Bochnia – Keżmarok…20 lat…

Aż się wierzyć nie chce, że to już dwa dziesięciolecia minęły od pierwszych piłkarskich kontaktów z naszymi przyjaciółmi ze słowackiego Keżmaroku. Z tej właśnie okazji rozegrano zawody na obiektach piłkarskich Keżmaroku i Spiskiej Beli  we wszystkich  kategoriach wiekowych od trampkarzy po oldbojów…

.…o czym informuje okolicznościowy afisz z „rozpiską” meczów…

Niezwykle zdyscyplinowana drużyna bocheńskich oldbojów w baaaardzo kulturalny sposób spędzała czas – w oczekiwaniu na swój występ, niektórzy młodsi zawodnicy dosłownie stawali na głowie (z asekuracją) by udowodnić doskonałe przygotowanie fizyczne do zawodów…

…zaś starszyzna drużyny budowała kondycję na pięknych, tatrzańskich szlakach, dotleniając zmaltretowane bocheńskim smogiem płuca.

Stoją od lewej ; Krzysiek Kubala, Daniel Goryczko, Mirek Bienias, Jarek Strach, Krzysiek Cepak, Józek Zawada, Adam Pawłowski, Marian Kurek, Krzysiek Wróblewski, poniżej Sławek Maślaniec, Łukasz Grabarz, Misiek Dziuba, Jacek Budzyn, Staszek Szydłowski. Doskonale przygotowani, z pełnym optymizmem czekaliśmy na rywala…

…który, zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania pokazał, że potrafi grać w piłkę aplikując nam trzy gole (stąd zasępione oblicze naszego coacha Tosia Noszkowskiego), za to druga połowa rozwiała wszelkie  złudzenia przeciwnika – wygraliśmy całe spotkanie 6:4, a jeden z bohaterów meczu, Marcin Imiołek, przy zasłużonej burzy oklasków opuszczał murawę.

Po tym spotkaniu nastąpiła część oficjalna jubileuszu, na którym byli również obecni przedstawiciele władz samorządowych Bochni i Keżmaroku. Nie można jednak pominąć faktu, iż przez cały ten okres sportowych kontaktów, udział Miasta był jedynie śladowy. Cały ciężar organizacyjno-finansowy ponosił STALPRODUKT. .  A tak przy okazji – nie tyle dziwi, co śmieszy nachalne „podłączanie” się pod tego typu imprezy kierownictwa MOSiR-u. Wychodzi na to, że najwięcej zasług w budowaniu dwudziestoletnich, przyjaznych relacji (nie tylko sportowych) między Bochnią a Keżmarokiem ma MOSiR, który sam powstał raptem… przed piętnastu laty.  Bez komentarza…

Nasze miasto reprezentowała „silna grupa pod wezwaniem” – zarówno sportowym jak i ze strony rzeczywistego sponsora naszego wyjazdu, przedstawiciela firmy STALPRODUKT SA . Tylko dzięki  finansowemu wsparciu tej spółki przez całe dwudziestolecie mogły w tej i poprzednich imprezach, letnich jak i zimowych, uczestniczyć bocheńskie zespoły. Serdeczne dzięki…

Mnie również na długo pozostanie w pamięci ta impreza – w tym roku mija właśnie pięćdziesiąt lat mojego biegania za piłką  – dwadzieścia lat jako czynnego zawodnika, resztę jako oldboja Bocheńskiego Klubu Sportowego. WYSTARCZY! O tym, że jest to mój ostatni,  oficjalny występ na murawie, pierwsza dowiedziała się sympatyczna pani reporterka lokalnej TV, tuż przed meczem oldbojów  MFK Keżmarok – BKS Bochnia. Najwyższy już czas przestać osłabiać drużynę na boisku, a także dać okazję do wykazania się zdolnościami organizacyjnymi młodszym kolegom. Z pewnością wielu z nich odetchnie z ulgą…

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, BKS, BKS Oldboys, Piłka nożna, Piłka nożna Bochnia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz