Do tematu „Czas podsumowań” powrócę niebawem – teraz równie ważne są sprawy bieżące. Kandydaci na kuratora BKS-u wykonali kawał roboty, spotykając się i negocjując z wszystkimi zainteresowanymi tematem „być albo nie być” Klubu. Jednego nie ukrywają – brak ustępstw którejkolwiek ze stron w podnoszonych kwestiach spowoduje ryzyko likwidacji Klubu. Od tych ustaleń zależy również to, czy już oficjalnie, po sądowym zatwierdzeniu kurator będzie mógł realizować przyjęty przez wszystkich program naprawczy w BKS-ie, przy pomocy nowo wybranego zarządu Klubu jak i wszystkich dobrze życzących BKS-owi.
Z dotychczasowych informacji wynika, iż zawodnicy i trenerzy zgadzają się na spore ustępstwa finansowe (bieżące i zaległe) – i to chyba jedyne optymistyczne wieści. Zdecydowanie gorzej sprawa wygląda w kwestiach dotyczących natychmiastowego spłacenia przez Klub zaległych zobowiązań względem wierzycieli. Musi niepokoić sztywne, nieprzejednane stanowisko Miasta, skutkujące w efekcie brakiem możliwości odblokowania, potwierdzonych umową środków potrzebnych do bieżącego funkcjonowania Klubu, w sytuacji rozpoczynających się właśnie rozgrywek ligowych.
Spodziewane w tym tygodniu, ostateczne już chyba spotkanie zainteresowanych stron, pozwoli określić nie tylko szanse, ale i intencje oraz tak deklarowaną „dobrą wolę” ludzi odpowiedzialnych za bocheński sport, na uratowanie Klubu. O terminie tego spotkania poinformuję w najbliższym czasie. (jzawada)
