Zaczęły się „schody”?

Już trzeci sezon w Orlikowej Lidze Oldbojów spotykamy się z zespołem „Okocimski” Brzesko i coraz częściej wydaje mi się, że zespół ten posiadł jakiś patent na wygrywanie z nami… Być może trzeba będzie zatrudnić psychologa 😉 , który by umiał wyjaśnić tę dziwną niemoc, jaka dopada bocheńskich oldbojów w czasie tych spotkań!

Do piątkowego meczu podchodziliśmy z bardzo umiarkowanym optymizmem 😉 – nieobecność  czterech podstawowych zawodników (Goryczko, Noskowiak, Krokosz, Małecki) w jakiś sposób determinowała sposób rozgrywania spotkania, ale absolutnie nie mogła być czynnikiem rozgrzeszającym dla nikogo. Zespoły zaczęły grę podobnie – uważna gra w obronie i dokładne rozgrywanie piłki w oczekiwaniu na jakiś błąd przeciwnika. Ten błąd, niestety, dość szybko przytrafił się naszej drużynie – zbyt lekkie zagranie piłki zostaje przejęte przez obrońcę gości, błyskawiczna kontra i jest 0:1. Po chwili „powtórka z rozrywki” i tracimy drugą bramkę! Cóż z tego, że w tej części spotkania oddajemy wiele strzałów na bramkę przeciwnika i stwarzamy sobie kilka dogodnych sytuacji (w tym jedną…200-procentową!) do zdobycia choćby kontaktowej bramki – zgodnie z zasadą „nie strzelasz – sam tracisz” dostajemy trzecie trafienie… i jest „pozamiatane”!

Druga część meczu to ambitne próby zmiany niekorzystnego dla nas wyniku. Na przeszkodzie stała jednak nie tylko indolencja strzelecka naszych napastników – po prostu przeciwnik na niewiele pozwalał. Brzeszczanie, wśród których pierwszoplanową postacią był rozgrywający kapitalne spotkanie zdobywca trzech goli Tomek Kozieł, mieli również w swoich szeregach wielu „ogranych” na ligowych boiskach piłkarzy, jak R.Sakowicz, S. Jagła, St. Kostrzewa, czy T. Mikuliński (jego notę obniża nadmierna skłonność do „aktorzenia” i markowania kontuzji). Rutyniarze ci w bezlitosny sposób wykorzystywali błędy naszej drużyny, kontrolując przebieg spotkania i zdobywając kolejne bramki. Ostatecznie cały mecz zakończył się wysoką wygraną naszych gości w stosunku 7:2.  Mimo porażki  nasz zespół  wciąż znajduje się na czele tabeli rozgrywek, a w kolejnym spotkaniu ligowym w wyjazdowym meczu z drużyną „Jackówka FB Wojtas”  Limanowa będzie chciał udowodnić, że nie jest to dziełem przypadku…   (jzawada)

BKS Stalprodukt Oldboys: Jan Panna, Michał Dziuba, Jarosław Strach, Sławomir Maślaniec, Marcin Imiołek(1), Łukasz Grabarz, Piotr Mikulski, Tadeusz Nizioł, Mirosław Bienias(1), Wiesław Matusik, Piotr Turkiewicz.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz