
Jesienną rundę rozgrywek bocheńscy oldboje rozpoczęli spotkaniem z zespołem „DTS” Dąbrowa Tarnowska. Do niedawna mecze Orlikowej Ligi Oldboyów z udziałem naszego zespołu oraz drużyny z Dąbrowy Tarnowskiej były spotkaniami tzw. podwyższonego ryzyka, gdzie często niezdrowe emocje wypaczały sens sportowej rywalizacji. Wydaje mi się jednak, że w tym sezonie nastąpił powrót do normalności i wzajemnego poszanowania. Drużyny postawiły na umiejętności czysto sportowe, co natychmiast przełożyło się na atmosferę i poziom spotkania.
Piątkowy mecz już od pierwszych minut był emocjonującym widowiskiem. Goście po składnej akcji objęli prowadzenie, ale nasz zespół szybko odrobił straty i już do końca pierwszej połowy trwała nieustępliwa i wyrównana walka. Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 4:3 dla zespołu z Dąbrowy.
Druga odsłona spotkania to zdecydowana przewaga zespołu gości, bezlitośnie wykorzystujących momenty chaosu i braku skuteczności naszej drużyny. Goście zdobywali kolejne bramki i na dziesięć minut przed końcem meczu powiększyli przewagę do czterech trafień, prowadząc już 7:3. Potem nastąpiło coś niesamowitego! W ciągu jednej minuty nasz zespół zdobył dwie bramki i choć goście odpowiedzieli jednym trafieniem, BKS powtórzył dwubramkowy wyczyn sprzed kilku minut, by w ostatniej minucie spotkania dołożyć jeszcze jedną bramkę doprowadzając do remisu!!! Bardzo dobrze prowadzący to spotkanie tarnowski sędzia p. Tomasz Pilarski doliczył dwie minuty do podstawy czasowej meczu i choć obydwa zespoły miały jeszcze po jednej szansie, mecz zakończył się wynikiem 8:8. Oddając sprawiedliwość i uznając klasę przeciwnika, nasz zespół zdobył ten punkt dość szczęśliwie. Była to jednak zasłużona nagroda za upór i walkę do ostatniej minuty spotkania. Całemu zespołowi należą się olbrzymie słowa uznania.
BKS Stalprodukt Oldboys: Jan Panna, Jerzy Noskowiak, Michał Dziuba(1), Jarosław Strach, Adam Małecki(1), Wiesław Matusik, Marcin Imiołek(1), Marcin Krokosz, Daniel Goryczko(2), Piotr Mikulski(1), Łukasz Grabarz, Piotr Turkiewicz(1), Sławomir Maślaniec(1), Mirosław Wilk.
PS. Serdeczne dzięki za życzenia urodzinowe 😊. Ten mecz w Waszym wykonaniu był dla mnie najlepszym prezentem!
