
Zawodnikom i Trenerom, a także Zarządowi i Sympatykom Bocheńskiego Klubu Sportowego, w Nowym 2016 Roku życzę dużo zdrowia, pomyślności oraz satysfakcji, zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym. Nade wszystko zaś dobrej atmosfery i lepszych dni dla bocheńskiej piłki nożnej…

W tym roku mija 95 lat istnienia Bocheńskiego Klubu Sportowego. Przy tak szacownym wieku Jubilata honorowane są oficjalne obchody w cyklu pięcioletnim. Pamiętamy i przypominamy o takich rocznicach MY, byli zawodnicy i działacze tego zasłużonego Klubu. Obecni klubowi działacze, jak zwykle, wyruszą „w miasto” po prośbie, w poszukiwaniu finansowej zapomogi u lokalnych, prywatnych przedsiębiorców. Przypuszczalnie uda się im wyżebrać trochę pieniędzy na organizację choćby najskromniejszych obchodów. Dziewięćdziesiąta piąta rocznica zobowiązuje, nie mówiąc już o tej okrągłej następnej, choć władz miasta to niewiele obchodzi – przecież dla radnych i samego Burmistrza o bocheńskim sporcie można mówić tylko w kontekście przewodniej roli MOSiR-u i oczywiście jego wspaniałej i niezastąpionej szefowej…
Co tam 95-ta, czy nawet setna rocznica BKS-u – parę dni temu, w lokalnym dodatku jednego z dzienników ukazała się laurka z okazji … 16-tej rocznicy cudotworzenia w bocheńskim sporcie Pani dyrektorki MOSiR-u. Dziwnym „zbiegiem okoliczności” właśnie teraz, gdy wyszły na jaw sprawy związane z dewastacją stadionu piłkarskiego, spowodowane bezsensowną i dyletancką zachcianką szefowej Ośrodka, czyli tzw. remontem bieżni miejskiego stadionu sportowego.(patrz To się musi skończyć…) Tę ociekającą lukrem laurkę spłodził dziennikarz, posiadający całkiem przypadkowo nazwisko zbieżne z nazwiskiem jednego z trenerów, akurat przypadkowo pracujących u Pani dyrektor! Chciałbym wierzyć, że jest to tylko przypadek… W tekście pt. „Jedna kobieta, rządzi bocheńskim sportem” znalazł się m.in. fragment, który rozbawił mnie do łez i nie odmówię sobie go zacytować: …”Na życzliwość i daleko idącą pomoc S(…) B(…) zawsze też mogą liczyć przedstawiciele niekoronowanego „króla sportu” – piłki nożnej. Młodzi adepci futbolu mogą ćwiczyć i podnosić swoje umiejętności w kilku grupach wiekowych: żaków, orlików, trampkarzy, młodzików. Sztandarową imprezą w tej dyscyplinie jest Międzynarodowy Turniej Piłkarski im. Tomasza Piotrowskiego. Mimo tych niewątpliwych osiągnięć S(…) B(…) bynajmniej nie zamierza spocząć na laurach.” (koniec cytatu) Rany boskie, tego się właśnie należy najbardziej obawiać… Ta życzliwość i daleko idąca pomoc zaczyna się już na wstępie od pobierania „dobrowolnych” składek od rodziców szkolonych dzieci, poprzez utrudnianie pod byle pretekstem juniorom rozgrywania meczów na bocheńskim obiekcie, nieudostępnianiu jakiegokolwiek pomieszczenia zarządowi Klubu, bezprawnemu pobieraniu opłat za możliwość skorzystania z gry na miejskim! „orliku” mieszkańcom miasta, aż po samowolne zniszczenie jedynego wymiarowego stadionu piłkarskiego i tym samym obciążenie podatnika dodatkowymi kosztami. Serdeczne Bóg Zapłać 🙂 za taką „pomoc”…
To tylko pierwsza część zarzutów pod adresem dyrektorki MOSiR-u. Od decyzji radnych, a w szczególności Burmistrza miasta zależy dalszy tok postępowania. Prawo obowiązuje każdego w równym stopniu i nie ma zgody na to, by za błędy i samowolę pracownika jednostki samorządowej płacili mieszkańcy miasta. Chyba, że wzmiankowanymi kosztami dobrowolnie obciążą się decydenci, czyli Rada Miejska i Burmistrz Bochni. (jzawada)
