To się musi skończyć…

bieżnia 004

Kiedy przed laty remontowano miejski stadion w Bochni, ówczesnego prezesa Bocheńskiego Klubu Sportowego, burmistrza Wojciecha Cholewę staraliśmy się odwieść od realizacji pomysłu dyrektorki MOSiR-u, dotyczącego bezmyślnego wydawania pieniędzy na remont tzw. bieżni wokół boiska. Powód był prosty – przeróbka tego kalekiego tworu, polegająca na zamianie żwirowej nawierzchni (3-torowej, a na wysokości trybuny przechodzącej w dwutorową!!! „bieżnię”) na wysypaną ceglaną, czerwoną mączką, była tylko i wyłącznie zachcianką szefowej MOSiR-u i w żadnym wypadku nie poprawiała norm obowiązujących tego typu obiekty. Niestety, zachcianka stała się kosztownym faktem, mimo iż głównym celem remontu była renowacja płyty stadionu, polegająca na powiększeniu wymiarów boiska, remontu instalacji odwadniającej płytę oraz położeniu ok. 1000 m2 nowej, trawiastej nawierzchni.

bieżnia 003 BKS bieżnia 001

Po kilku latach niekonserwowana „bieżnia” wyglądała jak powyżej…

W zeszłym roku w głowie p. dyrektor urodził się kolejny pomysł – po co „robić” przy starej „bieżni”, kiedy Miasto może fundnąć nową! Powstał projekt, zdobyto fundusze i pod hasłem „Remont Stadionu Sportowego w Bochni” przystąpiono do realizacji tego projektu. Głównym celem remontu okazała się budowa sztucznej ścieżki, nazwanej bieżnią, do biegania wokół płyty stadionu. Bez konsultacji z kimkolwiek, choć był na to rok czasu, nie licząc się w ogóle z jakimikolwiek przepisami dotyczącymi wymiarów zarówno płyty jak i torów samej „bieżni” rozpoczęto prace. Dość szybko okazało się, iż założenia projektowe mają się nijak do rzeczywistości i wykonawca na bieżąco musiał korygować niechlujnie i po dyletancku zrobiony projekt. Zakładał on minimalną ingerencję w samą płytę boiska – jednak po zakończeniu tego etapu robót okazało się, że, aby osiągnąć w miarę odpowiednie nachylenia łuków „bieżni” musiano zmniejszyć rozmiar płyty boiska o PONAD 1000 m2!!!

Udało mi się porozmawiać z osobą prowadzące główne prace remontowe. Z udostępnionego mi projektu wynikało, iż nie ma w nim podanych wymiarów boiska, ani przed, ani po remoncie obiektu! Wykonawcy nie udostępniono żadnej dokumentacji instalacji odwodnienia boiska! Jego praca wyglądała w ten sposób, że „co” przypadkowo urwał koparką, to starał się zesztukować!!! Tak się składa, że będąc przed laty w zarządzie Klubu byłem przy pracach związanych z instalowaniem tego odwodnienia i autorytatywnie stwierdzam iż obecny wykonawca remontu nie miał zielonego pojęcia o umiejscowieniu instalacji, sposobie i materiałach użytych przy tych pracach.I żeby było jasne – to nie jego wina!

Bieżnia IX,X, 2015 044  Bieżnia IX,X, 2015 045

Praktycznie, 90% instalacji odwadniającej, która znajduje się pod murawą boiska wykonana jest takimi kształtkami. Wiele z nich zostało wyrwanych przez koparkę. O tym wykonawca również nie wiedział, gdy go o to pytałem. Poczekajmy do wiosny.. 

Uchybień i tzw. partyzantki związanej z remontem, a raczej dewastacją jedynego w Bochni boiska piłkarskiego, jest wiele. ZMNIEJSZONO, stosunkowo niedawno POWIĘKSZONĄ płytę boiska nie licząc się z poniesionymi kosztami i olbrzymim, trwającym blisko trzy miesiące wkładem społecznej pracy działaczy i zawodników BKS-u przy ówczesnej renowacji boiska. Teraz wygenerowano nowe koszty, które są pochodną dyletanctwa i niegospodarności inwestora robót, czyli MOSiR-u.

Bieżnia IX,X, 2015 011  Bieżnia IX,X, 2015 036

Te dodatkowe koszty to także naprawa rozjeżdżonej ciężkim sprzętem płyty i otoczenia boiska oraz konieczność zabezpieczania „bieżni” specjalnymi matami ze sztucznej trawy. Koszty  przypuszczalnie zwiększą się wielokrotnie już na wiosnę, gdy po roztopach okaże się, iż uszkodzone odwodnienie nie odprowadza wody z murawy stadionu, a kiepskiej jakości trawiasta darń, byle jak ułożona na zdewastowanej płycie zapadnie się, odsłaniając betonowe krawężniki „bieżni”. Ale największą niewiadomą jest to, czy pozbawione dopuszczalnych wymiarów boisko otrzyma licencję uprawniającą do rozgrywania na nim IV-ligowych spotkań. Na razie bezpowrotnie utracono na tym obiekcie możliwość organizowania jakichkolwiek międzynarodowych, choćby młodzieżowych i towarzyskich rozgrywek!

Powstają kolejne pytania – kto za to zapłaci i dlaczego znowu MY, podatnicy? Dlaczego  spełnia się czyjeś nieprzemyślane i kosztowne zachcianki? Czemu pozwala się na niszczenie niedawno remontowanego obiektu? I kto, że się nieśmiało zapytam, rządzi w tym mieście? Domagamy się zdecydowanych rozwiązań. Bocheńskiemu Klubowi Sportowemu odmawia się należnej pomocy tłumacząc to pustkami w kasie Miasta, przy jednoczesnym realizowaniu bzdurnych inwestycji pseudo-sportowych. Najwyższy czas na zmiany personalne. Panie Burmistrzu, do Pana ten ruch należy!    (jzawada)

Ps. Rozpatrywane jest powtórne skierowanie do Prokuratury zawiadomienia o możliwości   popełnienia przestępstwa przez kierownictwo MOSiR-u podczas prowadzenia bezprawnej działalności gospodarczej na miejskich obiektach w latach 2012 – 2014. Poprzedni wniosek został umorzony mi.in. ze względu na to, iż był anonimowy.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, BKS, BKS Bochnia, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia, Sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz