- Na blisko 100-letnią historię Bocheńskiego Klubu Sportowego nie można patrzeć przez pryzmat tylko ostatnich lat. Przypominam – ten Klub przeżył sanację, hitlerowską okupację, potem tzw. komunę, ciężkie czasy stanu wojennego i pierwszych lat transformacji ustrojowej. Wychował wiele pokoleń wspaniałych sportowców i znaczących obywateli naszego miasta. Teraz, na oczach władz miejskich powoli dogorywa…
Jednym, ku pokrzepieniu serc, innym, aby się wreszcie opamiętali, dedykuję kolejne odcinki z cyklu „BKS – ocalić od zapomnienia”, dotyczącego historii Klubu i ludzi nierozerwalnie z tym Klubem związanych… Tym razem korzystam ze zbioru zdjęć jednego z najznamienitszych przedstawicieli bocheńskiego środowiska sportowego, wspaniałego człowieka, nauczyciela i wychowawcy, p. Józefa Lysego.
Pan Józef Lysy ( na zdjęciu z prawej) – niegdyś wszechstronnie uzdolniony sportowiec. Jako czynny zawodnik naszego Klubu brał udział w rozgrywkach piłki siatkowej, koszykówki i piłki ręcznej. Później, już jako trener przez wiele lat prowadził męskie i żeńskie zespoły piłki siatkowej bocheńskiego Klubu.

1953r. KS „Górnik” Bochnia rozgrywał swoje mecze na boisku salinarnym, w miejscu gdzie stoi dzisiaj kawiarnia „Jubilatka”... (p. Józef trzeci od lewej)
1953r. Mecz siatkówki Stalinogród (dzisiaj Katowice) – KS „Górnik” Bochnia

1953r. Koszykówka. „Górnik” Zabrze – „Górnik” Bochnia

1950r. „Górnik” Bochnia przed meczem szczypiorniaka 11-osob. ze „Stalą” Prądnik (z nr.5 Józef Lysy)
Galeria.
- W-wa kadra ZS Górnik.
- W-wa kadra ZS Górnik.
- Warszawa 1952r.
- Szczawno 1951
- Warszawa 1952r.
- Szczawno 1951
- Warszawa 1952r.
- Siatkarki BKS Start-Sokół
- 1971r. tuż przed wymarszem na pochód 1 maja
Ps. Szanowny Panie Józefie, dziękuję za możliwość publicznego pokazania tych zdjęć, przybliżających zwłaszcza młodszemu pokoleniu historię bocheńskiego sportu i naszego Klubu. Życzę Panu i całej Rodzinie dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności. Serdecznie pozdrawiam. J.Zawada.
Niedługo kolejny odcinek… (JZ)

































Szanowny Panie Józefie. Serdecznie dziękuję za podjęcie tematu działalności mojego Ojca na niwie bocheńskiego sportu! Ojciec szczerze się zdziwił i potem wzruszył, kiedy zobaczył stare fotki drużyn, które prowadził, a także zdjęcia swoich Koleżanek i Kolegów z zespołów koszykówki, siatkówki i szczypiorniaka! Dziękujemy za życzenia Świąteczne i wzajemnie, życzymy spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, wypełnionych miłością, szczęściem rodzinnym i sportem! W Nowym 2015 Roku niech nie opuszcza Pana zdrowie i siła tak potrzebne do szczęścia, każdemu sportowcowi (juniorowi, seniorowi czy oldboyowi)!!!
Pozdrawiam serdecznie z ul, Bernardyńskiej!
Tomasz Lysy wraz z Ojcem Józefem i całą Rodziną
Polubienie
Witam. Panie Tomaszu, dziękuję za pomoc i oczywiście za życzenia. Bardzo się cieszę, że dzięki udostępnionym zdjęciom mogłem sprawić wielu ludziom kochającym sport i dobrze życzącym Bocheńskiemu Klubowi Sportowemu choć trochę przyjemności i miłych wspomnień. Serdecznie dziękuję za ciepłe słowa pod moim adresem i zapraszam do przeglądania mojego bloga – już niedługo kolejna porcja zdjęć obrazujących ponad pięćdziesięcioletnią historię bocheńskiej piłki ręcznej, oczywiście z udziałem – jakżeby inaczej – Pańskiego Ojca. Serdecznie pozdrawiam. J.Zawada.
Polubienie