
Kwietniowe zebranie członków Rady Seniorów przy Podokręgu Piłki Nożnej w Bochni, które odbyło się w minioną środę, zostało zdominowane przez dwa wydarzenia z kategorii „przyjemne – nieprzyjemne”. Do tej pierwszej z pewnością można zaliczyć zbliżające się (czerwiec) obchody związane z dziesięcioleciem istnienia naszej społecznej organizacji. Powołano okolicznościowy komitet w osobach pp. Stanisława Broszkiewicza, Wiesława Biernata, Eugeniusza Nowaka i Kazimierza Kępy, który zajmie się przygotowaniami do obchodów – mile widziana pomoc ze strony pozostałych Kolegów. Po krótkiej dyskusji wybrano także miejsce czerwcowego spotkania – będzie nim ośrodek TKKF w Chodenicach nad Rabą.
Wszystkie ważniejsze wydarzenia oraz krótkie sprawozdania z odbytych spotkań znajdują swój zapis w kronice Stowarzyszenia, bardzo solidnie i ciekawie prowadzonej przez p. Mieczysława Tworzydłę.
Druga część zebrania w całości została poświęcona mocno bulwersującej sprawie „tajemniczego” zniknięcia trzechletnich (2014-16) składek na sędziowski, Koleżeński Fundusz Pośmiertny, odprowadzanych przez m.in., byłych sędziów piłkarskich, którzy stanowią znaczącą część naszego zespołu. Sama składka roczna może nie jest zbyt wysoka, lecz biorąc pod uwagę okres składkowy większości wpłacających – w niektórych przypadkach grubo ponad czterdzieści lat!!! – są to niebagatelne kwoty. Wg. komunikatu na stronie Podokręgu całkowitą odpowiedzialnością za zaistniały stan rzecz obciążono ówczesnego przewodniczącego Komisji Sędziowskiej, który tym samym został zawieszony w wykonywaniu swoich funkcji aż do wyjaśnienia sprawy. Jaki będzie ciąg dalszy i jak podejdzie do tego kierownictwo PPN pokaże czas.
Nie jest moją rolą ani rozstrzyganie o czyjejkolwiek winie, ani wskazywanie winnych – od tego są konkretne służby. Biorąc pod uwagę aspekt nie tylko etyczno – moralny zaistniałej sytuacji, lecz również podejrzenie działań przestępczych ( ktoś „sprywatyzował” ok. 11 tys. złotych), o całej sprawie powinny być powiadomione tzw. organy ścigania. Na taką decyzję z pewnością liczą poszkodowani wieloletni płatnicy składek, w znacznej mierze ludzie starsi wiekiem i często schorowani. Przerwanie ciągłości wpłat ich składek może spowodować utratę nabytych praw do opłacanych świadczeń. Dlatego też z niepokojem oczekują ostatecznych decyzji w tej sprawie. (jzawada)













