BKS – ONI tworzyli historię Klubu – cz.9

Wczesne lata pięćdziesiąte ub. stulecia były dobrym czasem dla bocheńskiej piłki. W miarę spokojny byt lokalowo – materialny zapewniała bocheńska Żupa Solna, która właśnie przejęła opiekę nad Klubem. Decyzją ówczesnych władz miasta, Bocheński Klub Sportowy został włączony w struktury Zrzeszenia Sportowego „Górnik”. Ułatwiało to nawiązywanie kontaktów z innymi górniczymi klubami, a tym samym stwarzało możliwość pozyskiwania zawodników z tego Zrzeszenia. Kierownictwo Klubu dość szybko wykorzystało tę okazję i zaczęło sprowadzać do drużyny piłkarzy z górniczego Śląska. Pierwszym takim „nabytkiem” został 21-letni Eryk Piesiur.

Na bocheńskim stadionie – trzeci od prawej Eryk Piesiur…

Urodzony w Katowicach w 1933 roku, piłkarskiego rzemiosła uczył się kopiąc piłkę z rówieśnikami z „familoków” w podmiejskiej dzielnicy Nikisz. Po ukończeniu Technikum Górniczego podjął pracę w kopalni „Wieczorek”… Niestety, nie udało mi się dotrzeć do jakichkolwiek informacji na temat początków Jego kariery piłkarskiej i macierzystego klubu. Wiadomo tylko, że pierwszą poważną propozycję gry otrzymał tuż po odbyciu zasadniczej służby wojskowej, właśnie z Bocheńskiego Klubu Sportowego. Z propozycji skorzystał i do naszego miasta sprowadził się pod koniec 1954 roku. Zamieszkał w Bochni, wraz z poślubioną dwa lata później małżonką, w wynajętym przez Klub mieszkaniu w domu Państwa Stańczewskich, przy ulicy św. Leonarda.

Nieistniejący już dom Państwa Stańczewskich przy ulicy św. Leonarda…

Dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi i solidnym wyszkoleniem technicznym Eryk Piesiur dość szybko stał się prawdziwym filarem i niekwestionowanym liderem bocheńskiego zespołu. Był uniwersalnym zawodnikiem, od Niego zaczynała się większość akcji ofensywnych drużyny. Zdobywał wiele bramek potężnymi uderzeniami z dalszej odległości. Świetny w grze głową.

U góry, drugi od lewej stoi Eryk Piesiur, poniżej drugi od lewej Paweł Porwol, czwarty Rudolf Skipioł…

Pod koniec 1955 roku, gdy stworzyły się warunki awansu do ówczesnej klasy kręgowej (dzisiejsza, choć zdecydowanie słabsza, III liga), sprowadzono do Klubu kolejnych zawodnikami ze Śląska. Do Bochni zawitali Rudolf Skipioł i Paweł Porwol. Pierwszy z Nich był lewonożnym, świetnie wyszkolonym technicznie napastnikiem. Szybkim, błyskotliwym dryblerem, z łatwością ogrywającym przeciwnika strzelcem wielu bramek. Drugi, nieustępliwym, ofiarnie grającym pomocnikiem, zawodnikiem od tzw. czarnej roboty, wspomagającym formacje zarówno ofensywne jak i defensywne zespołu.

Trójka śląskich „muszkieterów” była olbrzymim wzmocnieniem zespołu, który w 1956 roku, po raz pierwszy w historii Klubu wywalczył awans do wspomnianej klasy okręgowej. Dwaj z Nich związali się z Bochnią na stałe, tutaj zamieszkali i założyli rodziny. Paweł Porwol był pracownikiem bocheńskiej kopalni soli na stanowisku sztygara. Zmarł w 1997 roku w wieku 64 lat. Rudolf Skipioł pracował w biurze Zakładów Ceramiki Budowlanej w Bochni. Odszedł na zawsze w pierwszych dniach listopada 2020 roku w wieku 84 lat. Jeden z trójki Jego synów, Artur, był również utalentowanym zawodnikiem BKS-u i moim młodszym kolegą z zespołu.

Eryk Piesiur odszedł z Bocheńskiego Klubu Sportowego z początkiem lat sześćdziesiątych ub. wieku. Otrzymał wtedy propozycję gry w III-ligowym zespole „Hutnika” Trzebinia. Skorzystał z tej oferty i jeszcze przez kilka lat był czołową postacią hutniczej drużyny. Po skończeniu kariery piłkarskiej podjął pracę szkoleniowca w tym klubie. Trenował drużyny młodzieżowe i seniorskie nieprzerwanie, aż do 1990 roku, odnosząc z nimi wiele sukcesów. Jednym z Jego najbardziej znanych wychowanków był Mieczysław Agafon, były zawodnik m.in. „Górnika” Zabrze i „Petrochemii” Płock.

Eryk Piesiur do końca swoich dni żywo interesował się losami klubu i piłkarskiej drużyny. Zmarł 05.05.1999 roku w wieku 66 lat. (jzawada)

Ps. Dziękuję Pani Beacie Piesiur-Ratka za podzielenie się ze mną informacjami dotyczącymi Jej Ojca. Dziękuję również p. Krzysztofowi Stańczewskiemu za udostępnienie pamiątkowych zdjęć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii BKS Oldboys. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz