Po przypomnieniu tych „trochę” starszych bramkarzy Bocheńskiego Klubu Sportowego przyszedł czas na przedstawienie tych, z którymi miałem osobistą przyjemność grać i trenować w naszym Klubie. Byli to w większości wychowankowie klubu, którzy wspólnie, z zespołem, przeszli całą drogę piłkarskiej edukacji, poczynając od najmłodszych trampkarzy, aż do gry w pierwszej drużynie BKS-u. Należeli do nich: Andrzej Krakowiak, Maciej Pacuła, Janusz Międzik, Józef Filipek. Tymi, którzy zasilili nasz zespół przychodząc z innych klubów byli Marian Bugajski („Strażak” Chodenice) oraz Andrzej Sitek („Hutnik” Kraków). Na posiadanych przeze mnie zdjęciach niektórzy z nich byli jeszcze juniorami, inni już „tylko” oldbojami BKS-u…

Andrzej Krakowiak był bardzo sprawnym i dobrym technicznie bramkarzem. Silny fizycznie, nie bojący się twardej gry na przedpolu. Niestety, po jednym sezonie w seniorach, z przyczyn rodzinnych zrezygnował z gry. Jako ciekawostkę można dodać to, że Jego następcą w pierwszej drużynie Klubu został… stojący po prawej (zdjęcie powyżej) Maciej Pacuła, wtedy jeszcze bramkostrzelny, środkowy napastnik juniorskiego zespołu.

Maciek Pacuła był jednym z najlepszych bramkarzy z którymi grałem w naszym Klubie. Niezbyt wysoki, jak na bramkarza, dysponował za to szybkością, dużą skocznością i wyczuciem dystansu. Kibice z wielką przyjemnością oglądali i oklaskiwali Jego powietrzne parady. W BKS-ie grał kilka lat, w połowie lat siedemdziesiątych wyjechał z Polski do USA, gdzie mieszka do dzisiaj.

Marian Bugajski posiadał bardzo dobre warunki fizyczne. Imponował wyszkoleniem technicznym, ogólną sprawnością, dobrą grą nogami i dużym spokojem w grze. Przez kilka sezonów był mocnym punktem zespołu. W jego ślady poszło dwóch synów (Darek i Tomek), broniąc w późniejszych latach barw bocheńskiego zespołu.

Do wyróżniających się bramkarzy naszego Klubu trzeba z pewnością zaliczyć Janusza Międzika. Wszechstronnie wyszkolony, bardzo dobry technicznie, posiadał wszystkie niezbędne atuty, które powinny cechować dobrego bramkarza. Przez dwa lata podstawowy golkiper BKS-u, później, po fuzji z „Hutnikiem” rywalizował o miejsce w drużynie z Andrzejem Sitkiem. W 1981 jeden sezon w „Jadowniczance” Jadowniki. Po zakończeniu wyczynowego uprawiania sportu zatrudniony jako gospodarz obiektów sportowych bocheńskiego Klubu. W wolnych chwilach pomagał w wyszukiwaniu i szkoleniu bramkarskiej młodzieży BKS-u. Jednym z Jego wychowanków był Marek Pączek, późniejszy bramkarz m.in. „Cracovii”.

Po połączeniu w 1977 roku bocheńskich IV-ligowych klubów „Hutnika” Bochnia z Bocheńskim Klubem Sportowym, nasz Klub został niejako filią krakowskiego „Hutnika”. Na tej podstawie mógł korzystać z zawodników i obiektów treningowych hutniczego klubu. Wtedy też, nasz zespół zasiliło kilku zawodników z ligową przeszłością w „Hutniku” Kraków. Jednym z Nich był bramkarz Andrzej Sitek. Do BKS-u przyszedł jako zawodnik świetnie wyszkolony i przygotowany do gry przez ówczesnych szkoleniowców krakowskiego ligowca. Przez blisko cztery lata, aż do końca sezonu 1980/81 był pierwszym bramkarzem naszego zespołu. Po zakończeniu rozgrywek wyjechał „za chlebem” do USA, gdzie przez jakiś był zawodnikiem polonijnego klubu piłkarskiego. (jzawada)
