BKS – ONI tworzyli historię Klubu… cz.4

Ludzie, którzy mieli wielki udział w tworzeniu historii Bocheńskiego Klubu Sportowego, to często całe pokolenia  sportowców rodzinnie związanych z naszym Klubem. Jedną z bardziej znaczących była rodzina Mastajów. Trzech braci – najstarszy Marian (1913 – 2005), później Jan i  Stanisław  –  każdy z nich zapisał chlubną kartę w dziejach BKS-u, jako czynny zawodnik, , działacz i trener. Dzisiaj garść wspomnień o Stanisławie (1927 – 2007), najbardziej znanym z całej trójki. Piłkarz pierwszego zespołu BKS-u w latach 1947 – 53, później trener i wychowawca młodzieży. Nauczyciel WF w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu.

1962 r. Stanisław Mastaj  (drugi z prawej)  jako szkoleniowiec na letnich półkoloniach trampkarskich organizowanych dla bocheńskiej młodzieży przez Powiatowy Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki (PKKFiT)

1962 rok…  Stanisław Mastaj (u góry, drugi od prawej) Czy dzisiaj, któraś z przyszłych „gwiazd” BKS-u ćwiczyłaby na takiej murawie??? Proszę mi wierzyć – my byliśmy szczęśliwi! (potwierdzam to osobiście – na dole drugi od prawej trampkarz Józek Zawada)

W roku 1953 zdał egzamin sędziowski. W latach sześćdziesiątych (1961 – 70) był już jednym z najlepszych sędziów piłkarskich w Polsce. Jako arbiter klasy państwowej prowadził 60 spotkań I i II–ligowych, co, jak na owe czasy, było znaczącym osiągnięciem. Sędziował również cztery mecze międzypaństwowe, a w sumie do 1994 roku ok.1200 spotkań piłkarskich! Od zaliczenia pierwszych egzaminów na piłkarskiego rozjemcę w 1953 roku, przez 41 lat! był czynnym sędzią.

1965 r. – Stanisław Mastaj (z lewej) sędzią liniowym w meczu reprezentacji Polski z Węgrami, rozegranego na stadionie Wisły  w Krakowie. Z prawej kapitan zespołu polskiego Lucjan Brychczy, obok niego bramkarz Hubert Kostka.

Wielką satysfakcją było prowadzenie meczów ligowych przy pełnych trybunach…

 

Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy Bochnia miała dwóch pierwszoligowych sędziów – w środku jako główny Marian Biernat, obok z prawej, Stanisław Mastaj.

Przed meczem na bocheńskim stadionie – od lewej J.Król, St. Mastaj, H. Widełko…

Jako długoletni przewodniczący Podkolegium Sędziowskiego bocheńskiego Podokręgu Piłki Nożnej przyczynił się do pozyskania i wyszkolenia wielu młodych sędziów piłkarskich z regionu bocheńskiego. Niezmiennie życzliwy, zawsze służący radą i pomocą. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i wieloma medalami  PZPN i KOZPN.

Do ostatnich swoich dni uczestniczył w życiu sportowym Bocheńskiego Klubu Sportowego… I takim Go zapamiętamy, zawsze wiernemu Bochni i swojemu Klubowi.      (jzawada)

Ten wpis został opublikowany w kategorii BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz