Zbliża się uroczystość wmurowania tablicy pamiątkowej honorującej patrona bocheńskiego stadionu sportowego dr. Władysława Krupę. Zmusiło to właściciela obiektu (UM) do wykonania renowacji obskurnej bramy wejściowej, a także odnowienia betonowych słupków i ścian w sąsiedztwie bramy. Fotografując to wiekopomne wydarzenie, zauważyłem dystyngowaną , starszą panią, która z zaciekawieniem, ale i zatroskaniem obserwowała wykonywane prace. Jak się okazało, była to żona patrona obiektu.
Dr. Władysław Krupa z żoną i córeczką (archiwum rodzinne pp.Krupów)
Pani Janina Krupa sama zaczęła pełną żalu, rozmowę. Powiedziała mi, że już dużo wcześniej, wraz z mieszkającą w Warszawie córką, interweniowały – na piśmie – w sprawie wyglądu tablicy, a raczej baneru reklamowego umieszczonego nad wejściem na stadion, gloryfikującego wszystko, tylko nie patrona. Kilka dni temu pani Janina, w UM (tym razem osobiście),ponowiła prośbę o zmianę napisu. Z rozgoryczeniem opowiada jak została potraktowana przez urzędniczkę odpowiedzialną za te sprawy. Pani ta kategorycznie zapowiedziała, że teraz odbędzie się tylko odsłonięcie tablicy pamiątkowej, zaś zmiana napisu nad bramą nie wchodzi w grę i może stanie się to …za rok, z okazji jakiegoś remontu. Oczywiście, jak będą pieniądze na te, bliżej nieokreślone, remonty…Prócz tego, burmistrz na urlopie, więc ona o niczym nie będzie decydować…
Sprawdziłem, jakież to wielkie finanse potrzebne są na zmianę napisu na banerze – w jednym z lokalnych studiów reklamy całkowity koszt (wizualizacja, napisy na folii pokrytej laminatem) wyniesie ok.750 zł. Biorąc pod uwagę zasługi dr. Władysława Krupy, obszernie przedstawione w wydanej przez UM biograficznej publikacji pt. >Władysław Krupa – legenda Ziemi Bocheńskiej< (czytaj również Interpelacja pomoże?) – są to naprawdę „gigantyczne” pieniądze. Ciekaw jestem, kto stoi za tą decyzją ? – ( pytanie z gatunku retorycznych).
Nie mogę sobie odmówić „przyjemności” zacytowania fragmentów wypowiedzi burmistrza Bochni zamieszczonych jako słowo wstępne do w/w publikacji. Gospodarz miasta, wychwalając pod niebiosa (i słusznie!) zasługi i dokonania, na niwie sportowej, dr. Wł. Krupy – cytuję: (…) – „to właśnie za jego sprawą powstał Bocheński Klub Sportowy oraz Bocheński Podokręg Piłki Nożnej (…) „był dumny z rozwoju miasta, a jego oczkiem w głowie stała się budowa stadionu, który po dziś dzień ściąga tłumy 🙂 wielbicieli piłki nożnej” (…) i nagle dalej: „Jego wkład w dzieło budowy popularności BKS-u został doceniony już dwa lata temu, kiedy uchwałą Rady Miasta z dnia 30 czerwca 2011 roku (uwaga! ) – Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji otrzymał tytuł imienia doktora Władysława Krupy”… (sic!!!) To jakaś totalna niedorzeczność – Jego wkład w budowę popularności BKS-u skutkuje nadaniem tegoż imienia…MOSiR-owi!? I to wszystko jest autoryzowane i podpisane przez burmistrza… Nie wiadomo, czy śmiać się, czy też płakać? Najlepsze jest to, że przypuszczalnie nawet pani dyrektorka nie wie, że „jej” MOSiR już od dwóch lat ma patrona… 🙂

Pani Janina Krupa, pełna obaw pyta – „ jak można będzie pokazać taką tablicę zaproszonym na uroczystości zawodnikom i działaczom krakowskiej „Wisły”? Na koniec mówi – …”ja sama nie wiem, co to jest MOSiR, tym bardziej nie wiem, co może mieć z tym wspólnego mój śp. mąż? Komentarz zbyteczny.
Pani Janina jest zdeterminowana, zapowiedziała, że po raz kolejny odwiedzi burmistrza…
