Obojętnie, jaki jest komentarz dotyczący tego, co się dzieje w moim mieście, czy nawet w moim kraju, może on być odebrany jako komentarz „polityczny”. Nic na to nie poradzę – każdy sądzi wg. siebie.
Jako „lokalny patriota” zawsze bardzo się cieszę, gdy o moim mieście mówi się dobrze, zwłaszcza na forum szerszym, niż miejscowe, często klakierskie „podwórko”. W jakże odmiennym nastroju byłem parę dni temu, gdy w TVN24 podawano jakieś powyborcze statystyki, z których wynikało, że Bochnia jest jedną z dwóch bodajże miejscowości w Polsce, gdzie zwyciężyli samorządowcy z aktualnymi wyrokami sądowymi. Nie jestem prawnikiem i nie mnie osądzać, czy jest to wyrok sprawiedliwy, ale fakt jest faktem – informacja poszła w świat. Z pewnością, ani miastu, ani mieszkańcom-wyborcom chwały to nie przynosi, mimo nieprawomocnego jeszcze wyroku.
A teraz z innej(?) „beczki”… Z pewną zazdrością przeczytałem o kolejnym sukcesie inwestycyjnym w siostrzanym solnym grodzie, w podkrakowskiej Wieliczce.

Wspaniała tężnia solankowa, imponujący leczniczo-turystyczny obiekt w kształcie średniowiecznej warowni to kolejny klejnot w kolekcji burmistrza Wieliczki, p. Artura Kozioła oraz jego miejsko-gminnej Rady.
A przecież całkiem niedawno, bo parę miesięcy temu pisałem o oddaniu do użytku równie wspaniałego, na miarę XXI wieku, kompleksu obiektów sportowych w tym mieście.
Małopolska Arena Lekkoatletyczna w Wieliczce
Wygraliśmy tutaj inauguracyjny turniej piłkarski oldbojów, a najlepszym zawodnikiem turnieju został nasz czołowy snajper 🙂

Puchary wręczał gospodarz miasta i gminy Wieliczka, burmistrz Artur Kozioł (w białej koszuli)…
Dla kontrastu…

„Stadion” w Chodenicach…

…”Stadion” BKS-u…
Oto „najlepsze” obiekty piłkarsko – lekkoatletyczne administrowane przez bocheński MOSiR…
Parafrazując znane porzekadło – „cudze chwalicie… bo swoje znacie” 🙂 rozmarzyłem się: – gdyby tak w Bochni (wzorem Niepołomic, Wieliczki, Dobczyc…) udało się doprowadzić do połączenia miasta z gminą pod jednym zarządem… Jest tylko jeden „maleńki” problem – skąd takich ludzi wziąć? Tym bardziej, że o przyłączeniu Bochni do któregoś z tych miast raczej nie ma mowy 🙂
Tempo przemian zachodzących w naszym mieście jest wprost porażające, stąd mój nieśmiały apel do rządzących: – zrozumcie wreszcie to, że człowiek nie żyje tak długo, by zdążył się tymi zmianami nacieszyć…! (JZ)
