Wracają wspomnienia…

Na „fejsbukowej” stronie bocheńskiego Muzeum im. S. Fischera ukazał się bardzo ciekawy artykuł o tematyce sportowej, trafnie określający różnice dzielące dzisiejszą piłkę nożną od tej niegdysiejszej, sprzed kilkudziesięciu lat. Autor tekstu opublikował też zdjęcie drużyny piłkarskiej Bocheńskiego Klubu Sportowego z początku lat siedemdziesiątych ub. stulecia.

Muzeum im. S. Fischera w Bochni

„Nasze chłopaki”
Dzisiejszy sport to przede wszystkim pieniądze. Jaskrawo pokazują to choćby czasy pandemii, gdy ze względów sanitarnych mecze odbywają się przy pustych trybunach. W tych pokazywanych przez telewizję, zakrawa na groteskę fakt, że mimo braku publiczności słychać sztucznie wygenerowane okrzyki dopingu a nawet chóralne śpiewy kibiców, choć trybuny świecą pustkami. Show must go on! Przedstawienie musi trwać i trwa w najlepsze, bo w grę wchodzą reklamy i duże, bardzo duże pieniądze. Sport stracił cnotę niewinności już dawno temu. Ale przecież kiedyś nie był tak, jak dziś, do bólu skomercjalizowany. Dzisiejsze drużyny to prawdziwe armie zaciężne z zawodnikami i trenerami werbowanymi z różnych stron świata. Dotyczy to nie tylko najbardziej renomowanych klubów, lecz także drużyn z niższych a nawet z całkiem niskich szczebli rozgrywek. Dochodzi do tego, że w danej miejscowości wybiega na boisko „lokalna” drużyna tylko z nazwy, bo często w jej składzie nie uświadczysz ani jednego autochtona! Kiedyś było to nie do pomyślenia. Kibice autentycznie utożsamiali się z drużyną, bo w niej grali swoi – koledzy, chłopaki z sąsiedniej ulicy, podwórka, lokalni idole. Podziwiani i oklaskiwani, choć czasem dla równowagi i wygwizdywani, jeśli na to zasłużyli. Byli jednak swoi!
Wpadło nam w ręce zdjęcie wyjątkowe, wykonane pewnie gdzieś w latach 70. ubiegłego wieku na rynku bocheńskim. Przedstawia drużynę piłki nożnej bocheńskiego BKS z jej ówczesnymi gwiazdami. Kilku piłkarzy oczywiście rozpoznajemy, lecz nie wszystkich. Chcemy tę przyjemność identyfikacji osób pozostawić Wam, w nadziei, że podzielicie się z nami swoją wiedzą na temat prezentowanej fotografii.

Obraz może zawierać: 10 osób, ludzie stoją i na zewnątrz
1970r. – Drużyna piłkarska BKS-u. Od lewej: Jerzy Nosek, Józef Zawada, Antoni Buczkiewicz, Henryk Rzepecki, Włodzimierz Władyga, Zbigniew Florek, Włodzimierz Reguła, Jan Aksamit, poniżej: Władysław Dygutowicz, Maciej Pacuła. (fot. Muzeum im. S. Fischera uzupełniona przeze mnie podaniem składu drużyny)

Powyższe zdjęcie przedstawia drużynę BKS Bochnia oczekującą przy Rynku na wymarsz z pierwszomajowym pochodem, równo przed pięćdziesięciu laty (01.05.1970).

Zdjęcie z moich zbiorów (1.V.1970)
1 maja 1971…

Udział w corocznym przemarszu ulicami miasta, wśród wielotysięcznych tłumów oklaskujących sportowców był dla nas radosnym, niezapomnianym przeżyciem. Nas nie interesowała trybuna honorowa i to, kto na niej stoi – szliśmy w pochodzie dla swoich rodzin oraz kibiców i sympatyków naszego Klubu. Ludzi, których sympatię i uznanie – ale i czasami krytykę – odczuwaliśmy niemal każdego dnia. Biorąc pod uwagę bocheńskie realia, na naszych meczach trybuny nigdy nie świeciły pustkami, 700-800 osób to był standard, nierzadko trafiał się komplet, czyli ok. tysiąca. Dla takiej publiki chciało się grać… Obecnym piłkarzom BKS-u życzę z całego serca, aby dobrą grą potrafili zachęcić swoich sympatyków do regularnych odwiedzin stadionu przy Parkowej i wspomagania drużyny w tych niełatwych czasach. (jzawada)

Ten wpis został opublikowany w kategorii BKS Oldboys. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz