(1921 – 2011) Czy BKS „dociągnie” do setki?

Wcześniejsze Jubileusze…

Dziesięć lat temu – 80-lecie BKS – tak było… List gratulacyjny od burmistrza Bochni.                                                                                                                                                                                                                                                                                                       Honorowa Srebrna Odznaka PZPN z rąk wybitnego trenera, b. selekcjonera reprezentacji Polski Ryszarda Kuleszy to wielki zaszczyt dla wychowanka Klubu…

Dziewięćdziesiąt lat to spory okres czasu w ponad siedemsetletniej historii naszego miasta. To także znaczący kawał czasu w życiu tysięcy ludzi, którzy na przestrzeni tych dziewięćdziesięciu lat związali się z Bocheńskim Klubem Sportowym, tworząc jego historię.
Przez dziesiątki lat Klub był drugim domem dla wielu pokoleń młodych bochnian, miejscem, w którym wykuwały się charaktery, nie tylko sportowe, wielu późniejszych znaczących obywateli naszego miasta, miejscem, gdzie wynik sportowej rywalizacji nigdy nie był stawiany wyżej od dobrego i godnego wychowywania członków tej społeczności. Władze miasta doceniały znaczącą społecznie rolę Klubu i zawsze wspomagały jego działalność, a spore rzesze kibiców i sympatyków obserwujących zawody sportowe potwierdzały sens prowadzenia takiej działalności. Tak było do końca lat osiemdziesiątych. Od dobrych dwudziestu lat, czyli od czasu transformacji ustrojowej, Klub boryka się z ogromnymi problemami.

Całkowity brak zainteresowania władz miejskich sytuacją finansową Klubu spowodował przekazanie Miastu, w połowie lat dziewięćdziesiątych, obiektów klubowych, w aporcie (jako wkład własny) do mającej powstać spółki akcyjnej z udziałem Miasta i Klubu. Dobra Klubu (obiekty przy ul. Parkowej) zostały oddane Miastu w dobrej wierze, po wielu rozmowach prezesa Klubu z burmistrzem i zarządem Miasta. Fragment wypowiedzi ówczesnego, niestety nieżyjącego już prezesa  BKS-u dla Kroniki Bocheńskiej (grudzień 1996) :
Niestety, obietnice świetlanej przyszłości dla BKS-u okazały się fikcją, ze spółki wyszły przysłowiowe „nici”, ale obiektów Miasto już Klubowi nie zwróciło. W tym miejscu należy przypomnieć, że w momencie przekazywania majątku, Klub był zadłużony w stosunku do trenerów i Zakładu Energetycznego na „zawrotną” sumę w wysokości  siedem tysięcy złotych (sic!!!). Dlatego też mówienie o bankructwie Klubu i wydatkach Miasta na jego utrzymanie, biorąc pod uwagę wartość przejętego majątku, jest nadużyciem i wręcz zwykłym oszustwem dokonanym przez magistrackich urzędników.
Mam nadzieję, że w związku z jubileuszem Klubu odbędzie się Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków Bocheńskiego Klubu Sportowego, które jako najwyższa klubowa władza podejmie zdecydowane starania związane z odzyskaniem klubowych obiektów przejętych przez Miasto w do dziś niewyjaśnionych okolicznościach.  (JZ)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz