Przypominając zawodowe i sportowe dokonania braci Mastajów, trudno nie wspomnieć o czasach, które kształtowały ich postawy i charaktery. Czasach międzywojennej biedy, później hitlerowskiej okupacji.
Najstarszy z braci, Marian Mastaj (1913 – 2005) był takich postaw najlepszym przykładem. Piłkarz bocheńskiego Klubu, potem trener i wieloletni działacz. Po ukończeniu szkoły średniej na całe lata odłożył ambitne plany dalszej nauki. Podjął pracę zawodową, by wspomóc rodziców w utrzymywaniu rodziny. To on sfinansował koszty kształcenia młodszych braci, a dopiero potem pomyślał o sobie. Już po wojnie skończył studia na Politechnice Krakowskiej, uzyskując tytuł inżyniera. Pracował na kierowniczych stanowiskach w Powiatowym Zarządzie Dróg i Mostów w Bochni. Niestety, nie zachowały się żadne pamiątki dotyczące Jego sportowej działalności – opieram się tylko na ustnych przekazach krewnych p. Mariana. On sam zmarł bezpotomnie w 2005.

Jan Mastaj (1922 – 2005)
Zdecydowanie więcej informacji jest dostępnych o Jego młodszym bracie, Janie Mastaju, prawdziwej ikonie zarówno bocheńskiego, jak i brzeskiego środowiska sportowego. Urodził się w Bochni w 1922 roku. Jego start w dorosłe życie, to lata II wojny światowej. Do matury przygotowywał się na tajnych kompletach. Egzamin dojrzałości zdał w 1945 roku w bocheńskim Gimnazjum im. Kazimierza Wielkiego. W tym samym roku uzyskał indeks na 3-letnie Studium Wychowania Fizycznego na… Wydziale Lekarskim UJ w Krakowie, przekształcone później na WSWF. W 1948 roku podjął pracę w Urzędzie Powiatowym w Brzesku. Z miastem tym związał się nie tylko zawodowo, ale i rodzinnie – tutaj ożenił się i zamieszkał na stałe. Po reformie administracji został nauczycielem WF w brzeskim Technikum Mechaniczno-Elektrycznym.
Trener Jan Mastaj (pierwszy z lewej) z II zespołem BKS-u – obok Jurek Kowalski, Wiesiek Starzyk, Rysiek Majcher, Wiesiek Klima, Rysiek Migda, Zbyszek „Kuba” Florek, Kazek Klimek, Olek Wnęk, poniżej Kazek Kita, Marian Cempa. Olek Wawrowski, z piłką Władek Dygutowicz.
Ciągle podnosił swoje kwalifikacje zawodowe i sportowe. W piłce nożnej, w 1952 roku uzyskał uprawnienia trenera II klasy – jako ciekawostkę dodam, że zdobywał je na tym samym kursie na WSWF, wraz z …Kazimierzem Górskim! Również na tej tej uczelni, ale już w 1961 roku, uzyskał tytuł magistra WF. Swoje sportowe pasje realizował na różnych płaszczyznach, by jako zawodnik i trener piłki nożnej oddać swe serce i umiejętności dwóm ukochanym klubom – BKS Bochnia i OKS „Okocimski” Brzesko.
Z drużyną BKS – Jan Mastaj w dolnym rzędzie pierwszy z prawej…
Karierę piłkarską zaczynał w Bochni, potem kontynuował w Brzesku, by zakończyć ją w wieku 40 lat (!) jako grający trener, znów w BKS-ie. Świetnie wyszkolony technicznie, błyskotliwy rozgrywający, niezawodny egzekutor rzutów karnych. W obu klubach, zarówno jako zawodnik, jak i trener, osiągał znaczące sukcesy, wielokrotnie awansując z zespołami do wyższych klas rozgrywkowych. Do Jego największych osiągnięć trzeba zaliczyć nadzwyczaj udane występy z zespołem z Brzeska w rozgrywkach o Puchar Polski – w 1952 roku, po zwycięstwach m.in. nad „Wisłą” Kraków (3:2) oraz „Szombierkami” Bytom (2:0) dopiero w 1/16 finału Jego drużyna nieznacznie (1:0) przegrała z pierwszoligowym „Naprzodem” Lipiny. Jeszcze większym osiągnięciem grającego trenera BKS-u Bochnia, był awans, tym razem z w 1962 roku do 1/8 finału tych rozgrywek. I znów na drodze do dalszej rundy stanęły pierwszoligowe „Szombierki” Bytom! Tym razem Ślązacy nie dali się ograć i wzięli srogi rewanż, gromiąc bocheński zespół aż 13:1! Jedyną bramkę dla naszej drużyny zdobył z karnego… czterdziestoletni Jan Mastaj! Był to ostatni Jego mecz w bogatej karierze piłkarskiej. Później całkowicie poświęcił się pracy zawodowej i trenerskiej.
Jako trener, niezwykle wymagający, posiadający olbrzymi zasób wiedzy szkoleniowej oraz wielki szacunek i posłuch u zawodników. Już w 1948 roku, mając zaledwie 26 lat został grającym trenerem BKS-u, przejmując zespół po swoim starszym bracie Marianie.

Z tym zespołem BKS-u Jan Mastaj (pierwszy z prawej) wywalczył awans do III ligi…
Po dwóch latach odszedł do „Okocimskiego” , by w 1957 roku triumfalnie powrócić do Bochni i awansować z zespołem do ligi okręgowej (dzisiejszej III ligi). Przez wiele lat dzielił swój talent zawodniczy i trenerski między obydwa kluby zapisując się złotymi zgłoskami w ich historii.
1971r. – I drużyna BKS-u trenera Mastaja – od lewej: Maciek Pacuła, Józek Zawada, Andrzej Dygutowicz, Henek Rzepecki, Zbyszek Maszewski, Janusz Nowak, Andrzej Węgrzyn, Romek Romański, Romek Mildner, Włodek Władyga, Jurek Kołodziej, Włodek Reguła.
Osobiście wiele Mu zawdzięczam – to On wprowadził mnie w 1969 roku do pierwszego zespołu BKS-u, przekazując swoją wiedzę i przyuczając do gry na określonej pozycji. Jako trener przepracował z drużynami z BKS-u w latach 1948-1974 (z przerwami) ponad szesnaście lat! (jzawada)
