O tym należy pamiętać…
To przecież MY, zawodnicy BKS-u, przez dziesiątki lat tworzyliśmy historię Bocheńskiego Klubu Sportowego i bocheńskiego sportu. Nie wolno zapominać o byłych działaczach, trenerach oraz wszystkich ludziach dobrej woli, bezinteresownie wspierających Klub. Temu też służy ciągłe przypominanie, jak ważną społecznie rolę w mieście pełnił – i nadal pełni – nasz Klub. Dzisiaj, niektórzy mali ludzie chcą zawłaszczyć tę historię dla siebie, inni próbują przykryć dorobek BKS-u działalnością MOSiR-u!!! Najbardziej przykre jest to, że po raz pierwszy w historii Klubu, znaczący w tym udział mają, niestety, władze naszego miasta…
Dzisiaj ciąg dalszy wspomnień, dotyczący piłki ręcznej i siatkowej w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego stulecia…
Lata pięćdziesiąte… Drużyna szczypiornistów (11-osob.) BKS-u na bocheńskim stadionie.
Bocheńscy szczypiorniści – od lewej : Józef Lysy, Stanisław Motoła, NN, Bolesław Wnęk, NN, Józef Kocot, NN, NN, Janusz Kurkiewicz, Leszek Szymczyk, Adolf Wojs, NN, Krzysztof Kalandyk
Jerzy Widło – przez całe lata czołowa postać bocheńskiej piłki ręcznej, jako zawodnik i trener…
Od 1964 roku jedenastoosobowy szczypiorniak przekształcił się w piłkę ręczną drużyn siedmioosobowych. Oto drużyna Start-Sokół Bochnia – stoją od lewej : kierownik drużyny Stanisław Chełmecki, NN, Józef Kocot, Janusz Kurkiewicz, Krzysztof Kalandyk, Stefan Sacha, trener Janusz Żarek, poniżej Janusz Soroczak, Stanisław Dyląg, Marian Tarczałowicz.
Mecze piłki ręcznej (jak i siatkówki) rozgrywano wówczas na boiskach otwartych, przeważnie kortowych. Cieszyły się one bardzo dużym zainteresowaniem kibiców…
Dwa pokolenia bocheńskich piłkarzy ręcznych – w białych koszulkach drużyna dawnych szczypiornistów, w ciemnych strojach ich młodzi następcy. Stoją od prawej : Z. Mucha, B.Wnęk, J.Widło, J.Kocot, M.Tarczałowicz, J.Mleczko, J.Kurkiewicz, J.Lysy, L.Szymczyk, NN, S.Motoła i tyłem Aleksander Urban. Poniżej od prawej : S.Żabczyński, W.Piątkowski, Z.Gawęda, A.Piotrowski, J.Kłapsa, M.Żabczyński, NN, NN, W.Wojciechowski, R.Machaj, leży K.Ujejski. (na zdjęciu po lewej nieistniejący już budynek, w którym mieściły się szatnie zawodników i sędziów)
Przed sparingiem z młodzieżą, starsi panowie w skupieniu wysłuchują wskazówek trenerskich od legendy bocheńskiego sportu p.Aleksandra Urbana, najstarszego z b.zawodników Bocheńskiego Klubu Sportowego. (z tyłu Staszek Żabczyński )

…i gdzie dzisiaj znajdziecie takich przystojniaków???
Niektórzy zawodnicy bocheńskiego klubu, piłkarze ręczni (Józef Lysy, Józef Kocot, Kazimierz Ryncarz, Ryszard Machaj) byli równie dobrzy w innych dyscyplinach sportu, takich jak choćby siatkówka…
Lata sześćdziesiąte…Przed ligowym meczem siatkarzy na bocheńskich „kortach”. Stoją od lewej : Józef Kocot, Józef Lysy, Aleksander Koczur, Kazimierz Ryncarz, Tadeusz Kurkiewicz, Jerzy Górnisiewicz, Jerzy Machaj, NN.
Józef Kocot – przy takim ataku przeciwnik nie miał żadnych szans…
Pamięć ludzka jest zawodna, niektórych osób na zdjęciach nie udało mi się rozszyfrować. Oczekuję w tym pomocy – proszę pisać poniżej, w komentarzach…
Dziękuję za udostępnienie fotek ze zbiorów p. Józefa Kocota, niegdyś czołowego zawodnika naszego Klubu w obydwu prezentowanych dyscyplinach.. (jzawada)



