszcze inne fotografie z zespołem, w którym występował Pani Tatuś. Korzystając z okazji, mam do Pani gorącą prośbę – byłbym ogromnie wdzięczny, gdyby mogła Pani zapoznać mnie i czytelników bloga z dalszymi losami i przebiegiem sportowej (i może nie tylko?) kariery Pana Erika, (bo pod takim imieniem był najbardziej rozpoznawalny w naszym mieście), po opuszczeniu Bochni. Może również jakieś skany fotografii z tamtych czasów…Bardzo chętnie napiszę wspomnieniowy artykuł o Pani Ojcu, tym bardziej, że zbliża się okrągła setna rocznica powstania naszego Klubu. Ps. Prywatnie, mieszkałem dosłownie pięćdziesiąt metrów od domu państwa Stańczewskich, w którym mieszkanie wynajmował Pan Erik. Serdecznie pozdrawiam i z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi. Józef Zawada, rocznik 1950… Priv. Tel.605423688
PolubieniePolubienie